Złotówka odreagowuje spadki – Analiza techniczna z dnia 19.12.2016
Ryzyko ucieczki kapitału z rynków wschodzących nieco przycichło. Polska waluta odreagowuje nieco ostatni spadki. EUR/PLN spada na bazie słabości europejskiej waluty. USD/PLN wysoko po jastrzębim posiedzeniu Fed. Funt słabszy na szerokim rynku, w efekcie GBP/PLN spada kilka groszy. Do końca roku już nie wiele a więc handel będzie zamierał.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 01.11-19.12.2016
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,2970 |
3,9600 |
3,8520 |
4,7500 |
|
Maksimum |
4,5040 |
4,1770 |
4,2735 |
5,3730 |

Na wykresie EUR/PLN można wyrysować krótkoterminowy trend spadkowy, który rozpoczął się wraz z początkiem grudnia. Od osiągnięcia maksimum na 4,50 kurs spadł do poziomu 4,40. Na szczęście dla złotego jastrzębi komunikat Fed nie okazał się determinantą ucieczki kapitału z rynków wschodzących. Ruch spadkowy na tej parze może zawdzięczać słabości waluty euro. Szczególnie po wydłużeniu programu luzowania ilościowego, a więc kontynuacji łagodnej polityki monetarnej. Na obecny moment wydaje się, że poniżej 4,40 trudno będzie zejść. Ryzyko ucieczki kapitału do USA gdzie będą wyższe stopy jest ciągle aktualne i nie można tego wykluczyć. Do tego dochodzą cały czas ryzyka wewnętrzne choćby nowe źródło ewentualnych kłopotów, czyli kryzys z sejmie. Mimo wszystko jednak polska waluta powinna być stabilna w następnych dniach a wyskok ponad 4,45 też nam nie grozi.

Kurs CHF/PLN porusza się w ramach wyrysowanego kanału wzrostowego. To oczywiście bardzo niekorzystne dla kredytobiorców frankowych, którym rata kredytu może rosnąć. Lekką ulgę można było poczuć przed posiedzeniem EBC wraz z ruchem w górę na EUR/CHF słabnął również frank w relacji do złotego. Kurs spadł niemal 10 groszy. I można powiedzieć, że póki co na tym koniec, po posiedzeniu EBC znów mieliśmy wzrosty i kurs dotarł do 4,14. Obecnie jesteśmy nieco niżej, przy 4,12, a kurs testował nawet linię trendu wzrostowego. Na całe szczęście dla kredytobiorców frankowych nieco rozjechała się korelacja z kursem EUR/CHF. Spadł on pod koniec ubiegłego tygodnia do poziomu 1,07 ale para CHF/PLN nie zareagowała i stabilizuje się gdzieś w granicach 4,12. Również reakcji nie było na wystąpienie prezesa SNB po decyzji o stopach w Szwajcarii. Słowa o przewartościowanym franku i ewentualnych interwencjach nie wywołały żadnej reakcji na rynkach.

W ostatnich dniach mamy do czynienia ze sporymi ruchami na USD/PLN. Wszystko za sprawą równie dynamicznych zwrotów na głównej parze walutowej świata. Po osiągnięciu maksimum na niemal 4,26 kurs spadł nieco poniżej 4,11. Po posiedzeniu EBC i decyzji o wydłużeniu programu skupu aktywów kurs poszybował znów powyżej 4,20, co było pokłosiem mocnego spadku na EUR/USD. W środę mieliśmy posiedzenie Fed i decyzję o stopach. Można powiedzieć, że balon na bardzo jastrzębią retorykę był bardzo nadmuchany a co za tym idzie była spora szansa, że Fed nie sprosta “zadaniu”. Tak się jednak nie stało. Amerykańskie władze monetarne zaspokoiły oczekiwania inwestorów zapowiedź 3 podwyżek stóp poskutkowała sporym ruchem w dół na EUR/USD. Co za tym idzie również na USD/PLN poszybowaliśmy mocno w górę niemal 12 groszy. Ustalone zostało nowe maksimum na poziomie 4,27. Po uspokojeniu sytuacji i nieco korekcyjnym ruchu na EUR/USD kurs USD/PLN wrócił do poziomu 4,22. W najbliższym czasie ciężko będzie zejść poniżej granicy 4,15. Łagodna polityka EBC w zderzeniu z podnoszeniem stóp przez Fed skutecznie będzie hamować wzrosty na EUR/USD. Co za tym idzie bardziej prawdopodobne są wzrosty na USD/PLN niż spadki. Oporem w tym momencie będzie 4,28.

GBP/PLN cały czas od początku listopada znajduje się w trendzie wzrostowym. Niemniej jednak w ostatnim tygodniu mieliśmy dość sporą korektę i spadek z 5,37 na 5,19. Tak jak na pozostałych parach złotowych konferencja EBC przyczyniła się do powrotu do wzrostów i bardzo szybko znów znaleźliśmy się powyżej 5,30. Posiedzenie Banku Anglii i późniejsza konferencja spowodowały, że funt zaczął nieco tracić do głównych walut. Przełożyło się to również na lekki spadek GBP/PLN. Aktualnie kurs testuje linię trendu wzrostowego, który trwa od początku listopada. Przebicie tego poziomu oznaczać będzie spadek o kilka groszy, a pierwszym wsparciem będzie ostatnie minimum czyli okolice 5,19. Pamiętajmy jednak wciąż o nierozstrzygniętej kwestii Brexitu. Ostatnio temat trochę przycichł za sprawa istotnych decyzji banków centralnych ale z pewnością jeszcze trafi na wokandę.