Złoty nie w cenie - Analiza techniczna z dnia 10.09.2021

Adam Fuchs
Adam Fuchs
analityk walutowy InternetowyKantor.pl

Dobra passa rodzimej waluty nie trwała długo i ponownie znalazła się ona w defensywie. W tej chwili w głównej mierze jej pozycję zdają się kształtować czynniki lokalne, czyli pędząca inflacja i reakcja na nią (a raczej jej brak) ze strony gołębiej RPP. Dodatkowo tak gwałtowne spadki kursów, jakie obserwowaliśmy na przełomie sierpnia i września, często mogą się wiązać z mocnymi korektami. Tezę o przewadze rodzimych impulsów na zachowania PLN może potwierdzać obraz EUR/USD, która po skutecznej obronie oporu przy 1,19 $ obecnie popadła w marazm.

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 06.09.2021 - 10.09.2021.

Para walutowa

EUR/USD

EUR/PLN

GBP/PLN

CHF/PLN

Minimum

1,1803

4,5069

5,2429

4,1380

Maksimum

1,1886

4,5501

5,3266

4,1960

EURUSD

Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-godzinowy

Ostatnie półtora miesiąca na głównej parze walutowej świata było emocjonujące. Koniec lipca upłynął pod znakiem ataków na 1,19 $, by następnie w szybkim tempie kurs zszedł poniżej 1,17 $, czyli poziomów widzianych ostatnio w październiku zeszłego roku. W tym momencie znowu wsiadł on w kolejkę na północ i stworzył bardzo równy i stabilny trend wzrostowy. Historia pt. „Tam i z powrotem” doprowadziła go ponownie w pobliże 1,19 $, ale tym razem ten opór bardzo szybko doprowadził do korekty, która wybiła dołem wcześniejszy korytarz. Jednak siły tej korekcie starczyło na krótko i obecnie EUR/USD tworzy wąską konsolidację. Wygląda to na wyczekiwanie na impuls, który przyniesie rynkowi argument dla wyraźniejszego określenia krótkoterminowej ścieżki. Ostatnie wydarzenia wskazują, że równie prawdopodobne jest wydostanie się z tego bocznego korytarza górą (a wtedy znowu atak na 1,19 $), jak i dołem (w takim przypadku przystankiem na południe mogą być okolice poziomu 1,176 $). Z fundamentów liczą się w tej chwili tak naprawdę dwie sprawy: inflacja i reakcje banków centralnych. A że władze monetarne prześcigają się w podkreślaniu swojej gołębiości, to nawet zapowiedziane wczoraj przez EBC spowolnienie tempa PEPP (pandemicznego skupu aktywów) nie było w stanie wywrzeć na inwestorach wrażenia. W kolejnych tygodniach warto być też przygotowanym na to, że coraz wyraźniej na sentyment może wpływać sytuacja pandemiczna, która zmusza do coraz gwałtowniejszej reakcji rządy wielu państw. Na szczęście dla gospodarek słowo lockdown pada jeszcze stosunkowo rzadko.

EURPLN

EURPLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy

Historię EUR/PLN w ostatnich tygodniach można by streścić w dwóch słowach: konsolidacje i przesilenia. Końcówka sierpnia to dosyć wąski, bo ok. 2,5-groszowy trend boczny, który podsycał wciąż spekulacje o możliwym ataku na 4,60 zł. Nic z tego nie wyszło, a kurs wyrwał się gwałtownie z tego korytarza i w ciągu 2 dni broniło się już wsparcie na 4,50 zł. Okazuje się, że ostatnio psychologiczne poziomy robią swoje, bo rzeczywiście ten szaniec zdołał się obronić. Przyszła chwila uspokojenia i znowu utworzenie podobnego jak wcześniej (tylko kilka groszy niżej) trendu bocznego, z którego ostatecznie udało się wyrwać i skierować na północ. W tym momencie kurs euro znajduje się w połowie drogi między ostatnimi minimami i maksimami. Dlatego, mimo że złoty w ostatnich dniach znalazł się pod wyraźną presją, to jeszcze wstrzymałbym się z rozstrzyganiem, czy czeka nas teraz tylko jego deprecjacja. Jeśli tak rzeczywiście będzie, to zapewne ponownie zobaczymy podejście pod 4,60 zł (który to poziom broni się w ostatnich miesiącach doskonale), ale przy realizacji odwrotnego scenariusza dopiero wybicie 4,50 zł będzie wyraźnym argumentem za trwalszym umocnieniem PLN. PLN, którego swoją polityką na pewno nie wesprze gołębia RPP. Prezes Adam Glapiński dał wczoraj wszystkim Polakom złotą radę: wysoką inflację trzeba przeczekać. Tym samym staje się coraz bardziej prawdopodobne, że Rada w obecnym składzie nie dokona żadnej weryfikacji swojej polityki (kadencja kończy się w przyszłym roku).

CHFPLN

CHFPLN

Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy

Ponieważ Sąd Najwyższy w dalszym ciągu zwleka z podjęciem decyzji dotyczących kredytów walutowych, to frankowicze wciąż z niepokojem muszą przyglądać się kursowi franka. A ten (podobnie jak reszta kursów głównych walut) nie pozwala im się nudzić. Wyraźnie widać, że jeżeli ktoś dokonuje zakupu CHF przed samym terminem spłaty raty, to w jednym momencie może rwać włosy z głowy, by tydzień później uśmiechać się do wykresu. Jeszcze w okolicach 20 sierpnia kurs franka wędrował w okolice 4,29 zł, czyli najwyższych poziomów od jesieni zeszłego roku, aby dostać gwałtowny i mocny cios, który kazał mu bronić wsparcia, znajdującego się niebagatelne 15 groszy niżej. Jednak dobra passa złotego nie trwała długo, odbił się od tego poziomu i w podobnie szybkim tempie skierował na północ. Obecnie balansuje w okolicach 4,19 zł, a jeśli siła tego ruchu nie zostanie zatrzymana, to po sforsowaniu 4,21-4,22 zł możliwy jest atak na niedawne szczyty. Chociaż argumentów za PLN nie ma wiele, to jednak warto wspomnieć, że jeśli ogólnorynkowy sentyment będzie się w najbliższym czasie poprawiał, to właśnie tutaj nadziei może upatrywać złoty. Jednak dla średnioterminowego kursu franka kluczowe będzie wtedy dopiero pokonanie wsparcia w okolicach 4,10 zł.

GBPPLN

GBPPLN

Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy

Chociaż kurs funta szterlinga zachowywał się w dużej mierze podobnie do pozostałych głównych walut, to można dostrzec pewne różnice. Po pierwsze trend spadkowy na tej parze zarysował się już wcześniej, bo w połowie sierpnia. Poza tym ostatni szczyt był kilkumiesięcznym maksimum, ale zdecydowanie wyższe wartości widzieliśmy w marcu. A ponieważ GBP/PLN już wcześniej zaczęło swój marsz na południe, to przecena z przełomu sierpnia i września nie była aż tak gwałtowna. Kluczowe okazało się tutaj wsparcie przy 5,24 zł, które na chwilę skierowało kurs na boczne tory. Jednak wydostanie się z niego górą, było wyraźnie mocniejsze, niż w przypadku innych par. W ten sposób w zaledwie trzy dni kurs GBP poszybował w górę o 9 groszy, docierając dziś do 5,33 zł i tym samym niwelując cały wrześniowy zysk złotego. I tutaj doszukiwałbym się jakiejś szansy dla rodzimej waluty. Jeżeli dochodzi do tak gwałtownej zmiany, to powinniśmy być przygotowani na jej korektę. Czy tak rzeczywiście będzie, czas pokaże, ale przy tego typu sztormach bardzo trudno o wytyczenie bezpiecznego toru. Poza tym funt na szerokim rynku odgrywa coraz dziwniejszą rolę i można odnieść wrażenie, że powoli staje się jedną z ciekawszych walut dla inwestorów spekulacyjnych.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu InternetowyKantor.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres biuro@internetowykantor.pl.