W tej chwili USD nie ma alternatywy – Analiza techniczna z dnia 20.08.2021
Dolar amerykański na fali, sprzyja zarówno perspektywa wychodzenia z luźnej polityki monetarnej, jak i pogarszająca się sytuacja pandemiczna na świecie. Odcięcie kroplówki przez Fed oznacza tarapaty dla rynków wschodzących. Krajowa waluta traci do większości głównych walut, poza funtem. Bank Anglii w obliczu niższej inflacji CPI na Wyspach może wstrzymać się z normalizacją polityki pieniężnej.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 02.08.2021 – 20.08.2021.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,5355 |
4,2185 |
3,8170 |
5,3365 |
|
Maksimum |
4,5910 |
4,2860 |
3,9315 |
5,4200 |
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Na wykresie EUR/PLN widoczne jest wyłamanie oporu w postaci linii krótkoterminowego trendu spadkowego, którym został zapoczątkowany od 12 sierpnia. Kurs dynamicznie podążył w górę i aktualnie testuje poziom maksimum 4,5910. Wydaje się kwestią czasu, aż znów zobaczymy próbę przebicia psychologicznej wartości 4,60, która stanowi solidny mur przed dalszym ruchem w górę i już wielokrotnie skutecznie dawała nauczkę inwestorom grającym na osłabienie krajowej waluty. Powód słabości PLN to otoczenie zewnętrzne i mocniejszy dolar amerykański na szerokim rynku. Taki układ zwyczajowo nie pomaga walutom rynków wschodzących i tak też jest tym razem. Oczywiście należy wspomnieć o pasywnej postawie NBP, który ani myśli zmienić luźnej polityki monetarnej, co nie sprzyja mocniejszej walucie. Dalsze losy EUR/PLN będą jednak zależeć od czynników zewnętrznych i tutaj na pierwszy plan wysuwa się posiedzenie bankierów centralnych w Jackson Hole. To właśnie tutaj szef Fed ma zapowiedzieć początek wygaszania QE, który będzie miał niebagatelne znaczenie dla całego świata. Inna sprawa jest taka, czy rzeczywiście Powell zdecyduje się na taki krok już teraz, wiedząc doskonale, jak zamiesza tym na rynkach szczególnie giełdowych. Szef Fed, trzeba pamiętać, to nie ekonomista, a zwolennik prorynkowego podejścia.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
Na CHF/PLN doszło do dynamizacji ruchu w górę, a kurs wybił się z kanału wzrostowego. Kurs nieuchronnie zmierza w kierunku 4,30, co zapewne nie cieszy kredytobiorców frankowych. Poza wspomnianym czynnikiem, czyli siłą dolara na szerokim rynku dla tej pary istotne jest występowanie ryzyk na świecie. Mocniejszy CHF, jako bezpieczna przystań, to również konsekwencja wzrostu ryzyka pojawienia się czwartej fali koronawirusa, który może skutkować powrotem do lockdownów w poszczególnych krajach. Nie trzeba nikomu mówić, jaki to miałby destrukcyjny wpływ dla gospodarki. Drugą sprawą, która może siać zamieszanie na rynkach jest kwestia przejęcia władzy przez talibów w Afganistanie. Wycofanie się Amerykanów z tego kraju może na nowo wskrzesić walkę o bogactwa, które są obecne na tym terytorium. W kolejce po złoża z pewnością ustawią się Chiny, czy Rosja, o konflikt więc nie będzie trudno, a to będzie sprzyjało popularności save heaven. Ważnym oporem dla dalszego ruchu w górę na CHF/PLN będzie poziom 4,31 czyli maksimum z października ubiegłego roku.
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Siła dolara amerykańskiego jest widoczna również na notowaniach USD/PLN. Kurs pozostaje w trendzie wzrostowym i zmierza w kierunku 4,00. Patrząc na fundamenty “zielonego” można śmiało powiedzieć, że test tego poziomu nie jest wykluczony. Mowa o polityce monetarnej, wydaje się przesądzone, że program QE w USA zostanie stopniowo wygaszany już od tego roku. Część analityków twierdzi, że może się to stać już od września tego roku. Kolejnym krokiem po pożegnaniu QE miałaby być podwyżka stóp w USA w przyszłym roku. Taki scenariusz wpływa na notowania dolara na szerokim rynku, doskonale to widać choćby po notowaniach EUR/USD, gdzie kurs wybił wsparcie na poziomie 1,17. Dalszy ruch w dół na głównej parze jest możliwy szczególnie, że w strefie euro do normalizacji polityki monetarnej jeszcze daleko. Drugim aspektem, który może wpływać na siłę dolara to pojawienie się czwartej fali koronawirusa. Niepewność na rynkach, która się znów pojawi może sprzyjać większemu zainteresowaniu bezpiecznymi aktywami w tym właśnie USD. Czy jest coś, co może pokrzyżować ten scenariusz? Oczywiście, że tak, a na pierwszy plan wysuwa się rozczarowanie z ust szefa Fed, który może nic nie wspomnieć o taperingu, ani w Jackson Hole, ani też na wrześniowym posiedzeniu.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy
Złoty traci do głównych walut, ale wyjątek stanowi tutaj kurs GBP/PLN. Brytyjska waluta w ostatnich tygodniach zyskiwała, bo inwestorzy obserwując dane makro mocno wierzyli w to, że Bank Anglii wyprzedzi Fed i szybciej rozpocznie proces wychodzenia z luźnej polityki monetarnej. Wszystko jednak skomplikował odczyt inflacji CPI z Wysp, który pokazał, że presja na wzrost cen słabnie. Tym samym BoE zyskał potężny argument za tym by poczekać ze zmianami w polityce monetarnej i póki utrzymywać jej luźny charakter. Dla inwestorów to oczywiście rozczarowanie i stąd obserwowana słabość GBP. Na wykresie widzimy więc krótkoterminowy trend spadkowy, a kurs zmierza w kierunku wsparcia na poziomie 5,30.