Kiedy wykresami rządzi geopolityka – Analiza techniczna z dnia 18.02.2022

Adam Fuchs
Adam Fuchs dealer walutowy InternetowyKantor.pl

W naszej cotygodniowej analizie staramy się skupiać na aspektach technicznych, mimo wszystko nie zapominając o fundamentach. Jednak dziś z góry muszę przestrzec, że obecnie technika w dużej mierze przegrywa z nastrojami, które na rynkach falują zgodnie z napływem kolejnych informacji z granicy ukraińsko-rosyjskiej.

Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 14.02.2022-18.02.2022.

Para walutowa EUR/USD CHF/PLN USD/PLN EUR/PLN
Minimum 1,1289 4,2601 3,9415 4,4871
Maksimum 1,1390 4,3850 4,0533 4,5845

 

EURUSD

Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-godzinowy

 

Rynkowe zamieszanie nie opuszcza również głównej pary walutowej świata. Chociaż w tym wypadku najmocniejszy ruch w ostatnich tygodniach związany był z czymś całkowicie innym niż konflikt na wschodzie Europy. Najpierw jastrzębio zabrzmiał szef FED Jerome Powell, sprowadzając tym samym kurs EUR/USD niewiele powyżej 1,11 $, czyli najniższego poziomu od maja 2020 roku. W tym miejscu warto będzie szukać wsparcia, jeśli dolar powróci do wyraźnej aprecjacji. Jednak później na scenę wyszła prezeska EBC Christine Lagarde, której słowa także odebrano jastrzębio (moim zdaniem głównie dlatego, że trudno było w ostatnich latach o kogoś bardziej gołębiego), a to stało się niezwykle mocnym paliwem dla umocnienia wspólnej waluty. W ciągu zaledwie kilku dni kurs eurodolara poszybował o 3,5 centa, wyrównując styczniowe szczyty. Co ciekawe, tak gwałtowny ruch nie spotkał się z silną kontrą, zamiast niej wytworzyła się konsolidacja, która skończyła się próbą podejścia pod 1,15 $. Tego osiągnąć się nie udało, ale rejon lekko poniżej 1,149 $ będzie obecnie stanowił istotny opór przy scenariuszu aprecjacji euro. Wreszcie dolar spróbował odzyskać trochę wigoru, dzięki temu wyznaczył najbliższe wsparcie nieznacznie poniżej 1,13 $. Obecnie kurs trafił ponownie w trend boczny, ale jego korytarz jest tak wąski (ok. pół centa), że w następstwie jego wybicia może dojść do silnego ruchu. Ostatnie dni to tak niezwykłe wyciszenie EUR/USD, że chyba należy uznać, iż nawałnica sprzecznych informacji ze wschodu sprawia mętlik w głowie inwestorów, którzy akurat w tym przypadku wolą się wstrzymać z podejmowaniem wyraźnych decyzji. Czyżby cisza przed burzą?

 

EURPLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy

 

O ile eurodolar reaguje w stonowany sposób na wydarzenia na granicy ukraińsko-rosyjskiej, to tego samego nie da się powiedzieć o zachowaniach krajowej waluty. Przez bliskość geograficzną, stosunki gospodarcze i społeczne, nasz kraj jest zwyczajnie mocniej narażony na perturbacje związane z konfliktem. Jeszcze końcówka stycznia to osłabienie PLN, które podprowadziło kurs euro w pobliże 4,60 zł, wyznaczając tym samym tegoroczny szczyt. Jednak ponownie psychologiczny opór (chociaż kilka technicznych aspektów z ostatnich miesięcy też gra już tutaj rolę) okazał się zbyt silny dla dalszego marszu na północ. Wtedy do gry wkroczył nie tylko wątek osłabienia USD na szerokim rynku, ale też aspekty lokalne, czyli w głównej mierze temat inflacji, którego konsekwencją są i będą kolejne podwyżki stóp procentowych nad Wisłą. Połączenie tych faktorów było jasnym sygnałem do zakupu złotego. Dzięki temu w przeciągu trochę ponad tygodnia kurs zanurkował, przebijając pierwszy raz od połowy roku 2021 4,50 zł. Pokonanie tego psychologiczne poziomu mogło być impulsem dla dalszego marszu na południe. Jednak wtedy ze wschodu zaczęło napływać coraz więcej niepokojących informacji i kontra sprzedających złotego była bardziej niż imponująca. Trzy sesje i wystrzał kursu EUR/PLN o 10 groszy, przez co okolice 4,58 zł mogą być warte w przyszłości obserwacji w kontekście oporu. Najlepszym dowodem na to, z jak rozedrganymi rynkami mamy obecnie do czynienia (widać to dobrze również na giełdach), są kolejne dni, gdy kurs w takim samym tempie, w jakim wystrzelił, to następnie zanurkował. Doszedł w ten sposób praktycznie idealnie w miejsce ostatnich minimów, wskazując tym samym, że poziom lekko poniżej 4,49 zł może być bardzo istotnym wsparciem w nadchodzących tygodniach. Ostatnie dni to jednak powrót do osłabienia rodzimej waluty, która zwyczajnie ugina się pod presją rosnącej awersji do ryzyka. Dopiero wybicie dołem wzrostowej linii trendu ma szansę być impulsem do powrotu aprecjacji złotego.

 

USDPLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy

 

Wykres kursu dolara jest dosyć podobny do wydarzeń na parze EUR/PLN, z tym że tutaj zyski złotego są wyraźniejsze. Po dojściu pod koniec stycznia w pobliże 4,12 zł, co wyrównało grudniowe szczyty, nastąpił nagły odwrót. Połączyły się tu dwie kwestie, czyli umocnienie złotego na szerokim rynku przy równoczesnym osłabieniu USD. Stąd też w ciągu kilkunastu dni kurs zniżkował aż o 20 groszy (kolejny dowód na to, jak bardzo rozchwiane są rynki w ostatnich tygodniach), wyznaczając tym samym istotny opór poniżej 3,92 zł, który to poziom ostatnio mogliśmy zobaczyć we wrześniu zeszłego roku. Po zamieszaniu na wschodzie nastąpiła kontra, która zatrzymała się dopiero przy 4,05 zł. Następnie otrzymaliśmy odreagowanie, które jednak nie doszło do poprzednich dołków. W ten sposób może trochę na wyrost, ale obecnie na wykresie można dostrzec przynajmniej pewne objawy formowania się formacji chorągiewki. Jeśli rzeczywiście doszłoby do realizacji takiego scenariusza, to przed złotym mogłyby nastąpić trudne dni, a kurs ponownie dostałby impuls dla marszu na północ. Jednak decydująca w tym momencie może być rozgrywka geopolityczna i rynkowy sentyment, a nie realizacja opcji technicznych.

 

CHFPLN

Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy

 

A skoro geopolityka i sentyment mogą grać pierwsze skrzypce w krótkim terminie, to z pewnym niepokojem kredytobiorcy będą spoglądać na kurs franka. Zgodnie z zachowaniami złotego na szerokim rynku koniec stycznia to wyznaczenie lokalnych szczytów powyżej 4,43 zł. Następnie kilkudniowa konsolidacja zakończona wyjściem na południe, które doprowadziło kurs CHF/PLN niewiele ponad 4,24 zł, czyli najniższych poziomów od początku października. Następnie 14-groszowa kontra, której gwałtowność szybko została w dużej mierze zanegowana. Potem niestety dla złotego było już tylko gorzej i obecnie jesteśmy już 6 groszy powyżej dołka z tego tygodnia. Jeśli ze wschodu będą napływać niepokojące informacje, to frank szwajcarski jako bezpieczna przystań ma spore szanse na poprawę swojej pozycji na szerokim rynku. W takim wypadku kolejne opory mogą być tylko chwilowymi przystankami w drodze na północ, na której szybko ponownie drogowskazem ma szansę stać się przynajmniej 4,40 zł. Jednak w obecnych okolicznościach nie warto niczego przesądzać ani zbytnio przyzwyczajać się do chwilowego nastroju.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.