Próba sił – Analiza techniczna z dnia 08.06.2020
Trend umacniający złotego ewidentnie się wyczerpał. Obecnie obserwujemy konsolidację, pytanie tylko, czy jest ona zbieraniem siły do dalszych spadków, czy próbą odwrócenia ruchu. Odpowiedź prawdopodobnie już w środę przyniesie FED. Trump próbuje przehandlować homary za samochody.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 01.06.2020 – 08.06.2020.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,3681 |
4,0483 |
3,8859 |
4,8937 |
|
Maksimum |
4,4572 |
4,1537 |
3,9917 |
4,9992 |
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Dolar po tym, jak pod koniec maja wyłamał się z konsolidacji, wszedł w dynamiczny trend spadkowy. Doprowadził go on w okolice 3,88 zł, które ostatni raz oglądaliśmy w pierwszej połowie marca. Za tym ruchem stoi globalny sentyment i rajd ryzykownych aktywów, pod który podłączył się również nasz złoty. Co prawda naszej walucie w pewnym momencie mocno zaszkodziła rodzima RPP, ponownie obniżając stopy procentowe, jednak dolar znajduje się pod znacznie większą presją. Ruch na południe udało się zatrzymać dopiero po zaskakującym odczycie z rynku pracy, który dzięki pewnym sztuczkom statystycznym mocno pozytywnie zaskoczył analityków. Obecnie kurs znajduje się w krótkiej konsolidacji między ostatnim minimum a linią trendu. Ta może potrwać do środy, kiedy odbędzie się posiedzenie FOMC. W ostatnich dniach rośnie presja na FED, by kontynuował działania wspierające (choćby teoretycznie) realną gospodarkę. Coraz więcej spekuluje się, że Rezerwa Federalna wzorem swojego odpowiednika z Japonii zacznie manipulować krzywą rentowności amerykańskiego długu. Można zastanawiać się nad skutecznością tej metody, jednak najbardziej prawdopodobnym efektem tego posunięcia będzie wydłużenie karnawału, który trwa na rynkach. Powinno to również skutkować wybicie nowych minimów na parze USDPLN.
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Lepiej sobie radzi za to wspólna waluta, co również widać na głównej parze walutowej świata. Euro od dołku z początku czerwca odzyskało już 8 groszy, formułując małą formację podwójnego szczytu w okolicach 4,55 zł. Obecnie zmienność powoli zanika w oczekiwaniu na nowe bodźce. Takim może się okazać jak zwykle Donald Trump, który ponoć znowu rozważa wprowadzenie ceł na samochody z Europy. Miałaby być to odpowiedź na oclone homary, choć wydaje się ona mocno asymetryczna. Dodatkowo rynki zdają sobie sprawę, że temat ceł samochodowych jest ulubionym strażakiem prezydenta i jest mało prawdopodobne, by chciał z niego przy tej okazji rezygnować. Warto również zwrócić uwagę na spotkanie unijnych ministrów spraw zagranicznych w czwartek, gdyż wtedy możemy poznać kolejne szczegóły na temat Funduszu Odbudowy. Ryzyka z tym związane wydają się asymetryczne, założenia, które poznaliśmy wcześniej, są tym najbardziej optymistycznym scenariuszem, który ciężko będzie obronić podczas negocjacji. Pytanie, jak dużo będzie trzeba oddać na rzecz kompromisu.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy
Funt wreszcie przełamał linię trendu spadkowego. Wydaje się, że wszystko, co najgorsze brytyjska waluta ma już za sobą. Oczywiście negocjacje z Unią nie ruszyły ani o centymetr, jednak rynkom powoli nudzi się ten temat i dopóki ktoś nie trzaśnie drzwiami, raczej nie powinien budzić większych emocji. Dodatkowo w ostatnim czasie słychać coraz więcej pogłosek o tym, że odmrażanie gospodarki ma postępować szybciej, niż do tej pory sądzono. Jest to o tyle istotne, że Wielka Brytania jest w ścisłej czołówce, jeśli chodzi o liczbę zakażonych koronawirusem, a więcej ofiar śmiertelnych odnotowano tylko w Stanach Zjednoczonych. Brytyjczycy długo nie mogli sobie poradzić z problemem epidemii, jednak coraz więcej wskazuje na to, że wreszcie są na dobrej drodze. Na wykresie widać, że poziom 4,907 zł mimo wielokrotnego testowania, za każdym razem zadziałał jak od linijki. Widzimy coraz więcej symptomów odwrócenia trendu, co może skutkować poszukaniem jeszcze w tym tygodniu okolic okrągłych 5 zł.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
Rajd ryzykownych aktywów widać ewidentnie na wykresie franka do złotego. Szwajcarska waluta od połowy maja znajduje się w mocnym trendzie spadkowym, który sprowadził kurs CHFPLN z 4,34 zł do 4,06 zł. Zjazd o 28 groszy w zaledwie trzy tygodnie może robić wrażenie. I co najważniejsze, pomimo ostatniego odbicia, nie widać oznak zmiany trendu, a rynek jedyne, co potrafił wykrzesać w tym czasie to ledwie drobne korekty. Obecnie helwecka waluta znajduje się najniżej od 12 marca. Marcowy wzrost odbywał się praktycznie bez przystanków, przez co teraz brakuje punktów zaczepienia, które w razie potrzeby można by bronić.