Badania ankietowe PMI z kolosalnym wpływem na rynki – Analiza techniczna z dnia 25.03.2019
PMI zasiały niepewność na rynkach. Awersja do ryzyka uderzyła w złotówkę, ale skala przeceny nie była duża. Dolar wraca do łask inwestorów po posiedzeniu Fed na którym poddano pod wątpliwość dalsze podwyżki stóp procentowych w tym roku. Tydzień pod dyktando funta, czeka nas cała seria głosowań i zwrotów akcji. Forma brexitu pozostaje nadal niewyjaśniona.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 11.02.2019-25.03.2019
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,2770 |
3,7750 |
3,7400 |
4,9040 |
|
Maksimum |
4,3390 |
3,8325 |
3,8530 |
5,0520 |
Lekkie wzrosty na EUR/PLN

Początek nowego tygodnia przynosi niewielką korektę piątkowego umocnienia dolara amerykańskiego. Było to związane z prezentacją odczytu indeksu PMI dla niemieckiego przemysłu, który wypadł fatalnie. Podkopał on całkowicie wiarę inwestorów w to, że lokomotywa europejskiej gospodarki ma kłopoty tylko chwilowe. W efekcie awersja do ryzyka uderzyła nieco w złotego. Kurs skoczył kilka groszy w górę od poziomów ostatniego minimum. Nadal jednak poziom 4,30 został utrzymany. Wydaje się, że reakcja piątkowa była nieco nad wyraz. Znów mocną reakcję inwestorów i risk off na rynkach można zrzucić na duże emocje. PMI są badaniami ankietowymi a w obliczu nierozwiązanej kwestii wojny handlowej czy brexitu trudno o optymizm. Szczególnie, że dzisiejszy wskaźnik IFO wzrósł, co nieco równoważy słaby PMI. Jeśli chodzi o techniczne podejście do EUR/PLN to na pewno plusem jest utrzymanie poziomu 4,30 jeśli inwestorzy nieco zdroworozsądkowo podejdą do kwestii wspomnianych PMI i spowolnienia to z pewnością jest szansa znów na zejście niżej o kilka groszy.

CHF/PLN w górę wraz z awersją do ryzyka
Piątkowa awersja do ryzyka mocno uderzyła w rynki finansowe. Inwestorzy w takich sytuacjach szukają bezpiecznych przystani. Stąd na wykresie CHF/PLN obserwujemy wzrost o około 6 groszy. Znów sugerowano się tym, że od 6 lat wskaźnik ten nie był niżej. Warto jednak zauważyć jakie problemy w głównej mierze są powodami tej niepewności. Wojna handlowa USA z Chinami czy brexit w każdej chwili może przynieść pozytywne informacje i zakończyć panujący pesymizm. Przeciągająca się niepewność jednak przekłada się na spadek popytu konsumpcyjnego i temu akurat dziwić się nie można. Powodów do optymizmu nie można też szukać na rynku obligacji niemieckich czy amerykańskich. Rentowność bundów spadła poniżej zera, a amerykańskie 10 latki są poniżej stopy 3 miesięcznej pierwszy raz od 2007 roku. Nie można więc być zaskoczonym, że trwa ucieczka inwestorów do bezpiecznych przystani, gdyż zawsze takie sytuacje kończył się recesjami. Pamiętać jednak trzeba, że żyjemy w nowych czasach ekonomii, między innymi determinowanej ujemnymi stopami procentowymi, czy programami skupu aktywów. Podsumowując nie czas by jeszcze załamywać ręce i wieścić ciężkie czasy.

Duża zmienność USD/PLN
Sporo się działo na USD/PLN a to za sprawą w głównej mierze ruchów na EUR/USD. Najpierw było posiedzenie Fed w mocno gołębim tonie, które wywindowało kurs w okolice 3,74. Gdy już wszyscy wieszczyli dalsze redukowanie pozycji w dolarze nadeszły odczyty PMI i zupełnie zmieniły układ na rynku. Dolar znów stał się pierwszym wyborem a wraz z ruchem na południe na głównej parze wzrastał USD/PLN powracając powyżej granicy 3,80. Dzisiaj obserwujemy lekkie odreagowanie i tak naprawdę przed nami spokojny tydzień na dolarze. Brakuje prezentowanych danych makro, które miałyby wpłynąć na większą zmienność. Niemniej jednak warto zwracać uwagę na wystąpienia bankierów centralnych. W piątek media cytowały wypowiedź Evansa z Fed, który kolejną podwyżkę widzi dopiero w połowie 2020. Rynki jednak nie bardzo się tym przejęły gdyż punktem kulminacyjnym były dane z Europy.

Brexit rządzi funtem i tym samym GBP/PLN
Sytuacja na parach powiązanych z funtem od dawna jest determinowana tym, co się dzieje wokół brexitu. A w tym temacie naprawdę można się pogubić. Niemal codziennie pojawiają się nowe newsy, które wpływają na notowania brytyjskiej waluty. W ostatnich dniach sporo się mówi o tym, że premier May podda pod głosowanie po raz trzeci umowę z UE, która już od dawna leży na stole. Pojawia się szereg spekulacji o możliwej rezygnacji premier May w przypadku kolejnego fiaska. Udało się również przesunąć termin brexitu póki co o dwa tygodnie co wywołało piątkowe umocnienie funta widoczne na GBP/PLN. W środę w tym tygodniu czeka nas seria głosowań w brytyjskim parlamencie na temat różnych projektów zgłaszanych przez posłów. W czwartek możliwe choć mało prawdopodobne kolejne głosowanie w Izbie Gmin nad umową. Do 12 kwietnia nie ma zbyt wiele czasu więc trzeba się przygotować na różne zwroty akcji. Nawet z twardym brexitem choć sporo czasu taki obrót spraw bagatelizuje.