Wyczerpany potencjał spadkowy na parach złotowych – Analiza techniczna z dnia 21.02.2017

Krzysztof Pawlak
Krzysztof Pawlak dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Sporo czynników ryzyka dla złotego. Wybory w krajach europejskich mogą wywołać spore zamieszanie. Trendy wzrostowe na głównych parach z polską walutą. EUR/USD już poniżej 1,06. USD/PLN może być znów powyżej 4,10. Dobre dane z gospodarki nie są w stanie wesprzeć polskiej waluty.

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 01.01.2017-21.02.2017

Para walutowa

EUR/PLN

CHF/PLN

USD/PLN

GBP/PLN

Minimum

4,2750

4,0035

3,9785

4,9600

Maksimum

4,3345

4,0740

4,0900

5,0920

EUR/PLN

Od początku lutego po ustanowieniu minimum na poziomie 4,2750 EUR/PLN systematycznie porusza się w górę. Widać, że impuls aprecjacyjny już zdecydowanie wyhamował. Na wykresie można wyrysować krótkoterminowy kanał wzrostowy. Pozytywne sygnały niespecjalnie wsparły złotówkę. Choćby dane o sprzedaży detalicznej czy produkcji przemysłowej były wyśmienite, a reakcji praktycznie nie było. Fakt trzeba powiedzieć, że polska waluta sporo zyskała w ostatnim czasie, więc jakaś większa korekta by się przydała. Trzeba pamiętać jednak, że obecnie mamy bardzo dobry sentyment wokół krajów wschodzących, więc wypadałoby to teraz wykorzystać. Za chwilę dość trudne wybory w krajach europejskich, do tego ruszy proces dalszego zacieśniania polityki monetarnej w USA, więc kapitał znów ucieknie z emerging markets. A wtedy bez problemu przebijemy górne ograniczenie kanału i szybko EUR/PLN wróci w okolice poziomu 4,40.

CHF/PLN

Również na CHF/PLN sytuacja nieco się odwróciła. Od minimum z początku lutego jesteśmy już 5-6 groszy wyżej. Choć było już nieco wyżej, testowana była granica 4,07. Polska waluta nieco zyskała po dobrych danych makro chociaż wzrost był nieadekwatny do zaskakująco dobrego odczytu powyżej prognoz. Wydaje się, że póki co kredytobiorcy frankowi nie będą mieli powodów do zadowolenia. Jest sporo czynników ryzyka, które mogą spowodować ucieczkę kapitału z rynków wschodzących na rzecz bezpiecznych przystani. Stąd frank szwajcarski może być silniejszy. Wybory we Francji, Holandii czy Niemczech mogą taki czynnik ryzyka stanowić. Choćby zwycięstwo Marii Le Pen w kraju nad Loarą byłoby zagrożeniem dla całej strefy euro. Raczej temat Grecji nie powinien wywołać większej paniki na rynkach. Na wykresie CHF/PLN można wyrysować kanał wzrostowy i kurs powinien w tym przedziale się poruszać w najbliższych dniach. Dość ważne będzie również zachowanie pary EUR/CHF, która zbliża się do testu poziomu wsparcia z czerwca 2016. Przebicie tego poziomu mogłoby wywołać sporą reakcję na rynkach i rykoszetem oberwało by się polskiej walucie. CHF/PLN szybko mógłby zbliżyć się do granicy 4,10.

USD/PLN

Na USD/PLN również mamy krótkoterminowy trend wzrostowy. A to za sprawą rosnącego dolara w ostatnich dniach. Wszyscy członkowie Fed są zgodni, że trzy podwyżki stóp w tym roku są jak najbardziej prawdopodobne. To wzmacnia amerykańską walutę, ale ruch cały czas jest wstrzymywany, gdyż rynki czekają na przedstawienie pomysłów nowej administracji Trumpa w sprawie podatków. Dzisiejszy dzień przynosi kontynuację ruchu na południe na EUR/USD, co skutkuje dalszym osłabieniem się złotówki. Powodem jest wzrost rentowności amerykańskich obligacji, szczególnie po słowach członka Fed z Filadelfii, że podwyżka stóp może nastąpić już w marcu. A raczej inwestorzy zakładali, że taki scenariusz jest mało prawdopodobny. I w ostatnich dniach takie bodźce działały krótkotrwale na dolara, nie mniej jednak USD/PLN może się zbliżyć do granicy 4,10. Kluczowe dla zachowania kursu będę środowe minutki z FED, jeśli potwierdzi się jastrzębie nastawienie władz monetarnych USA, to kurs USD/PLN będzie dalej szybował na północ.

GBP/PLN

Polska waluta straciła w ostatnich dniach również do funta. Jesteśmy ponad 10 groszy wyżej niż na początku lutego. I to trochę może dziwić gdyż pokazuje lokalną słabość polskiej waluty. Funt nie miał ostatnio zbyt dobrej passy i tracił do większości walut. Kolejne dane z brytyjskiej gospodarki pokazywały się ze złej strony i niemile zaskakiwały inwestorów. Znów pojawiły się głosy, że Brexit wywołał niekorzystny splot wydarzeń. Spadła znacznie choćby sprzedaż detaliczna co może oznaczać, że konsumenci ograniczają swoje wydatki. Dalsze pogorszenie tej sytuacji może wywołać nawet recesję w gospodarce. Póki co zachwyca tamtejszy rynek pracy ale jeżeli konsumenci nadal będą cechować się zachowawczość w zakupach to szybko to się zmieni. Przedsiębiorcy będa ograniczać produkcję w obliczu mniejszej sprzedaży, redukować zatrudnienie i w dłuższej perspektywie może wzrosnąć bezrobocie. To na razie czarny scenariusz gdyż dopiero dane styczniowe wykazały jakieś obawy ale nie można tego wykluczać. Oporem na parze GBP/PLN będzie 5,10. Dzisiaj mamy wypowiedź prezesa Banku Anglii i z pewnością odniesie się on do ostatnio słabszych danych. Gorsze dane to powód do niezmieniania polityki monetarnej co może być rozczarowaniem dla inwestorów i wywołać przecenę funta na szerokim rynku. Było by to korzystne i dla złotego, pozwoliło by zejść GBP/PLN nawet w okolice 5,0450.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.