Burzliwy początek tygodnia – Analiza techniczna z dnia 09.03.2020
Rozprzestrzeniający się koronawirus sieje zamęt na rynkach. Martwi sytuacja we Włoszech, gdzie wirus uderza najmocniej w Europie. Banki centralne reagują, ale może się to okazać niewystarczające. W tym tygodniu czekamy na posiedzenie EBC, ale jego amunicja jest mocno ograniczona. Rynki stawiają Fed pod presją, by ten dokonał kolejnego cięcia stóp. Arabia Saudyjska uderza w notowania ropy, które spadają o ponad 30%!
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 05.03.2020-09.03.2020
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,2895 |
4,0484 |
3,7625 |
4,9265 |
|
Maksimum |
4,3340 |
4,1086 |
3,8420 |
4,9850 |
EUR/PLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Na rynkach finansowych dawno już zapomniano o danych makro. Kluczową sprawą jest obecnie koronawirus, który rozprzestrzenia się w dość szybkim tempie na całym świecie. Jednak to, co stało się tej nocy na rynkach, można nazwać istnym armagedonem. Olbrzymie ruchy na parach walutowych i parkietach giełdowych zostały zdeterminowane przez spadek ceny ropy o 30%! Tak, o 30% raptem jednej nocy. Winowajcą (tym razem) okazała się Arabia Saudyjska, która zerwała rozmowy z OPEC w wyniku fiaska porozumienia w sprawie cięć wydobycia, na które nie zgodziła się przede wszystkim Rosja. Arabia Saudyjska ma w pewnym sensie asa w rękawie gdyż ma najniższe ceny wydobycia i na taki spadek cen może sobie pozwolić. Co innego pozostałe kraje w tym USA, gdzie spadek cen może oznaczać krach i niewypłacalność firm wydobywczych. Niższe ceny czarnego złota to z drugiej strony wsparcie dla gospodarek takich jak Chiny, Japonia, czy Europa. Cena czarnego złota wywołała falę wyprzedaży na azjatyckich rynkach akcji, niemiecki DAX otworzył się ponad 7,5% luką w dół. Wzrost napięć nie służy oczywiście kwotowaniom krajowej waluty. Ale trzeba przyznać, że para EUR/PLN zachowuje się nadspodziewanie stabilnie. Obecnie jesteśmy na poziomie nieco powyżej 4,32. Przeciągająca się panika na rynkach może skutkować dalszym ruchem w górę, ale nie zanosi się na większą wyprzedaż. Ciekawe stanowisko w tym niepewnym otoczeniu forsuje RPP, która zamierza czekać i nie reagować ruchami na stopach procentowych.
CHF/PLN
Wykres kursu franka szwajcarskiego do złotego, interwał 1-godzinowy
Na parze CHF/PLN obserwujemy wyższe kwotowania, a kurs dzisiaj w nocy podskoczył aż do 4,10. Ruch ten póki co został nieco skorygowany i kurs zszedł w okolice 4,07. Wydaje się jednak, że dalszy risk off na rynkach w Europie może spowodować powrót na maksima ostatnich dni. Szczególnie, że nisko znajduje się powiązana para EUR/CHF, która jest na poziomie bliskim 1,05. I trzeba przyznać, że najbliższe miesiące mogą nie być najlepsze dla kredytobiorców, bo ich raty kredytowe mogą rosnąć wraz z wzrostem kursu CHF. A to dlatego, że najbardziej gospodarczo mogą ucierpieć Włochy, a więc kraj, który już wcześniej balansował na granicy recesji, uparcie walcząc z UE o zwiększenie deficytu, by pobudzić kraj. Aktualnie media głoszą, że efektywnie może być uziemionych nawet 25% Włochów, a co gorsza epidemia ciąży okręgom uznawanym za lokomotywy włoskiego przemysłu, czyli Lombardii wraz z Mediolanem. Obawy o słabą już i tak gospodarkę europejską w najbliższych tygodniach mogą więc dopiero wybuchnąć i w efekcie umacniać dalej szwajcarska walutę.
USD/PLN
Wykres kursu dolara amerykańskiego do złotego, interwał 1-godzinowy
Patrząc na postawę dolara w ostatnich tygodniach można być nieco zdziwionym, w jak słabej jest kondycji. Szczególnie, że od wielu tygodni był oazą na trudne czasy i wykorzystywany przez inwestorów, jako waluta safe haven. Co więc się stało? Jest co najmniej kilka powodów. Po pierwsze, niespodziewane cięcie stóp przez Fed o 50 pkt i oczekiwanie rynków na dalsze ruchy zmierzające nawet do osiągnięcia znów stopy na poziomie 0. Po drugie spore zainteresowanie amerykańskimi obligacjami, które spowodowało spadek ich rentowności do poziomów najniższych w historii, czyli poniżej 1 pkt %. Znacznie zmniejszyła się też różnica w rentowności obligacji amerykańskich i europejskich, co spowodowało spory ruch w górę EUR/USD. Po trzecie wycofywanie się inwestorów z transakcji carry trade. Wraz z hossą na rynku akcji inwestorzy zapożyczali się w euro, gdzie mamy niskie stopy procentowe, po czym kupowali dolary i inwestowali w amerykański rynek akcji. Wszystko pasowało, dopóki indeksy szły na maksimach, jednak wraz z załamaniem sytuacja zmusiła do wycofywania się, a wraz z tym sprzedaży dolarów i kupowania euro pod spłatę pożyczek. Stąd można tłumaczyć tak duże umocnienie EUR/USD w ostatnich dniach. USD/PLN wykorzystał szansę i mocno osunął się na południe w okolice 3,79. Co dalej? Czy możliwy jest dalszy ruch w dół? Wiele zależy od dalszej reakcji Fed i posiedzenia EBC w tym tygodniu. Jeśli faktycznie FOMC zetnie stopy do zera, a EBC nie zdecyduje się na obniżkę, to zobaczymy dalszy ruch w górę na EUR/USD i tym samym spadki USD/PLN.
GBP/PLN
Wykres kursu funta brytyjskiego do złotego, interwał 1-godzinowy
GBP/PLN wystrzelił dzisiaj pod granicę 5,00. W ostatnich dniach co zrozumiałe niewiele się mówi o brexicie. Więcej uwagi poświęca się możliwej zmianie oprocentowania przez Bank Anglii i zwiększeniu programu QE w obawie przed koronawirusem. Niemniej jednak wydaje się, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE nastąpiło w najlepszym dla nich momencie. Kraj ten powinien szybciej uporać się z wirusem i powrócić na stabilną ścieżkę wzrostu gospodarczego. Szczególnie, że w Europie najbardziej ucierpieć mogą kraje już z problemami a więc Włochy i Hiszpania. Do tego Bank Anglii ma duży arsenał wsparcia gospodarki, bo stopy są dużo wyższe niż w przypadku EBC. Wydaje się więc, że funt ma szansę dalej się umacniać i w efekcie zobaczymy test poziomu 5,00.