Ameryka na rozruchu – Analiza techniczna z dnia 18.05.2020
Tematów do gry wciąż nie brakuje, choć większość z nich jest delikatnie mówiąc, wtórna. Numerem jeden cały czas pozostaje pandemia, choć w ostatnim czasie wajcha przechyliła się w stronę szczęśliwego zakończenia. Dodatkowo dalej budzi niepokój konflikt handlowy dwóch największych gospodarek świata. W Europie znowu straszy twardy brexit.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 11.05.2020 – 18.05.2020.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,5380 |
4,3105 |
4,1808 |
5,0854 |
|
Maksimum |
4,5715 |
4,3489 |
4,2397 |
5,2115 |
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Wspólna waluta weszła w krótkoterminowy trend wzrostowy na parze ze złotym. Na początku maja udało się utworzyć pochyły kanał, który wyprowadził kurs euro z 4,533 zł do 4,568 zł. Tym samym cena europejskiej waluty dotarła do górnego ograniczenia szerszej konsolidacji, w której się znajduje od początku kwietnia. Połączenie tych dwóch formacji wprowadziło kurs euro w klina, który w tym tygodniu powinien zostać wyłamany. Jeśli zrobi to dołem, powinniśmy w najbliższym czasie poszukać dolnego ograniczenia obecnej konsolidacji, gdzieś w okolicach 4,51 zł. Pokonanie oporu za to spowoduje wystrzał w pobliże tegorocznego maksimum. Wyjście na nowe szczyty przynajmniej na razie wydaje się mało mozliwe. Prawdopodobnie, by to było w ogóle możliwe, potrzebny byłby nowy, mocno negatywny sygnał.
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Dolar w ostatnim czasie ewidentnie złapał wiatr w żagle. Na początku maja kosztował jeszcze 4,14 zł, po czym wygenerował krótki trend wzrostowy, który wyprowadził go w okolice 4,23 zł. Później przyszła korekta, a druga fala wzrostowa została załamana przez wcześniejszą linię trendu. Ostatecznie pod koniec zeszłego tygodnia udało się wyjść na nowe lokalne szczyty, jednak były one nieznacznie wyższe niż te wcześniejsze. Obecnie dolar łapie chwilową konsolidację poziom niżej, jednak wiele wskazuje na to, że to nie jest jego ostatnie słowo. Przede wszystkim powoli napływająca informacja o ściąganiu lockdownu w kolejnych stanach, w tym tych najważniejszych jak Kalifornia, czy Nowy Jork. Dodatkowo inwestorzy mocno obecnie skupiają się na weekendowej wypowiedzi Jerome Powella. Szef FED zapowiedział, że obecne działania nie wyczerpują arsenału Rezerwy i ta jest gotowa, by walczyć ze skutkami pandemii na wielu frontach. Dodatkowo jeszcze raz przypomniał, że na obecne programy nie są nałożone żadne limity, czy ograniczenia i będą one trwać tak długo, jak to będzie potrzebne.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy
Wiele wskazuje na to, że funt wreszcie wyłamał się z ostatniej konsolidacji. Trwała ona od początku kwietnia i w międzyczasie czterokrotnie dochodziło do próby jej wybicia. Przy czym każda kolejna była przeprowadzana z coraz mniejszym przekonaniem, że zakończy się sukcesem. Ostatni atak na początku również wyglądał, jakby miał się zaraz zakończyć, jednak po klasycznym reteście kurs GBP/PLN w końcu runął w dół. Funt traci przede wszystkim ze względu na powrót tematu brexitu, który po chwilowej przerwie znowu rozpala rynki. Coraz więcej wskazuje, że czeka nas powtórka z rozrywki i znowu negocjacje będą delikatnie mówiąc trudne. Do tej pory inwestorzy podchodzą raczej z rezerwą do tych doniesień, zwłaszcza że do końca roku jeszcze daleko, a obie strony już nie raz udowodniły, że czym bliżej deadlinu tym są bardziej ugodowe.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
Frank szwajcarski również wyłamał się z blisko dwumiesięcznej konsolidacji. Co ciekawe w zeszłym tygodniu był bardziej pod wpływem oporu w postaci linii trendu niż górnego ograniczenia konsolidacji. Frank w tym momencie jest wspierany przede wszystkim przez wzrost napięcia w konflikcie handlowym USA z Chinami. Z jednej strony inwestorzy chcą wierzyć, że to już tylko konflikt polityczny, z drugiej wszyscy wiedzą, że do prawdziwej eskalacji obu stronom nie potrzeba wiele. Frank właśnie testuje powrót pod linię konsolidacji przy 4,33 zł. Z jednej strony wygląda to na zwyczajny retest po wyłamaniu konsolidacji, co powinno skutkować powrotem do wzrostów. Z drugiej testowany poziom w przeszłości wiele razy pokazał swoją siłę, więc nie można wykluczyć scenariusza, w którym wracamy do kanału.