NBP “strażnik polskiej waluty” – Analiza techniczna z dnia 01.02.2021
Krajowa waluta przechodzi do ofensywy i umacnia się w stosunku do głównych walut. Wszystko to w otoczeniu mocniejszego od początku roku dolara amerykańskiego. Czekamy na reakcję NBP, który ostrzegał, że będzie się starał przeciwdziałać zbytniemu umocnieniu PLN. Negocjacje nad pakietem fiskalnym w USA w centrum uwagi inwestorów. Funt brytyjski przed posiedzeniem Banku Anglii pokazuje siłę, mimo fatalnej sytuacji epidemiologicznej i gospodarczej.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 12.01.2021 – 01.02.2021.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,5077 |
4,1650 |
3,7010 |
5,0615 |
|
Maksimum |
4,5565 |
4,2350 |
3,7700 |
5,1500 |
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Sytuacja techniczna na wykresie EUR/PLN jest dość jasna, doszło do wyłamania z kanału wzrostowego i mamy do czynienia ze spadkiem kursu w okolice 4,50. Krajowa waluta w ostatnich dniach nie grzeszyła zmiennością, a zmiany kursu były bardzo niewielkie. Od początku tego tygodnia doszło jednak do istotnego umocnienia złotego. Bez wątpienia pomogły dzisiejsze dane PMI dla przemysłu z wynikiem 51,9 pkt, czyli sporo wyżej, aniżeli oczekiwali tego analitycy. Publikacje te wskazują, że polski przemysł jest w doskonałej formie i druga fala pandemii nie zaburzyła jego funkcjonowania. W teorii wydawałoby się więc, że krajowa waluta mogłaby spokojnie kontynuować trend spadkowy na EUR/PLN, ale wiemy, że może być o to trudno. Od mniej więcej połowy grudnia na straży zbytniego umocnienia polskiej waluty stoi nasz rodzimy NBP. Władza monetarna od pewnego czasu, po kilku interwencjach walutowych w celu osłabienia złotego, jasno deklaruje, że będzie bronić poziomu 4,50. Może więc być tak, że inwestorzy wykorzystają ten poziom jako okazję do kupna. Wiadomo, że jeśli siły rynkowe wrzucą olbrzymi kapitał na rynek i zaczną masowo kupować krajową walutę, to nasz NBP po prostu nie będzie miał szans, bo nie takie banki centralne w przeszłości przegrywały tę walkę. Ewentualne złamanie tego poziomu bez wątpienia wpłynęłoby na spore kilkugroszowe umocnienie złotego i ruch gdzieś w okolice nawet 4,45.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
Podobnie jak na EUR/PLN na wykresie CHF/PLN widzimy przełamanie linii wsparcia w postaci kanału wzrostowego i ruch na południe z poziomu 4,22 na 4,1650. Na ten moment kluczowe będzie zachowanie się naszych władz monetarnych. Jeśli NBP znów zaniepokoi się sytuacją złotego i zbyt dużym umocnieniem, co poskutkuje interwencją, to możemy być świadkami szybkiego odbicia. Póki co na rynkach poza różnymi dziwnymi sytuacjami na giełdach, co krótko można podsumować walką funduszy z małymi inwestorami, większych punktów zapalnych brakuje. Gdzieś tam czaił się za rogiem konflikt dwóch mocarstw, a więc Chin i USA o Tajwan, mowa była też o możliwym rozpadzie rządu we Włoszech, ale na razie te tematy są omijane przez inwestorów. Jeśli nagle pojawią się znienacka, bo choćby dzisiaj media informacyjne doniosły o naruszenie przestrzeni powietrznej Tajwanu przez chińskie samoloty, to szybko inwestorzy powrócą do bezpiecznych przystani jak frank szwajcarski.
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Bez wątpienia od początku roku do kontrofensywy przeszedł amerykański dolar. Na kwotowaniach EUR/USD nie patrzymy już w okolice 1,25, a raczej widzimy coraz większe szanse na testowanie ważnego wsparcia na poziomie 1,20. W tym kontekście ubiegłotygodniowe posiedzenie Fed niewiele zmieniło, a decydującym argumentem wciąż jest możliwa opcja cięcia stóp przez EBC, a także rosnąca rentowność obligacji USA. Cały czas dla wspólnej waluty dużą wagę ma trudna sytuacja epidemiologiczna w Europie pod znakiem przedłużających się ograniczeń aktywności gospodarczej. Cała sytuacja na głównej parze ma odzwierciedlenie w notowaniach USD/PLN. Kurs dolara jest znacznie wyżej, niż to było jeszcze na początku grudnia, a więc okolice 3,60, podczas gdy dzisiaj jesteśmy już na poziomie ponad 3,72. W poniedziałek w kontekście dolara pojawią się ważne dane na temat przemysłu, mierzone indeksem ISM. Inwestorzy baczną uwagę zwracają też na negocjacje obozu Bidena z republikańskimi senatorami na temat pakietu fiskalnego. To, że pakiet proponowany przez nowego prezydenta USA nie wejdzie w życie w całości, już wiemy, ale jest szansa na podpisanie choćby kilku ustaw, będących jego częścią, które musiałyby być parafowane również przez przeciwny obóz i senatorów z ich ramienia. Wsparciem dla USD/PLN będzie poziom 3,70, w przypadku wzrostów oporem będą ostatnie maksima.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy
W ofensywie na szerokim rynku w ostatnich dniach jest brytyjski funt. Para GBP/USD znalazła się najwyżej od kwietnia 2018 roku. Wszystko to przy niezwykle trudnej sytuacji epidemiologicznej w tym kraju. Oczywiście ograniczenia, które wprowadził premier Johnson, dają się we znaki gospodarce. Jak prezentuje Bloomberg, aktywność gospodarcza wyniosła w styczniu zaledwie 45% poziomów widzianych przed pandemią. Zderzając to z wyjściem Wielkiej Brytanii ze struktur UE, można się dziwić, skąd ten optymizm inwestorów co do funta. Być może jest to ustawianie się graczy pod czwartkowe posiedzenie Banku Anglii i brak chęci cięcia stóp z ich strony. Wydaje się, że decydenci wyspiarskiej polityki monetarnej mogą jednak zaskoczyć i podjąć nieoczekiwane decyzje, zwiększając np. skalę luzowania. W zaistniałej sytuacji byłoby to wręcz konieczne, by pobudzić gospodarkę. Mocniejszego funta aż tak nie widać na notowaniach GBP/PLN, gdzie jesteśmy o kilka groszy niżej aniżeli ostatnie maksimum na poziomie 5,1605. Trzeba jednak też zauważyć, że krajowa waluta odreagowuje ostatnią słabość, więc umacnia się również do funta. Obecnie trwa walka o powrót do kanału wzrostowego, rozstrzygnięcie będzie skutkowało większym ruchem w którąś ze stron.