Bankierzy centralni nieco w cieniu – Analiza techniczna z dnia 06.02.2026
EBC utrzymuje stopy na poziomie 2% i nie zanosi się na zmiany w najbliższych miesiącach, mimo to monitoruje sytuację na rynku walutowym. Złoty mocny w tym tygodniu, chociaż na rynkach króluje risk off. Wyraźna relokacja kapitału do płynnych aktywów, może wskrzesić popyt na USD i sprawić, że odbicie na popularnym „kablu” może być krótkotrwałe.
Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 29.01.2026 – 06.02.2026
| Para walutowa | EUR/USD | EUR/PLN | GBP/USD | GOLD |
| Minimum | 1,1770 | 4,2140 | 1,3500 | 4460 |
| Maksimum | 1,2048 | 4,2270 | 1,3830 | 5581 |
EUR/USD

Wykres kursu euro do dolara, interwał H1
W ostatnich dniach na głównej parze walutowej świata obowiązuje trend spadkowy. Wspólnotowa waluta po dynamicznym umocnieniu i dotarciu w rejon oporu 1,20 zdecydowanie straciła impet i doszło do korekty. Raptem w kilka dni udało się zejść ponad 200 pipsów w dół. Od tego momentu sytuacja się ustabilizowała, a kurs porusza się w ramach wyrysowanego kanału, a zmienność mocno wyhamowała, bo mówimy o rozpiętości rzędu 60 pipsów. Trzeba przyznać, że powody do zmienności w tym tygodniu były – mowa choćby o posiedzeniu EBC – ale główna para walutowa utrzymała notowanie we wspomnianym kanale między poziomem 1,1780 a 1,1840. Temat poziomu kursu EUR/USD był w ostatnim czasie obiektem zainteresowania decydentów z Frankfurtu, a często powtarzano, że poziom 1,20 jest zbyt wysokim i utrudnia utrzymanie inflacji w celu. Również na wczorajszej konferencji prezes Lagarde odniosła się do tego, mówiąc, że bacznie obserwowana jest deprecjacja dolara amerykańskiego od marca 2025. Jednak EBC nie podjął żadnych działań w celu zmiany kursu. Sama jednak informacja o tym, że temat kursu euro jest monitorowany (nie jest to celem banku centralnego), może sprawiać, że będzie trudno o aprecjację wspólnej waluty, a kluczowym poziomem będzie 1,20 i to będzie najistotniejszy poziom oporu. Poziomu wsparcia można szukać w postaci dolnego ograniczenia kanału widocznego na wykresie.
EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał H1
EUR/PLN – jak do tego już przywykliśmy – zachowuje się bardzo spokojnie, a ruchy mimo okoliczności na rynkach są niewielkie. W tym tygodniu mieliśmy ruch nieco powyżej 4,2270, ale dość szybko został zanegowany i doszło do zejścia w dół nieco powyżej 4,21. Część analityków liczyła na to, że RPP w tym tygodniu może obniżyć stopy procentowe i tym faktem można tłumaczyć te chwilowe osłabienie, ale trzeba dodać, że mówimy o raptem 1,5 groszowym ruchu. Utrzymanie kosztu pieniądza bez zmian otworzyło drogę do kierunku południowego i tym samym powrotu w okolice 4,21. Prezes na wczorajszej konferencji prasowej wskazał na marzec jako miesiąc możliwej obniżki stóp, ale wydaje się, że ta kwestia jest już w cenach na parze EUR/PLN. Nawet jeśli do takiej decyzji dojdzie, to nie powinna ona przynieść większego osłabienia naszej waluty. Siła PLN jest więc widoczna, a suchą stopą przechodzi przez choćby spadki giełd w tym tygodniu, ale przede wszystkim zapaść na kryptowalutach. Pokazuje to, że na rynkach widoczny jest pesymizm, co w teorii powinno przynieść odpływ kapitału z rynków wschodzących, takich jak właśnie Polska.
GBP/USD

Wykres kursu funta do dolara, interwał H1
Od końca stycznia na wykresie popularnego „kabla” dominuje trend spadkowy, a kurs w szybkim tempie zszedł z poziomu 1,3830 do wsparcia na 1,35. Po drodze widoczne są dwa momenty, kiedy GBP próbuje wyjść z kontrą, ale za pierwszym razem skończyło się tylko ruchem 100 pipsowym w górę oraz szybkim zwrotem i pogłębieniem spadków. Dzisiaj również widzimy próbę odbicia od poziomu wsparcia na 1,35, a kolejne godziny pokażą, na ile wystarczy sił nastawionym na kupno GBP. Wczorajszy dzień nie był udany dla funta brytyjskiego, a zdecydował o tym rozkład głosów podczas posiedzenia BoE. Pięciu członków było za utrzymaniem stóp, ale aż cztery za obniżkami. Dało to do myślenia, że na kolejnych posiedzeniach możemy być świadkami kolejnych cięć, skoro wśród decydentów nie ma konsensusu. Nieco schłodzić nastroje próbował prezes Bailey, twierdząc na konferencji po decyzji, że poziom stóp jest blisko poziomu neutralnego, a przestrzeń do obniżek w jego ocenie jest już niewielka. Być może ta kwestia sprawiła, że inwestorzy się nieco zreflektowali i uznali, że taka słabość GBP jest nieadekwatna. Wybicie linii krótkoterminowego trendu spadkowego otwiera drogę do ruchu w okolice ostatniego maksimum na poziomie 1,3720. Trzeba jednak pamiętać, o aktualnej sytuacji na rynkach, gdzie widzimy wyraźną relokację kapitału w najbardziej płynne aktywa, jak gotówka, ale też obligacje skarbowe USA, co może oznaczać wzmożony popyt na USD i tym samym umocnienie również w relacji do GBP.
GOLD

Wykres kursu złota, interwał H1
Na koniec kilka słów o królu notowań ostatnich miesięcy. Chociaż miniony tydzień pokazał, że i król może być nagi, a spadek kursu o 1200 USD w ciągu zaledwie dwóch dni musiał zrobić wrażenie. 29 stycznia osiągnęliśmy poziom 5600 USD za uncję, a dzisiaj cena oscyluje w okolicach 4900 USD. W tym tygodniu doświadczyliśmy najgłębszego spadku notowań od 1983 roku. Przy takiej zmienności trudno nawet szukać poziomów oporu i wsparcia, bo zarówno pokonanie 5 tys. USD przeszło bardzo gładko, jak i również późniejsze spadki nie zatrzymały się na wspomnianej istotnej granicy, także w sferze psychologicznej. Co ciekawe, mimo tak dramatycznej korekty, cena złota nadal w tym roku rośnie o ponad 10%. Iskrą zapalającą wyprzedaż stała się nominacja nowego prezesa Fed, którym ma zostać Kevin Warsh. Rynki zinterpretowały to dość ciekawie, jako sygnał większej przewidywalności w polityce monetarnej, co osłabiło argument za kupowaniem złota. Druga sprawa to niepewność. Sytuacja choćby z tego tygodnia pokazała, że priorytetem pozostaje płynność, a podwyższenie depozytów zabezpieczających zmusza inwestorów do redukcji swoich ekspozycji. Gwałtowny risk off sprawia, że znów świat wraca do amerykańskiego długu – nie ze względu na stopy procentowe, a właśnie płynność.