Dolar chwilami poniżej 4,40 PLN – Analiza techniczna z dnia 16.12.2022
W tym tygodniu poznaliśmy decyzje najważniejszych banków centralnych na świecie w sprawie stóp procentowych. Najbardziej wyczekiwana była publikacja od FED. Warto także wspomnieć o odczycie inflacji konsumenckiej w Stanach Zjednoczonych, która była niższa od oczekiwań, co spowodowało zwiększoną zmienność na rynkach, także surowcowych.
Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 12.12.2022 – 16.12.2022.
| Para walutowa | EUR/PLN | USD/PLN | EUR/USD | ZŁOTO |
| Minimum | 4,6762 | 4,3796 | 1.0533 | 1776 |
| Maksimum | 4,7006 | 4,4302 | 1,0698 | 1822 |
PLN dalej walczy z euro

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Na wykresie EUR/PLN niewiele zmieniło się w ciągu ostatnich pięciu dni roboczych. Tak jak w poprzednim tygodniu, kurs tkwi w trendzie horyzontalnym. Jedyne co można zauważyć, to zwężenie kanału, w którym się poruszamy. Jego górna wartość to 4,70 PLN. Dolna granica została wyznaczona na poziomie 4,67 PLN. To oznacza, że nastąpiło symboliczne umocnienie się złotego w stosunku do wspólnej waluty. Omawiany wykres, jest jednym z najstabilniejszych w tym tygodniu. Nie zdołały nim zachwiać żadne dane makroekonomiczne, napływające z rynku, a było ich naprawdę sporo. Zaczynając od decyzji najważniejszych banków centralnych na świecie, kończąc na odczytach inflacji konsumenckiej w Polsce czy strefie euro. O tym jednak w następnych akapitach.
Dolar słabnie
Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Patrząc na wykres USD/PLN z punktu widzenia rodzimej waluty, wygląda to naprawdę dobrze. Od dwóch miesięcy umacniamy się względem dolara, który prężył swoje muskuły przez większośc 2022 roku, momentami przekraczając nawet barierę 5 PLN. W tym tygodniu kluczowym wydarzeniem dla rynków była środowa decyzja FED w sprawie wysokości stóp procentowych. Mimo niższego od oczekiwań, wtorkowego odczytu inflacji konsumenckiej w USA, amerykańscy decydenci postanowili podnieść koszt pieniądza za oceanem o 50 p.b., co było zgodne z rynkowym konsensusem. Chwilę po publikacji, prezes FOMC poinformował, że koszt pieniądza w Stanach będzie nadal podnoszony w przyszłym roku, jednak tempo zależeć będzie od danych napływających z gospodarki. Rynki nie zinterpretowały powyższych informacji jako argumentów działających na korzyść “zielonego”. Dolar amerykański zaczął osłabiać się na szerokim rynku. Na wykresie do złotego (który korzysta z umocnienia euro, o czym w następnym akapicie), zeszliśmy chwilami do poziomów ok. 4,38 PLN, widzianych ostatnio w czerwcu tego roku.
Czy to kontynuacja wzrostów na EUR/USD?

Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-godzinowy
Wpływ na kurs głównej pary walutowej świata mają z pewnością decyzje najważniejszych banków centralnych na świecie, które poznaliśmy w tym tygodniu. W poprzednim akapicie wspomniałem o sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Dzień później, czyli w czwartek rękawice do walki podjął Europejski Bank Centralny. Stopy procentowe w strefie euro również zostały podniesione o 50 p.b.. Posunięcie to umocniło wspólną walutę, a na wykresach z interwałem 5-minutowym tuż po wczorajszej decyzji można było zobaczyć chwilowe wybicie do poziomów powyżej 1,07 dolara za jedno euro. Żeby komentarz nie wybrzmiał zbyt euro-optymistycznie warto wspomnieć, że popularny “edek” cały czas porusza się blisko dolnej granicy kanału wzrostowego, a dziś zbliżyliśmy się do niej niebezpiecznie blisko. Nie wiadomo więc, na jak długo euro utrzyma się powyżej poziomu 1,06 USD, który przebiliśmy we wtorek, po niższym od oczekiwań odczycie inflacji w USA (7,1%).
Złoto nie wytrzymało presji

Wykres kursu złota do dolara, interwał 1-godzinowy
Tydzień temu wspomniałem o silnym oporze na złocie, którym jest poziom 1800$ za jedną uncję surowca. Znajdujemy się poniżej niego od pierwszej połowy lipca. W tym tygodniu, został on jednak mocno naruszony. Miało to związek z wtorkowym odczytem inflacji CPI w USA, po której rynki oszalały. Niższa inflacja zasugerowała inwestorom możliwość bardziej łagodnego podejścia amerykańskich decydentów do środowej decyzji odnośnie wysokości stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, co osłabiło amerykańskiego dolara. Oprócz aktywów bardziej ryzykownych, zyskało na tym także złoto, które we wtorek doszło do wycen około 1820$. Nie trwało to jednak długo. Niecałe dwa dni później, kiedy to poznaliśmy decyzje FED oraz ich jastrzębie stanowisko, ponownie zeszliśmy poniżej okrągłego oporu. W piątek o godzinie 14:00 jedna uncja złota wyceniana jest na 1783 USD.