Wyścig szczepień - analiza techniczna z dnia 22.02.2021

Adam Fuchs
Adam Fuchs
analityk walutowy InternetowyKantor.pl

Chociaż w tym tygodniu poznamy kilka ciekawych odczytów makro, to inwestorzy w głównej mierze zdają się skupiać na pandemicznych wskaźnikach, a najbardziej na liczbie zaszczepionych. Stąd bardzo mocna pozycja funta szterlinga, gdyż Brytyjczycy są coraz bliżej znoszenia obostrzeń. Rynki wciąż ignorują rentowność amerykańskich obligacji, co nie pomaga będącemu w defensywie dolarowi. W tych okolicznościach złoty zdaje się przyczajony, wyczekując wyraźniejszych impulsów.

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 01.02.2020 - 22.02.2021.

Para walutowa

EUR/USD

EUR/PLN

USD/PLN

GBP/PLN

Minimum

1,1956

4,4719

3,6836

5,0662

Maksimum

1,2164

4,5216

3,7657

5,2036

EURUSD

EURUSD

Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-godzinny

W tym tygodniu zaczniemy nietypowo, bo od analizy pary niepowiązanej bezpośrednio z polskim złotym, ale za to najważniejszej na świecie, często determinującej ruchy na dużej części rynku, czyli eurodolara. Początek lutego należał do USD, czego zresztą oczekiwała duża część analityków, znudzonych tym, że długo pozostawał w defensywie (chociaż bezpośrednio przed tym okresem mogliśmy raczej mówić o trendzie bocznym). Ruch na południe był wyraźny, bez problemu pokonał określany wtedy jako ostatnia reduta dla wspólnej waluty poziom 1,205$, by po chwili wybić psychologiczne 1,20 $. W tamtym momencie wielu wieszczyło zejście w okolice 1,17 $, a nawet 1,15 $, ale ostatecznie była to tylko zbyt rozbudzona wyobraźnia. Okazało się, że wystarczającym wsparciem było 1,195 $ i tak samo szybko, jak znaleźliśmy się w tamtym miejscu, to wróciliśmy powyżej 1,208 $, gdzie należałoby obecnie szukać dolnego ograniczenia wykreowanego trendu bocznego. Nie oznacza to, że ten trend należy przyjąć za niezwykle trwały, gdyż mogliśmy już zaobserwować próby jego wybicia zarówno górą, jak i o wiele wyraźniejszą dołem. Ta ostatnia była w dużej mierze związana z faktem, że rynki na chwilę przypomniały sobie o wciąż rosnącej rentowności długu USA (dziś 10-latki były już na poziomie 1,37, czyli najwyżej od roku), który to ruch teoretycznie powinien wpływać na umocnienie dolara. Jednak to powiązanie zostało szybko zignorowane, a wciąż mało pozytywne dane z amerykańskiego rynku pracy mogły dołożyć swoją cegiełkę do ponownego osłabienia “zielonego”. Kurs zbliża się teraz do górnego ograniczenia korytarza w okolicach 1,214 $, a jego pokonanie może zaowocować ruchem w kierunku 1,221 $. Jeśli jednak zmaterializuje się odwrotny scenariusz, to nowego wsparcia należałoby szukać w pobliżu 1,203 $.



EURPLN

EURPLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinny

Początek miesiąca był dobry nie tylko dla USD, ale także dla naszego PLN. Możemy to wyraźnie dostrzec na parze ze wspólną walutą. Zarysował się nam wtedy wąski korytarz spadkowy, co mogło wskazywać, że dosyć szybko nastąpi jego wybicie. Takowe nadeszło, ale było związane w dużej mierze z pokonaniem 4,50 zł, które w tym wypadku miało dodatkowe znaczenie, gdyż w tym miejscu NBP niedawno określiło swoją tolerancję dla umocnienia złotego i ostrzegał, że nie zawaha się ponownie zainterweniować na rynku. Do żadnej interwencji jednak nie doszło, ale sami inwestorzy stwierdzili, że z jednej strony warto zrealizować zyski, a z drugiej nie ma szczególnych powodów do przesuwania środków w kierunku PLN. Takie podejście mogło oznaczać tylko jedno, czyli powrót w ulubione tory na tej parze, a więc dosyć wąski, bo 2-groszowy, trend boczny. Podejmowane były próby wybicia, z której ta dołem sprowadziła kurs na minima przy 4,47 zł, widziane ostatnio w połowie grudnia. Jednak ograniczeń korytarza możemy szukać (dolnego) w okolicach 4,48 zł i (górnego) powoli już mitycznego w kontekście tej pary 4,50 zł. Wiele faktów, które mogłyby wykreować jakiś znaczący ruch, jest dobrze znanych, czyli np. wciąż niezbyt szybkie tempo szczepień, ale ono dotyczy w równej mierze Polski, jak i całej UE. Podobnie jest z ponownie rosnącymi wskaźnikami zakażeń, które mogą niepokoić nad Wisłą, ale jeszcze bardziej w innych krajach Wspólnoty, w tym sąsiadujących z nami. W takim wypadku na kurs mogą wpłynąć odczyty makro i tutaj na pierwszy plan wysuwa się piątkowa publikacja o wzroście (a raczej spadku) PKB naszego kraju. Jednak za bardziej prawdopodobne należy uznać, że zgodnie z tym, co możemy wyraźniej obserwować przynajmniej od początku pandemii, złoty będzie podążał za ogólno rynkowymi trendami, choć i te ruchy mogą być ograniczone z powodu wciąż dość chłodnego podejścia inwestorów do rodzimej waluty.

USDPLN

USDPLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinny

Na parze z USD początek miesiąca wyglądał inaczej od reszty głównych walut. Był to moment umocnienia “zielonego” na szerokim rynku, co znalazło swoje odbicie także na wykresie powyżej. W ten sposób powstała formacja RGR, która nie była może bardzo klasyczna, ponieważ głowa znajdowała się zdecydowanie wyżej od ramion (lutowe maksimum powyżej 3,76 zł), a prawe ramię było wyraźnie niższe od lewego, jednak efekt pasował do niej idealnie. Kurs zaliczył szybki zjazd w kierunku nieznacznie powyżej 3,68 zł, czyli minimów w tym miesiącu. Korytarz na południe był niezwykle wąski, więc szybko nastąpiło jego wybicie i wróciliśmy na ścieżkę północną. Jednak na tej parze trudno było w ostatnich tygodniach o jakąkolwiek stabilność. Mimo wszystko postanowiłem wyrysować korytarz boczny, ograniczony od dołu przy 3,69 zł, a od góry powyżej 3,71 zł. Decyzja o jego wyszczególnieniu wynika z tego, że chociaż widzieliśmy już kilka prób jego wybicia, w tym taką, która doprowadziła nas do 3,74 zł (by następnie szybko wykreować wąski korytarz spadkowy), to ostatecznie wracamy w te same koleiny. Karze to pozostawać mocno sceptycznym co do możliwości trwałego wykreowania ruchu w którymś kierunku w najbliższych dniach. Takowy może być w dużej mierze efektem zachowania USD na szerokim rynku, na którym dolar na tę chwilę nie wygląda szczególnie przekonująco. Na razie temat rentowności obligacji USA zszedł na dalszy plan, ale na pewno warto im się przyglądać. Już jutro będzie można wysłuchać, co ma do powiedzenia prezes Fed Jerome Powell, a to zawsze może być jakiś impuls dla rynków. Z punktu widzenia odczytów najważniejszy będzie czwartek, gdy poznamy amerykańskie PKB za 4 kwartał i coraz bardziej niepokojące dane z tamtejszego rynku pracy.



GBPPLN

GBPPLN

Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinny

Na koniec naszego zestawienia bezsprzeczny zwycięzca ostatnich tygodni i to nie tylko na parze ze złotym, czyli GBP. Sam początek miesiąca nie należał jeszcze do niego i w ten sposób osiągnęliśmy minimum poniżej 5,07 zł. Następnie mieliśmy krótką, bo dwudniową stabilizację, której gwałtowne wybicie doprowadziło nas pod 5,15 zł. To jednak jeszcze nie był ten moment, a szybka korekta ponownie dała kilka dni względnego spokoju. Dopiero 12 lutego dostaliśmy sygnał, że to koniec zabawy, a funt przystąpił do wyraźnego ataku. Od tego momentu zarysował się nam piękny kanał wzrostowy, którego szerokość może wskazywać, że nie będzie go tak łatwo wybić. Ruch na północ pozwolił dojść już do 5,20 zł, czyli poziomu widzianego ostatnio w maju zeszłego roku. Tenże okazał się jeszcze za silny dla kursu funta, ale nie wykreował też mocnej korekty, co może zwiastować kolejne próby ataku. Zachowanie GBP/PLN nie ma za wiele wspólnego z samym złotym, a jest konsekwencją pozycji szterlinga na szerokim rynku. Wystarczy wspomnieć, że na parze z dolarem dotarł on w ostatnich dniach do 3-letnich szczytów. Skąd aż taka moc brytyjskiej waluty? Brexit został już w pewien sposób skonsumowany, a problemy, których niewątpliwie dostarcza, są jeszcze mocno ignorowane. Na pierwszy plan wysuwa się jednak coś zupełnie innego, a mianowicie imponujące tempo szczepień na Wyspach, które może zawstydzać kontynentalną Europę. Wynika to z odmiennej strategii, która za cel bierze sobie zaszczepienie jak największej liczby ludzi przynajmniej jedną dawką wakcyny. W ten sposób już 17,5 mln Brytyjczyków otrzymało pierwszy zastrzyk. To jest informacja, na której najbardziej zależy rynkom, ponieważ wskazuje, że Zjednoczone Królestwo jest coraz bliżej wyjścia z lockdownu, a co za tym idzie powrotu na ścieżkę gospodarczego wzrostu. Już dziś premier Boris Johnson ogłasza plan znoszenia obostrzeń, co może być dodatkowym impulsem dla wzrostów funta.

Przedstawione, w dystrybuowanych przez serwis raportach, poglądy, oceny i wnioski są wyrazem osobistych poglądów autorów i nie mają charakteru rekomendacji autora lub serwisu InternetowyKantor.pl do nabycia lub zbycia albo powstrzymania się od dokonania transakcji w odniesieniu do jakichkolwiek walut lub papierów wartościowych. Poglądy te jak i inne treści raportów nie stanowią „rekomendacji” lub „doradztwa” w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 o obrocie instrumentami finansowymi. Wyłączną odpowiedzialność za decyzje inwestycyjne, podjęte lub zaniechane na podstawie komentarza, raportu lub z wykorzystaniem wniosków w nim zawartych, ponosi inwestor.

Autorzy serwisu są również właścicielem majątkowych praw autorskich do raportów. Zabronione jest kopiowanie, przedrukowywanie, udostępnianie osobom trzecim i rozpowszechnianie raportów w całości lub we fragmentach bez zgody autorów serwisu. Zgodę taką można uzyskać pisząc na adres biuro@internetowykantor.pl.