Trump traci nadzieję na reelekcję – Analiza techniczna z dnia 05.10.2020
Polski złoty odrabia straty do głównych walut po ubiegłotygodniowej mocnej fali wyprzedaży. Powodem deprecjacji krajowej waluty doniesienia z KE o możliwym wstrzymaniu wydatkowania środków dla Polski. Początek tygodnia w dobrych nastrojach na rynkach mimo informacji o zakażeniu się koronawirusem przez prezydenta Trumpa. Dane z amerykańskiego rynku pracy nie zaimponowały. Funt brytyjski pod ostrzałem tematów, negocjacje brexitowe, informacje z Banku Anglii i dane makro.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 14.09.2020 – 05.10.2020.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,4328 |
4,1205 |
3,7435 |
4,7919 |
|
Maksimum |
4,5865 |
4,2538 |
3,9295 |
5,0525 |
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Wydaje się, że najgorsze na parze EUR/PLN mamy już za sobą. Krajowa waluta przeżyła sporą huśtawkę nastrojów. Głównym powodem takiego strzału w górę o ponad 15 groszy była informacja o możliwym połączeniu wydatkowania środków z UE z kryterium praworządności. Temat nie jest nowy, można by powiedzieć, że został odkurzony. Wiemy jedno, że w oczach KE dwa kraje, a więc Polska i Węgry tego kryterium nie spełniają. Utrudniony dostęp miałby dotyczyć również funduszu odbudowy wartego 750 mld euro. Inwestorzy wystraszyli się tego faktu i wręcz panicznie wyprzedawali złotego. Kurs EUR/PLN testował poziom 4,60 zł, ale skutecznie udało się go wybronić. Sytuacja została opanowana wraz z końcem ubiegłego tygodnia i kurs mocno odreagował, schodząc do poziomu 4,46 zł. Można więc powiedzieć, że niemal cały ruch w górę został zanegowany. Co ciekawe podobna sytuacja miała miejsce w przypadku węgierskiej waluty, a tamtejszy bank centralny na tak gwałtowne osłabienie waluty reagował. Z naszego banku centralnego takie informacje się nie pojawiły, trudno powiedzieć, czy taka reakcja ze strony NBP nastąpiła, gdyż powszechnie wiadomo, że słaba waluta jest wręcz pożądana przez rodzimych decydentów.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
Podobna sytuacja jak na EUR/PLN miała też miejsce na parze złotowej powiązanej z frankiem szwajcarskim. W ubiegłym tygodniu wszystko wróciło do normy i cały ruch wzrostowy został zanegowany. Od piątku na rynkach znów panuje większa nerwowość związana z pojawieniem się informacji o zakażeniu koronawirusem u prezydenta USA. Pojawiające się informacje są sprzeczne, od tych skrajnie złych, że stan zdrowia jest poważny i podawany jest tlen, do tych pozytywniejszych, że już dzisiaj Trump opuści szpital. Według administracji rządowej nie ma tematu przełożenia wyborów (co jest niezgodne z prawem), jak również nie ma mowy o większym zakłóceniu prowadzonej kampanii, która na tę chwilę jest wstrzymana. Nie oznacza to oczywiście, że prezydent USA wróci lada moment w wir walki o reelekcję. Poza tym wątkiem ryzyk na rynkach oczywiście nie brakuje. Przede wszystkim chodzi o kolejną falę wirusa, która dotarła do Europy i przyniosła sporą dynamikę wzrostu zakażeń, również i w naszym kraju. Inwestorzy boją się kolejnego lockdownu i zamykania gospodarki, na razie jednak wszystko odbywa się na poziomie analiz i rozmyślania. Jeśli jednak faktycznie tak się stanie, to znów zobaczymy panikę na rynkach i wzrost zainteresowania walutami bezpiecznymi, jak chociażby frank. Nie można zapominać o konflikcie zbrojnym Azerbejdżanu i Armenii, w co zamieszane są dwa ważne kraje na mapie geopolitycznej, a więc Turcja i Rosja.
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Oczywiście w kontekście dolara najważniejsza informacja to zakażenie koronawirusem prezydenta Trumpa. Co ciekawe dzisiejsze sondaże pokazują, że to wcale nie działa na jego korzyść pod kątem wyborów, które odbędą się już za miesiąc. Kontrkandydat Joe Biden osiągnął najwyższą przewagę od dwóch miesięcy, nawet u bukmacherów. Oczywiście nie brakuje komentarzy, że szybkie wyleczenie Trumpa będzie dla niego pozytywnym impulsem i będzie chciał to mocno wykorzystać pod koniec kampanii. News piątkowy kompletnie stłamsił główny temat, a więc dane z rynku pracy z USA. Druga sprawa, że nie były one jakoś mocno przykuwające uwagę. Spadło bezrobocie, więc to na plus, ale pojawiło się znacznie mniej nowych miejsc pracy. Na parze USD/PLN obserwujemy odreagowanie ostatnich dynamicznych wzrostów. Korekta sięgnęła już ponad 10 groszy od ubiegłotygodniowego szczytu. Kurs powinien teraz zmierzyć się ze wsparciem na poziomie 3,80. Wiele oczywiście będzie zależeć od notowań EUR/USD, które od początku tygodnia odbijają się od wsparcia na poziomie 1,17.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy
Na funcie brytyjskim również spora zmienność. Głównym czynnikiem determinującym takie znaczące ruchy, były prowadzone negocjacje o warunkach wyjścia Wielkiej Brytanii z UE. Nadal nie wiemy, czy choćby wstępna umowa zostanie parafowana jeszcze na październikowym szczycie Unii Europejskiej. Pojawia się wiele sprzecznych informacji, choć przeważają te pozytywne, że strony idą w dobrym kierunku. Szczególnie po propozycji brytyjskiej o 3-letnim okresie przejściowym dla europejskich rybaków, łowiących na brytyjskich wodach. Nadal kością niezgody pozostaje ustawa, którą premier Boris Johnson przeforsował na Wyspach. Dotyczy ona Irlandii Północnej i podważa wcześniejsze ustalenia Brytyjczyków z Unią. Wydaje się, że bez jej cofnięcia do żadnej nowej umowy może nie dojść. Druga kluczowa sprawa dla Wielkiej Brytanii to działania Banku Anglii i sugestia, że intensywnie pracują nad wprowadzeniem ujemnych stóp procentowych. Takie informacje wyhamowały ruch aprecjacyjny na funcie. Kolejna sprawa to zaskakujące odczyty gospodarcze z Wysp. Pozytywnie zaskakują PMI dla przemysłu i usługowe, znajdujące się na poziomach znacznie powyżej średniej w Europie. GBP/PLN po wystrzale na poziom 5,0525 zł, spadł znacznie niżej i jesteśmy znów poniżej ważnej granicy 5,00 zł. Wsparciem na ten moment będzie ostatnie minimum nieco powyżej 4,90 zł.