Dolar ciągle w natarciu – Analiza techniczna z dnia 17.02.2023
Krajowa waluta obrywa z każdej strony. Mocny dolar na szerokim rynku w połączeniu z impasem w polityce monetarnej i brakiem środków z KPO powoduje wyprzedaż PLN. Kursy w relacji PLN do głównych walut blisko ważnych poziomów oporu. Frankowicze cieszą się z korzystnej opinii TSUE, nie cieszą się z wysokiego kursu CHF/PLN. Amerykanie odbudowują zapasy ropy naftowej.
Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 06.02.2023 – 17.02.2023.
| Para walutowa | EUR/PLN | CHF/PLN | EUR/USD | ROPA WTI |
| Minimum | 4,6800 | 4,6900 | 1,0620 | 72,20 |
| Maksimum | 4,7925 | 4,8657 | 1,1000 | 82,50 |
Flirtowanie z granicą 4,80

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Od początku lutego na wykresie EUR/PLN widzimy trend wzrostowy. Coraz bardziej prawdopodobny staje się scenariusz ponownego testowania poziomu 4,80. Kilka dni temu próba była nieudana i doszło do kilkugroszowej korekty. Niestety dla złotego od tego dnia pojawiło się sporo argumentów za tym, by powrócić do wyprzedaży krajowej waluty. Na początek oczywiście otoczenie zewnętrzne i pokaz siły dolara amerykańskiego, co przekłada się na gorszy czas dla walut EM. Sporo także dzieje się w otoczeniu wewnętrznym, gdzie przede wszystkim pojawiła się niekorzystna dla sektora bankowego opinia w sprawie kredytów frankowych. Niewątpliwie ważna kwestia to odblokowanie środków z KPO, która za sprawą indolencji naszych władz mocno oddala się w czasie. Już analitycy spodziewają się, że w tym roku może okazać się to niemożliwe i ucierpi na tym polski PKB. Nie bez znaczenia jest też kwestia polityki monetarnej, gdzie RPP powiedziała „przerwa” i nie zamierza zmieniać zdania, mimo wysokiej ciągle inflacji, choć niższej w ostatnim odczycie, niż zakładały prognozy. Fundamenty więc niekorzystne dla złotego, jeśli chodzi o technikę to pokonanie poziomu 4,80 może zdynamizować ruch w górę. W przypadku próby zainicjowania korekty ostatnich wzrostów ważnym poziomem będzie linia krótkoterminowego trendu wzrostowego, która może okazać się hamulcem dla dalszego ruchu w dół.
Korzystna opinia TSUE dla frankowiczów

Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
Mimo że kredytobiorcy frankowi mogą w tym tygodniu świętować za sprawą korzystnej opinii TSUE w sprawie wykorzystania kapitału, nie mogą się cieszyć z poziomu płaconych rat. Frank szwajcarski nadal jest drogi i kosztuje niemal 4,90 w relacji do PLN. Jeśli więc chodzi o roszczenia wobec banków „frankowicze” mogą zacierać ręce, bo opinia jasno daje zielone światło na taki scenariusz. Z kolei banki nie mogą żadnych takich działań podejmować i jest to korzystny układ dla osób, które kredyty w CHF posiadają. Oczywiście absolutnie problemu to nie załatwia, bo to jedynie opinia i to w części sprawy, i kredyt nadal trzeba spłacać. A tanio nie będzie, bo CHF jest w ostatnich mocniejszy, z jednej strony za sprawą awersji do ryzyka, a z drugiej przez wyższą inflację w Szwajcarii, która wybudziła z letargu SNB. Sporo się o tym mówi, że bank centralny Szwajcarii na kolejnym posiedzeniu podejmie decyzję o podwyżce stóp procentowych o 50 pkt bazowych, co będzie sprzyjać umocnieniu CHF. Wydaje się więc, że test oporu poziomu maksimum z ostatnich dni jest niemal przesądzony, a kurs po przebiciu może śmiało dotrzeć do psychologicznej wartości 4,90.
Niespodziewany zwrot

Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-godzinowy
Słabość złotego widoczna w ostatnich dniach to przede wszystkim zasługa ruchów na EUR/USD. Gdy wydawało się, że na głównej parze walutowej świata wszystko już co dobre dla USD się skończyło i teraz do kontrofensywy przejdzie EUR, dostaliśmy paczkę danych z amerykańskiej gospodarki, która dała pod wątpliwość pivot Fed w polityce monetarnej, a choćby spasowanie z dalszymi podwyżkami stóp. Do mocnego rynku pracy i sprzedaży detalicznej dołączyła też inflacja, która owszem spada, ale nie tak szybko, jak oczekiwali analitycy. Szybko więc skoczyły w górę kontrakty na stopę procentową z docelowym poziomem 5,15% i co za tym idzie rentowność amerykańskich obligacji. Wygląda więc na to, że Fed w marcu podniesie stopy, a nie jak jeszcze do niedawna oczekiwali analitycy, zobaczymy przerwę w normalizacji polityki monetarnej. Dla notowań EUR/USD jest to drogowskaz do ruchu na południe i takowy obserwujemy w ostatnich dniach. Co istotne, pod względem analizy technicznej pękło wsparcie na poziomie 1,07, co przekłada się na dynamiczny ruch w dół w okolice 1,06. W teorii więc otwarta droga nawet do poziomu 1,05, gdzie rynek powinien zatrzymać się na kolejnym wsparciu. Patrząc na dłuższą perspektywę wydaje się, że do momentu, aż Fed nie zasygnalizuje przerwy w podwyżkach stóp, czy nawet zakończenia cyklu zacieśniania, nie będzie mowy o większym ruchu w górę i odreagowaniu.
Rekordowe zapasy

Wykres ropy WTI, interwał 1-godzinowy
Sporo się dzieje również na notowaniach ropy naftowej w ostatnich dniach. Amerykanie znów zszokowali rynki i pokazali kolejny rekordowy wzrost zapasów tego surowca. Oczekiwania analityków zakładały wzrost o nieco ponad 1 mln baryłek, podczas gdy dane pokazały ponad 16 mln baryłek. Oczywiście większa podaż surowca powoduje, że cena spada i tak też było, po publikacji danych notowania czarnego złota osunęły się o kilka %. Przekaz dla rynków jest jasny, USA odbudowuje mocno zapasy ropy naftowej, bo to nie pierwszy tak duży skok zapasów, prezentowany co tydzień. Z jednej strony odbudowa jest czymś normalnym, skoro wcześniej amerykański rząd „wrzucał” podaż surowca, gdy cena oscylowała w okolicach 100 USD, by nieco złagodzić niekorzystny efekt dla inflacji. Z drugiej widocznie takie ceny jak teraz są atrakcyjne zakupowo dla Amerykanów i wykorzystują moment, by zapasy odbudować. Można więc domniemać, że notowania ropy WTI są na średnioterminowych dołkach i w dalszej części roku zobaczymy ich wzrosty. Wiele będzie zależeć oczywiście od danych makro czy to z USA, czy ze świata, jeśli pokażą, że recesja nawet jak się pojawi będzie dość płytka, to tym samym nie ucierpi popyt na „czarne złoto”. Technicznie kurs jest w krótkoterminowym trendzie spadkowym i kieruje się na wsparcie w rejonie 75 USD za baryłkę.