Sytuacja na Białorusi może wymknąć się spod kontroli – Analiza techniczna z dnia 10.08.2020
Krajowa waluta na fali wznoszącej, zyskuje do euro, franka i funta. Dolar amerykański odrabia straty po sporej fali wyprzedaży z lipca. Dla kwotowań USD/PLN kluczowe będzie zachowanie się EUR/USD przy wsparciu na poziomie 1,17. Przebicie tego poziomu może pogłębić korektę wzrostową. Funt brytyjski mocniejszy na szerokim rynku po decyzji BoE utrzymującej stopy procentowe na dotychczasowym poziomie. Bacznie obserwujemy sytuację na Białorusi, która może być czynnikiem podażowym dla złotego w przypadku pojawienia się wojsk w stolicy tego kraju.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 30.07.2020 – 10.08.2020.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,3885 |
4,0715 |
3,6970 |
4,8465 |
|
Maksimum |
4,4205 |
4,1175 |
3,7739 |
4,9145 |
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 30 minutowy
Na rynkach nadal utrzymują się pozytywne nastroje z zeszłego tygodnia. Polski złoty wykorzystuje dobry okres walut krajów EM i kontynuuje umocnienie. EUR/PLN nadal “walczy” z poziomem 4,40, który stanowi lokalne wsparcie. Nastroje nie zostały zepsute ani przez eskalujący konflikt między USA a Chinami, ani przez wzrost zakażeń koronawirusem na świecie, ani też brakiem dogadania się dwóch partii z USA na temat nowego pakietu fiskalnego w tym kraju. Krajowa waluta zyskuje mimo tego, że na szerokim rynku straty odrabia amerykański dolar. Poprzedni tydzień był pod znakiem wysypu danych PMI z gospodarek czy to europejskich, azjatyckich czy amerykańskich. Publikacje były na tyle dobre, że można się zapytać, gdzie ten kryzys po wybuchu pandemii? Patrząc na wartości wskaźników mocno powyżej 50 pkt można stwierdzić, że nikt już nie zagraża światowej gospodarce w drodze do pełnej odbudowy. Dzisiaj wiele optymizmu na rynki wlały dane z Chin. Olbrzymia nadwyżka w handlu wynosząca 120 mld USD pokazała jasno, że Państwo Środka najszybciej wróciło na ścieżkę wzrostu gospodarczego widzianą jeszcze przed pandemią. Fakt jest taki, że w tym kraju najszybciej nastąpił wysyp zakażeń, ale też dzięki szybkim decyzjom administracyjnym w ekspresowym tempie nastąpił powrót do normalności. Powrót do działania największej fabryki świata to na pewno dobry prognostyk i dla naszej polskiej gospodarki.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 30 minutowy
Zaskakująco bez wpływu na złotego (póki co) jest sytuacja na Białorusi, gdzie po wyborach robi się gorąco. Na ten moment na niepokojący rozwój spraw w tym regionie nie reagują Rosjanie. Niewykluczone jednak, że reakcja nastąpi nieco później, tak jak to miało miejsce na Ukrainie. Rynki póki co ignorują możliwy scenariusz kolejnej aneksji byłych terytorium przez Rosję. Jeśli nie pojawi się wojsko na ulicach w Mińsku to krajowa waluta w relacji do franka może dalej kontynuować ruch na południe w kierunku ostatniego minimum. W przypadku jednak eskalacji konfliktu w tej części Europy tuż za naszą granicą to o trendzie spadkowym na CHF/PLN szybko zapomnimy. Bez wątpienia nie można zapominać o kwestii relacji USA i Chin, które znów są na ostrzu noża po tym jak Trump zakazał działalności chińskich aplikacji jak TikTok, czy WeChat. Póki co chiński rząd nie zareagował, ale jeśli w akcji odwetowej zobaczymy np. zakaz używania urządzeń Apple, to z pewnością szybko nastroje na rynkach się popsują.
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 30 minutowy
Dolar amerykański miał zdecydowanie słabszy okres, co przyniosło spadek notowań USD/PLN do poziomu 3,6970. Od tego momentu jednak pojawiło się sporo danych z amerykańskiej gospodarki, które pokazały, że najgorsze już za Stanami. Choćby dane piątkowe z amerykańskiego rynku pracy pokazały wzrost nowych miejsc pracy o 1,7 mln przy oczekiwaniach 1,4 mln. Mniej pobieranych zasiłków dla bezrobotnych przełożyło się też na spadek poziomu bezrobocia. Tyle z pozytywów, bo patrząc obiektywnie to nadal gospodarka USA jest dużo pod kreską, a do powrotu zatrudnienia sprzed pandemii brakuje 12 mln miejsc pracy. Również dane o wydatkach konsumentów pokazują o wiele mniejszą aktywność. I to wszystko mimo ogromnych pakietów fiskalnych, które zostały wprowadzone. Mimo to nadal widoczna jest potrzeba wprowadzenia czegoś jeszcze by pobudzić gospodarkę. Rynki od wielu dni czekają na finalizację rozmów Demokratów i Republikanów nad już czwartym pakietem pomocowym, ale bliskość wyborów prezydenckich w USA nie sprzyja dogadaniu się. Niemniej jednak jak dobrze wiemy pieniądze przed wyborami po prostu muszą się znaleźć. I o to będzie zabiegał Trump, ratując swoje fatalne położenie w sondażach. Czy zdecyduje się na samodzielne wprowadzenie pakietu bez zgody Kongresu? Z pewnością wielu Amerykanów takim desperackim krokiem by ucieszył. Dla notowań USD/PLN kluczowe będzie zachowanie głównej pary walutowej świata. Pogłębienie korekty wzrostowej na EUR/USD mogłoby nastąpić po przełamaniu bariery 1,17. Jeśli jednak ta granica zostanie utrzymana możemy być świadkami powrotu w okolice ostatnich maksimów na 1,19, co dla pary USD/PLN wskazywałoby na poziomy około 3,70.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 30 minutowy
Na GBP/PLN mieliśmy trend spadkowy, który obniżył kurs do poziomu 4,85. Od tego momentu jednak funt zyskał sporo, a była to konsekwencja posiedzenia Banku Anglii. Bank ten zdecydował, by nic nie robić i spokojnie obserwować co się dzieje wewnątrz kraju i na świecie. Tym samym pozostawił stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Oczywiście zasygnalizował, że w razie potrzeby decydenci banku są gotowi podjąć działania by wesprzeć gospodarkę. Funt brytyjski sporo zyskał, gdyż inwestorzy szacowali, że BoE może się zdecydować na obniżkę stóp. Prezes na konferencji prasowej powiedział, że ujemne stopy procentowe mogłyby być nieefektywne, co inwestorzy odebrali wręcz jako zapowiedź braku ruchów na stopach w najbliższych miesiącach, wykluczając tym samym obniżkę kosztu pieniądza. GBP/PLN po posiedzeniu wystrzelił o 5 groszy w górę. W kolejnych dniach jednak złoty odrabia straty i powoli kurs się osuwa w dół. Nadal głównym czynnikiem determinującym kurs brytyjskiej waluty pozostaje kwestia negocjacji warunków wyjścia z UE. Obecny okres na porozumienie minie wraz z końcem roku. Jeśli strony się do tego momentu nie dogadają Wielka Brytania wyjdzie z UE bez umowy.