Złoty wygasza emocje – Analiza techniczna z dnia 20.04.2020
Jak rynek długi i szeroki widać konsolidację na parach złotowych. Nasza waluta powoli odnajduje się w nowej rzeczywistości, co może sugerować, że nie za szybko powrócimy do poziomów sprzed kryzysu.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 14.04.2020 – 20.04.2020.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,5073 |
4,2714 |
4,1050 |
5,1577 |
|
Maksimum |
4,5731 |
4,3339 |
4,2038 |
5,2500 |
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Wspólna waluta na fali pierwszej kryzysowej wyprzedaży podrożała o 40 groszy, dochodząc do poziomu 4,62 zł. Od tego czasu obserwujemy konsekwentne wygaszanie emocji, a zmienność na rynku maleje z każdym tygodniem. Technicznie takie wyciszenie powinno zwiastować nadchodzącą burzę i kolejny duży ruch, zwłaszcza uwzględniając zasięg poprzedniego trendu oraz okres obecnej konsolidacji. Rzecz w tym, że znajdujemy się w trochę innej rzeczywistości i ostatnie wyciszenie raczej nie jest efektem kumulacji kapitału, a po prostu niepewności i strachu. Z jednej strony więc powoli zbliżamy się do styku dwóch linii – wsparcia i oporu – i ich wyraźne przełamanie powinno wygenerować większy ruch, z drugiej jednak możliwe, że będziemy musieli poczekać do następnych fundamentalnych czynników. Te z pewnością będą musiały dotyczyć stricte pandemii, czyli lekarstwa bądź szczepionki, ponieważ na temat wsparcia gospodarczego powiedzieliśmy już chyba wszystko.
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Podobny scenariusz jest realizowany na dolarze. W tym przypadku jednak konsolidacja wygląda odrobinę inaczej. Jej zakres został mocno ograniczony prawie tydzień szybciej niż w przypadku euro i poza krótkim wyjątkiem kurs pozostaje w wąskim przedziale od tego momentu. O to, by z niego nie wyszedł, solidarnie dbają administracje po obu stronach Atlantyku. Amerykanie najpierw mocno się postarali, by przejąć palmę pierwszeństwa w liczbach związanych z pandemią, stając się jej epicentrum i niebawem już co trzeci zakażony koronawirusem będzie obywatelem Stanów Zjednoczonych. Złoty również nie dostaje ostatnio zbyt wiele optymistycznych impulsów od lokalnych władz. Ostatnie luzowanie restrykcji jak pozwolenie na spacery po lesie, w głównej mierze dotyczyło spraw mało istotnych gospodarczo. Oba kraje prawdopodobnie już wyczerpały możliwości wsparcia dla gospodarki i na następne programy pomocowe przyjdzie nam poczekać, co sugeruje, że trwająca obecnie konsolidacja może za szybko się nie skończyć.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy
Trochę inaczej wygląda sytuacja na funcie, gdzie obecna konsolidacja jest po pierwsze wyraźnie szersza, a po drugie znacznie mniej restrykcyjna. Jest to spowodowane przede wszystkim przez większe wahania na brytyjskiej walucie. Na Wyspach koronawirus powoduje zupełnie wyjątkowe implikacje. Przede wszystkim Boris Johnson jest dotąd najważniejszym politykiem, który przeszedł zakażenie, nie unikając wizyty na intensywnej terapii. Obecna epidemia prawdopodobnie odciśnie również swoje piętno na negocjacjach z Unią Europejską w sprawie umowy rozwodowej. Okres przejściowy kończy się wraz z końcem bieżącego roku,a prawdopodobnie większa jego część zostanie zdominowana przez obecny kryzys. Nie jest to najlepszy okres dla typowych politycznych i biurokratycznych gierek, których w tej całej sadze mieliśmy bez liku.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
Jeszcze inną formę konsolidacji obserwujemy na wykresie CHF/PLN, przy czym ten rodzaj odpoczynku najmocniej sugeruje powrót do trendu po jej zakończeniu. Typowa formacja flagi, która jest, co prawda, lekko wydłużona, jednak ciągle mieści się w ramach teorii. W przypadku franka szwajcarskiego najlepiej widać globalny sentyment co do aktywów rynków wschodzących oraz pogorszenie pozycji złotego w naszym koszyku. Nasza gospodarka nie wyróżnia się już dynamiką wzrostu gospodarczego, pandemia również uderzyła w nasze główne koło zamachowe, czyli lokalną konsumpcję. Koszyk ewidentnie się wypłaszczył, na czym najbardziej stracił właśnie złoty.