„Zielony” już nie taki pożądany – Analiza techniczna z dnia 08.02.2021
Siła dolara amerykańskiego nieco osłabła. Rynek pracy w USA wyraźnie hamuje. Szczepienia na koronawirusa na pierwszym planie. EUR/PLN łamie wsparcie na 4,50, reakcja NBP jednak wątpliwa. Kredytobiorcy frankowi się cieszą, bo frank szwajcarski tanieje. Funt brytyjski mocniejszy, ponieważ BoE odrzuca możliwość wprowadzenia ujemnych stóp procentowych.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 18.01.2021 – 08.02.2021.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,4700 |
4,1320 |
3,7130 |
5,0680 |
|
Maksimum |
4,5565 |
4,2350 |
3,7700 |
5,1500 |
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Notowania EUR/PLN nadal pozostają w trendzie spadkowym, choć w ostatnich dniach zauważalnie zmniejszył się korytarz wahań. Ubiegłotygodniowe posiedzenie RPP tylko na chwilę przyniosło presję spadkową na krajową walutę. Rada podkreśliła w komunikacie, że nadal rozważa interwencje na rynku walutowym, by osłabiać złotego. Tym razem nie dowiedzieliśmy się, czy poziom 4,50 na EUR/PLN jest poziomem, który będzie wzbudzał chęć działania polskich władz monetarnych. Na razie po notowaniach możemy stwierdzić, że nie widać żadnej reakcji, mimo że wsparcie na 4,50 zostało złamane. Obecnie kurs dryfuje kilka groszy niżej, ale nie wywołuje to żadnych działań ze strony banku centralnego. Oczywiście należy być czujnym i niewykluczone, że mniejsza zmienność w ostatnich dniach to właśnie ostrożność inwestorów i omijanie złotego. Działania NBP w ostatnim czasie ocenił też MFW, który stwierdził, że interwencje nie są niczym złym, ale zwrócił uwagę na odpowiednią komunikację z rynkiem, której w ostatnim czasie zabrakło. W raporcie tym zawarto również informację o rozsądności działania NBP, gdyż celowe osłabienie złotego przynosi gorszą sytuację importu i w efekcie może wywołać wzrost cen. Patrząc na sytuację złotego w szerszym zakresie, to widzimy, że wracamy do dobrze znanej korelacji, a więc słabszy dolar = mocniejsza polska waluta. USD traci od piątku w relacji choćby do euro po nieco słabszych danych rynku pracy. Wsparciem dla EUR/PLN będzie 4,47.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
O wiele lepiej wygląda również sytuacja kredytobiorców frankowych oceniana przez pryzmat notowań CHF/PLN. Kurs od początku lutego spadł już niemal 10 groszy. Inwestorzy w ostatnich dniach żyją tematem wsparcia fiskalnego w USA zaproponowanego przez Joe Bidena, który zasili gospodarkę olbrzymią kwotą USD. Sprawia to, że apetyt na ryzyko absolutnie nie wygasa, co widać choćby po wzrostach na giełdach i pozostawania w defensywie aktywów uznawanych za bezpieczne, jak właśnie frank szwajcarski. Spadkowi kursu CHF/PLN sprzyja też sytuacja na parze EUR/CHF, gdzie kurs odbija w górę, przynosząc słabszego franka na szerokim rynku. Czy na jakieś ryzyka na rynkach warto zwrócić uwagę, które mogą przynieść znów ucieczkę inwestorów do szwajcarskiej waluty? Tradycyjnie mogą to być doniesienia z frontu szczepień, a mianowicie skuteczność szczepionek na nowe odmiany wirusa. Punktem zapalnym może być temat efektywności szczepionki od Astra Zeneca. Przypomnijmy, że ta szczepionka ma mniejsze wymogi logistyczne i niższą cenę. Wydaje się, że na ten moment inwestorzy odsunęli czynnik ryzyka w postaci wcześniejszych wyborów we Włoszech, po wystawieniu kandydatury Mario Draghiego, jako człowieka, któremu ma być powierzona misja tworzenia tamtejszego rządu. Wsparciem dla CHF/PLN w przypadku dalszych spadków będzie poziom 4,1320.
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
USD/PLN ma za sobą spory spadek notowań z okolic 3,76 do obecnie 3,72. Winne słabości dolara okazały się dane makro, a konkretniej raport z sytuacji na rynku pracy. Rewizja zatrudnienia za ostatnie dwa miesiące wyniosła prawie 200 tys. miejsc pracy i to w dół. W styczniu zatrudnienie było niższe, patrząc r/r o blisko 10 mln osób. Statystyki pokazały też, że jedynie 57,5% obywateli USA w wieku roboczym pracuje. W takim tempie odbudowy miejsc pracy pełnego zatrudnienia nie uda się odbudować już w przyszłym roku, jak to przewiduje nowa sekretarz skarbu Janet Yellen. Patrząc z innej perspektywy słabe dane to jasny sygnał dla władz monetarnych i politycznych, że o odpuszczaniu stymulacji fiskalnej nie ma mowy. To też sygnał dla kupujących dolara, że komunikacja Fed o szybszej normalizacji polityki monetarnej i zmniejszanie QE po prostu w najbliższym czasie nie będzie mieć miejsca. Stąd nie dziwi odwrót od “zielonego” po wspomnianej publikacji danych w piątek. Patrząc od strony technicznej korekta na EUR/USD zakończyła się równo na 400 pipsach jak rok wcześniej, co może być sygnałem zmiany trendu na wzrostowy. Jeśli taki scenariusz się ziści to USD/PLN powinien kontynuować ruch na południe, a pierwszym przystankiem może być poziom 3,70.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy
W ostatnim czasie narosło wiele spekulacji dotyczących badania efektywności wprowadzania ujemnych stóp w Wielkiej Brytanii. BoE nie chciał działać pochopnie i postanowił dokładnie zbadać, czy takie działanie ma sens. Analitycy spodziewali się, że w obliczu słabych danych makro Bank Anglii zdecyduje się na taki ruch. Tymczasem szef tego banku centralnego Bailey na konferencji prasowej w ubiegły czwartek stanowczo odrzucił taki ruch, co przyniosło znaczne umocnienie funta brytyjskiego na szerokim rynku. GBP/PLN podskoczył w okolice 5,15, po czym doszło do korekty, ale trzeba zauważyć, że była to zasługa mocniejszej krajowej waluty. Sytuacja gospodarcza Wyspiarzy pozostaje kiepska, bo kraj ten mocno cierpi przez koronawirusa (pojawienie się nowej mutacji, bardziej zaraźliwej). Skąd więc siła funta? Inwestorzy dyskontują przyszłość, a według nich bardzo szybkie tempo szczepienia obywateli brytyjskich przyniesie szybszą odbudowę gospodarki aniżeli w Europie. Na ten moment wsparciem dla kursu będzie poziom ostatniego minimum, a więc 5,07.