Słabsze dane bez wpływu na złotego – Analiza techniczna z dnia 24.09.2018
W zeszłym tygodniu na rynek napłynęło sporo odczytów makroekonomicznych z Polski. Ich wspólnym mianownikiem było to, że byłyby całkiem niezłe, gdyby nie oczekiwania analityków, które po prostu były wyższe. Dolar traci na zamieszaniu z Chinami, euro przez odczyty PMI, a funt przez Brexit. Jedynie frank pozostaje stabilny.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 17.09.2018-24.09.2018
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,2783 |
3,7827 |
3,6345 |
4,7800 |
|
Maksimum |
4,3087 |
3,8332 |
3,7070 |
4,8530 |
USD/PLN
Trwa wojna handlowa między Stanami a Chinami. Co więcej, osiągnęła ona już takie rozmiary, że rynek powoli zaczyna obawiać się o kondycję światowej gospodarki, co z kolei przekłada się na notowania dolara. Ten traci przede wszystkim względem euro. Kurs głównej pary walutowej w zeszłym tygodniu dobił do poziomu 1,18$. Przekłada się to na wartość dolara względem złotego. Kurs USDPLN już drugi raz w przeciągu miesiąca dotarł do poziomu 3,63 zł. Pod koniec sierpnia wsparcie to zostało wybronione, tym razem dolar może mieć z tym większe problemy. Zwłaszcza że kurs cały czas znajduje się poniżej linii trendu. W szerszej perspektywie widać pierwsze symptomy zmiany większego trendu, a pokonanie bariery 3,60 zł zakończy go już definitywnie.
EUR/PLN
Wspólna waluta korzysta przede wszystkim na słabości dolara. Wewnętrznych impulsów pro wzrostowych raczej brakuje, dlatego też euro w ostatnim czasie tanieje wobec złotego. Po tym, jak na początku miesiąca kurs EURPLN sięgnął 4,33 zł, rozpoczął się rajd na południe. W połowie zeszłego tygodnia wspólna waluta kosztowała już 5 groszy mniej. Obecnie oscyluje wokół poziomu 4,30 zł, wchodząc w niewielką konsolidację. Czynnikiem pro wzrostowym może się okazać formacja głowy z ramionami, aczkolwiek ze względu na raczej niewielkie rozmiary oraz asymetryczność ramion, dość łatwo można ją zanegować. Nie da się ukryć, że karty rozdaje dolar i jeśli zielony dalej będzie się osłabiać, to euro również powinno tanieć względem złotego. Potencjalny ruch w dół jest jednak mocno ograniczony przez nagromadzenie wsparć w najbliższej okolicy. Z tego powodu pokonanie poziomu 4,24 zł wydaje się mało prawdopodobne.
GBP/PLN
Funt cały czas pozostaje pod presją negocjacji brexitowych. Zgodnie z pierwotnymi założeniami zostało już niewiele ponad pół roku, by dojść do konsensusu. Narzucenie takich ram czasowych na pewno nie pomaga stronie brytyjskiej w negocjacjach. Unijni komisarze stawiają twarde warunki, sytuacja robi się powoli patowa, o czym mogą świadczyć słowa Theresy May. Brytyjska premier pod koniec zeszłego tygodnia przyznała, że woli brak porozumienia, niż godzić się na rozwiązania złe dla obywateli UK. Sytuacja kładzie się cieniem na notowaniach funta, który w końcu wyłamał się z zeszłotygodniowej konsolidacji. Technicznie rzecz biorąc, nie widać większych przeszkód, by kurs zszedł w okolice 4,70 zł jeszcze w tym tygodniu.
CHF/PLN
Ze wszystkich głównych walut największym spokojem w minionym tygodniu wykazał się frank. Szwajcarska waluta jest obecnie wyceniana mniej więcej na tym samym poziomie, co na początku sesji w zeszły poniedziałek. Od blisko dwóch tygodni kurs CHFPLN znajduje się w wąskiej konsolidacji, której amplituda nie przekracza 4 groszy. W tym czasie frank kosztuje między 3,79 zł, a 3,83 zł. Sytuację w zeszły czwartek mógł zmienić szwajcarski bank centralny, jednak utrzymał stopy procentowe bez zmian. Należy pamiętać, że Szwajcarzy cały czas utrzymują koszt pieniądza poniżej zera i prędzej czy później będą musieli pomyśleć o zaciskaniu polityki pieniężnej. Wtedy frank zdecydowanie zacznie się umacniać, jak na razie jednak nie widać sygnałów do przełamania marazmu na parze CHFPLN.



