Lepiej późno niż wcale – Analiza techniczna z dnia 28.12.2020
Nie do wiary, brexit jednak z umową handlową. Delikatne umocnienie PLN w relacji do głównych walut. W tle niespodziewana interwencja NBP, która ma osłabić złotego. Trump straszył wetem, ale jednak ustawę fiskalną podpisał, dzięki czemu rynki mają kolejny powód do wzrostów. Sprzedaż faktów na brytyjskiej walucie.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 04.12.2020 – 28.12.2020.
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,4145 |
4,0920 |
3,6095 |
4,8145 |
|
Maksimum |
4,5210 |
4,1785 |
3,7180 |
5,0260 |
EURPLN
Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinny
Na rynkach trwa iście szampański nastrój. Szczególnie widać to na indeksach giełdowych, gdzie obserwujemy solidne wzrosty. Niemiecki DAX rośnie o 1,5%, jeszcze większe zwyżki obserwujemy na naszym rodzimym parkiecie. Ten pozytywny sentyment nie udziela się jednak krajowej walucie. EUR/PLN ledwie umacnia się o grosz, co biorąc pod uwagę sytuację na szerokim rynku, jest symboliczną wartością. To także efekt interwencji NBP na rynku, która miała osłabić krajową walutę. Widać to na wykresie EUR/PLN, wtedy nastąpił wzrost o ponad 7 groszy. Inwestorzy boją się w tym momencie grać na umocnienie złotego z prostego powodu, że nasz bank centralny może zareagować ponownie. Nie wydaje się to być podejściem niemożliwym, skoro niemal wszyscy członkowie RPP podkreślali pozytywny efekt tej decyzji i szansę na wsparcie eksportu tym ruchem. W jakiej sytuacji jest obecnie PLN, niech świadczą dzisiejsze wzrosty na innych walutach rynków wschodzących przy marazmie na naszym złotym. Technicznie kurs EUR/PLN znalazł się w krótkoterminowym trendzie spadkowym, kolejne dni pokażą, czy jest szansa na zejście nieco niżej w kierunku 4,45.
CHFPLN
Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinny
Nieco lepiej wygląda sytuacja na parze CHF/PLN. Kurs od ostatniego maksa schodzi niżej o ponad 5 groszy. Z jednej strony to zasługa mocnego euro w relacji do CHF, gdzie notujemy poziomy bliskie 1,09, z drugiej zaskakujące dogadanie się Wielkiej Brytanii z UE, które zamknęło temat brexitu bez umowy, co w obecnym pandemicznym otoczeniu jest bez wątpienia dobrym rozwiązaniem dla wszystkich. Technicznie na wykresie obserwujemy trend spadkowy i tylko przebicie wyrysowanej linii mogłoby skutkować zmianą kierunku. Jeśli nastroje na rynkach się utrzymają (a jest na to spora szansa), to możemy być świadkami spadku kursu jeszcze niżej, gdzieś w okolice minimum z połowy grudnia.
USDPLN
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinny
Skoro mowa o szampańskich nastrojach, to nie dziwi spadek kursu USD/PLN. Ostatnimi czasy amerykańska waluta jest wyprzedawana w przypadku rynkowego risk on. Paliwa do wzrostu dodała informacja o tym, że Trump jednak podpisał ustawę fiskalną, w ramach której pomoc uzyskają Amerykanie, np. w formie jednorazowego bonu o wartości 600 USD. Obecny prezydent straszył wetem, ale oczywiście, gdy przyszło co do czego, to szybko się wycofał i jednak parafował pakiet pomocowy. Trump chciał zwiększenia kwoty bonu do wartości 2000 USD, co spotkało się z krytyką nawet jego własnej partii, a więc Republikanów. Finalnie jednak kończący kadencję mieszkaniec Białego Domu nie chciał sobie strzelić wizerunkowo w stopę i zgodził się na jakąkolwiek formę pomocy, szczególnie że jej ustalanie trwało nadspodziewanie długo, a obie partie mocno rozjeżdżały się w kwotach pomocy. EUR/USD utrzymuje się nadal powyżej 1,22 i nie wydaje się, by do końca roku się to zmieniło. W efekcie krótkoterminowy trend wzrostowy, widoczny na notowaniach, USD/PLN powinien się utrzymać i możliwy jest spadek do minimów widzianych w połowie grudnia, gdzieś na poziomach 3,61.
GBPPLN
Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinny
Bez wątpienia informacja z Wigilii o dogadaniu się Wielkiej Brytanii z UE była niemałym szokiem dla inwestorów. Gdzieś tam w kuluarach tliła się szansa na porozumienie, ale obie strony nie dawały za wygraną i zgodnie twierdziły, że od początku stycznia nastąpi kontynuacja rozmów. Tymczasem nagle okazało się, że umowa jest na stole. I w końcu rozwiązała się saga, której chyba już niemal każdy miał trochę dosyć. Podpisana umowa handlowa będzie obowiązywać od 1 stycznia, a więc od daty ostatecznego brexitu. Co ciekawe, na funcie nie widać eksplozji radości. Kurs brytyjskiej waluty niemal nie zareagował, co można z jednej strony tłumaczyć sprzedażą faktów, a z drugiej jednak panującym okresem świąt. Można też odnieść wrażenie, że w końcu do inwestorów dotarła informacja, że Wielka Brytania jest już obiema nogami poza UE i czeka ją ciężki czas. Sytuację dodatkowo podbija fakt lockdownu, który ma miejsce na Wyspach, w związku z pojawieniem się nowej mutacji wirusa. Pytanie, jak długo taki stan może się utrzymać, skoro nadal statystyki koronawirusowe w Wielkiej Brytanii się nie poprawiają. W efekcie, na wykresie GBP/PLN nie obserwujemy wzrostów, a wręcz przeciwnie kurs spada poniżej 5,00.