Powell i jego “nowa” polityka monetarna - Analiza techniczna z dnia 14.09.2020

Krzysztof Pawlak
Krzysztof Pawlak
dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Lagarde dała zielone światło do kontynuacji trendu wzrostowego na głównej parze walutowej świata. Polski złoty nie zyskuje mimo sprzyjających okoliczności na rynkach, takich jak słaby dolar, czy wzrosty na giełdach. Posiedzenie Fed kluczowe w tym tygodniu. Poniedziałek to także globalnie ponad 300 tys. nowych zakażeń koronawirusem, czy to już początek drugiej fali? Chaos brexitowy nie ma końca. Premier Johnson pod silną krytyką członków swojej partii. 

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 03.09.2020 - 14.09.2020.

Para walutowa

EUR/PLN

CHF/PLN

USD/PLN

GBP/PLN

Minimum

4,4070

4,0850

3,7195

4,7890

Maksimum

4,4680

4,1400

3,7870

4,9940

EURPLN

EURPLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 30 minutowy

Ostatni tydzień przebiegał pod kątem dużej zmienności na wspólnej walucie. Było to związane z czwartkowym posiedzeniem EBC. Mimo sporych oczekiwań, że Christine Lagarde spróbuje słownie wywrzeć presję na osłabienie euro, taki scenariusz się nie ziścił. Prezes europejskiej władzy monetarnej była bardzo ostrożna w swojej wypowiedzi, niektórzy analitycy stwierdzili nawet, że zbyt pasywna. W efekcie dała zielone światło do kontynuacji trendu wzrostowego na głównej parze walutowej świata. Po konferencji EUR/USD skoczył nawet do poziomu 1,1920. Nieco piasku w tryby wzrostów głównej pary walutowej wrzucił szef ekonomistów EBC, który był znacznie bardziej bezpośredni i powiedział, że mocne euro wpłynie niekorzystnie na inflację i ożywienie gospodarcze na Starym Kontynencie. Dla graczy szukających długiej pozycji na wspólnej walucie była to jedynie okazja do zakupów, gdyż gołębi przekaz Lagarde dał jasny sygnał, że bank centralny aż tak się nie martwi o wzrosty euro. Kurs więc szybko powrócił pod granicę 1,19. Co ciekawe spora zmienność na EUR/USD nie wpłynęła znacząco na EUR/PLN. Kurs pary złotowej porusza się od początku ubiegłego tygodnia w wąskim paśmie wahań, raptem 3 groszowym. Zazwyczaj słabość dolara na szerokim rynku powodowała, że złoty łapał wiatr w żagle, ale nie tym razem. Być może inwestorzy boją się zajmować pozycje długie na krajowej walucie w obawie przed rewizjami ratingów dla Polski. Od paru dni największe agencje ratingowe sygnalizują, że Polska znacznie zwiększyła deficyt budżetowy w tym roku w związku z pandemią koronawirusa i programami socjalnymi. W efekcie może się to skończyć spadkiem oceny wiarygodności naszego kraju i pogorszeniem perspektyw na przyszłość. Oporem w przypadku wzrostów będzie górne ograniczenie wyrysowanego kanału na wykresie w okolicach 4,4550. 

CHFPLN

CHFPLN

Wykres kursu franka do złotego, interwał 30 minutowy

CHF/PLN, mimo nastawienia pro risk na rynkach, utrzymuje się dość wysoko. Od początku tygodnia obserwujemy wzrosty na giełdach, a waluty ryzykowne pną się w górę z wyjątkiem właśnie złotego. Z jednej strony to może być ostrożne podejście związane z rewizją polskiego ratingu, o którym wspomnieliśmy powyżej. Na szerokim rynku oczywiście ryzyk nie brakuje, a głównym tematem pozostaje nagły wzrost globalnych zakażeń, tylko dzisiaj zaraportowano ponad 300 tys. nowych przypadków. W czołowej trójce tych statystyk znów pojawia się USA i Brazylia. Warto też odnotować fakt, że pierwszy kraj na świecie, a mianowicie Izrael wprowadził ponownie lockdown w gospodarce. Czy za tym państwem pójdzie kolejna fala? Większość państw w tym szczególnie USA jasno dają do zrozumienia, że kolejne zamknięcie przedsiębiorstw nie wchodzi w grę. Pytanie tylko, czy jesienna druga fala pandemii nie spowoduje, że nie będzie innego wyjścia. Wtedy bez wątpienia waluty bezpieczne, jak frank szwajcarski zyskają paliwo do wzrostów. Na ten moment jednak rynki nie przejmują się nowymi zakażeniami, a selektywnie wybierają dobre informacje jak ta, że kilka firm ze Stanów wznawia testy szczepionki. Dodatkowo risk on na rynkach wzmacnia informacja o tym, że aktywa TikToka ma nabyć kupiec z USA, co z pewnością ucieszyłoby Trumpa. Bez wątpienia optymizm rynkowy może zostać podtrzymany po posiedzeniu Fed w środę. Jeśli usłyszymy gołębi przekaz, to krajowa waluta powinna zyskać nieco do CHF. Na wykresie obserwujemy formację trójkąta, która sygnalizuje większy ruch w bliskiej perspektywie czasowej. 

USDPLN

USDPLN

Wykres kursu dolar do złotego, interwał 30 minutowy

Skoro główna para walutowa po ubiegłotygodniowej sporej zmienności powróciła do bazowego trendu z ostatnich tygodni, a więc wzrostów, to nie dziwi fakt, że i USD/PLN w konsekwencji powrócił do spadków. Kluczowe dla notowań tej pary będzie środowe posiedzenie Fed. Inwestorzy liczą, że gołębi Powell pozwoli indeksom giełdowym dalej rosnąć i jeszcze osłabi dolara. Można powiedzieć, że Rezerwa znalazła się w tym momencie w idealnym położeniu, gdyż słabnąca amerykańska waluta powinna wpłynąć na odbijanie inflacji. Nie dziwi więc fakt, że Powell postanowił to pojęcie nieco pominąć w swoim obserwacjach na temat rynku pracy. Ta nieco rewolucyjna w polityce monetarnej zmiana została zasygnalizowana w Jackson Hole. Jeśli więc szef Fed dalej pójdzie w tym kierunku na konferencji prasowej po posiedzeniu władzy monetarnej, to możemy zobaczyć dalsze osłabienie dolara. Bez wątpienia to zła informacja dla euro i EBC, który ma dość mało narzędzi, by odwrócić trend wzrostowy na EUR/USD. Silna waluta ma bardzo duży wpływ na zjawisko deflacji, a wręcz walnie może przyczynić do jej pojawienia. Oczywiście wiele słów i działań Fed zostało już zdyskontowanych, więc o rozczarowanie nie trudno. Perspektywa wyborów prezydenckich w USA i główny argument Trumpa mówiący o wzrostach giełdowych jako sile gospodarki powoduje, że Powell może zwyczajnie ulec (z resztą nie pierwszy raz) presji prezydenta i wesprzeć rajd ryzyka. Słaba waluta jest również tym, czego Trump oczekiwał jako głównego narzędzie wsparcia eksportu i tym samym poprawienia bilansu handlowego. Wsparciem dla USD/PLN będzie poziom 3,7250. 

GBPPLN

GBPPLN

Wykres kursu funta do złotego, interwał 30 minutowy

Sytuacja związana z brexitem stała się jeszcze bardziej skomplikowana. Ostatni tydzień przyniósł sporo sprzeczek między UE a Wielką Brytanią, ale co warte uwagi strony “jeszcze” chcą ze sobą rozmawiać, a początek nowej tury negocjacji już dziś. Pojawiła się jednak dość kluczowa kość niezgody, a mianowicie dokument Internal Market Bill. Definiuje się w nim pobrexitową swobodę przepływu towarów między czterema krajami wchodzącymi w skład Zjednoczonego Królestwa. Kontrowersje budzi fakt, że ta ustawa zastępuje część umowy Wielkiej Brytanii z UE, która weszła w życie 31 stycznia 2020. Unię szczególnie denerwuje fakt, jakie może to mieć zastosowanie do Irlandii Północnej, która graniczy z Republiką Irlandii pozostającą we Wspólnocie. Unijni włodarze domagają się całkowitego cofnięcia tego dokumentu, na co nie chce przystać premier Johnson. Sytuacja jest o tyle podbramkowa, że szef rządu wskutek tego ruchu zyskał spore grono krytyków we własnej partii. Historia Theresy May pokazuje, jak wewnętrzne polityczne walki wpływają na brexit, bez wątpienia negatywnie. Niemniej jednak szansa na podpisanie umowy handlowej wciąż istnieje, ale droga do tego celu jest iście karkołomna. Gdyby jednak tak się stało, to zobaczymy spory rajd umacniający funta. 

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu InternetowyKantor.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres biuro@internetowykantor.pl.