Czas zmienności – Analiza techniczna z dnia 20.01.2023
Początek roku wygląda bardzo ciekawie na rynkach finansowych. Nie inaczej prezentuje się rynek walutowy, na którym zmiany kursów potrafią sięgać nawet kilku p. proc. w trakcie jednej sesji. Chociaż na EUR/USD kierunek jest dość klarownie północny, to PLN napotyka coraz większe trudności dla kontynuacji świetnej passy z ostatniego kwartału 2022 r.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 16.01.2022 – 20.01.2022.
| Para walutowa | EUR/PLN | USD/PLN | CHF/PLN | EUR/USD |
| Minimum | 4,6892 | 4,3178 | 4,6752 | 1,0772 |
| Maksimum | 4,7382 | 4,3903 | 4,7909 | 1,0881 |
EUR/USD

Wykres kursu euro do dolara interwał 4-godzinowy
Sporo wody w rzece upłynęło od czasu powrotu eurodolara powyżej parytetu. Główna para walutowa świata znajduje się w trendzie wzrostowym już od prawie 4 miesięcy. Chociaż zdarzają się korekty i to czasem całkiem znaczące, jak widoczna na grafice powyżej, to ostatecznie kurs EUR/USD wraca na północną ścieżkę. Obecnie porusza się on blisko dolnego ograniczenia kanału wzrostowego, co może sugerować ponowną próbę naruszenia i wyjścia na południe w kierunku wsparcia przy 1,05$. Jeżeli jednak obecna konsolidacja zostanie wybita górą, to nasz wzrok automatycznie padnie na 1,10$. Już teraz znajdujemy się w najwyższych obszarach od kwietnia zeszłego roku. Dlatego coraz bardziej zasadne staje się pytanie, co i kiedy może powstrzymać tendencję aprecjacji euro? Czy będzie to wlewające się do unijnej gospodarki spowolnienie, czy przedłużające się (z perspektywy inwestorów) oczekiwanie na pivot Fed? Na razie dolar w tej parze otrzymuje cios za ciosem i nie potrafi skutecznie się obronić.
USD/PLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
W tytule jasno wskazana jest zmienność i w tym kontekście EUR/USD może nie jest całkowicie nudne, ale jednak trwałość tendencji nie zapewnia dużych wrażeń. Zupełnie inaczej prezentuje się wykres USD/PLN, na którym poszukiwanie trendu to prawdziwa rozrywka. Można odnieść wrażenie, że kurs dolara reaguje ze zdwojoną lub nawet potrojoną siłą na wydarzenia na głównej parze walutowej świata. Tak gwałtowne reakcje przekładają się na wzrosty i spadki o kilka groszy w zaledwie kilka godzin. Mamy do czynienia z przeciwieństwem stabilności i jedynie chwilami uspokojenia. Warto jednak zauważyć, że lokalne minima powyżej 4,31 zł to najlepsza pozycja rodzimej waluty do dolara od początku czerwca zeszłego roku. Jeżeli złoty wróci do umocnienia, to po pokonaniu tego najnowszego wsparcia, otworzy się perspektywa zejścia o kolejne nawet 10 groszy. Aktualne krótkie uspokojenie konsoliduje się wokół 4,35 zł, ale zastój może być tylko zwiastunem kolejnej gwałtownej zmiany. W przypadku wyjścia na północ oporu możemy poszukać powyżej 4,38 zł, a po jego pokonaniu także nie można wykluczyć zwyżki sięgającej następnych 10 groszy. Jeżeli nie dojdzie do poważnego zachwiania w trendzie EUR/USD, to scenariuszem bazowym powinien jednak pozostać kierunek południowy na USD/PLN.
EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Miało być o najnudniejszej parze tego zestawienia, ale wreszcie EUR/PLN także postanowił przynieść trochę wrażeń w ostatnich dniach. Jednak najpierw warto cofnąć się do początku roku, gdy kurs euro zszedł do 4,66 zł, wyznaczając lokalne minimum i ważne wsparcie na przyszłość. Następnie para euro do złotego zamknęła się w wąskiej, bo ok. 2 groszowej konsolidacji poniżej 4,70 zł. Właśnie przez ten tak stabilny obraz EUR/PLN najlepiej można dostrzec zachwianie zaufania do rodzimej waluty. Złoty do tej pory korzystał z ogólnorynkowego pozytywnego sentymentu, ale gdy ten staje się coraz mniej pewny, to dodatkowo PLN ma coraz większe trudności z kreowaniem organicznego zainteresowania, wynikającego z czynników wewnętrznych. Lokalny szczyt i zarazem najnowszy opór przy 4,73 zł ostatecznie może być tylko kapiszonem, ale w żadnym wypadku nie należy lekceważyć utrzymującego się wyjścia powyżej 4,70 zł. Dopiero ponowne zejście poniżej tego poziomu będzie można uznać za znak powrotu złotego do formy. Przy kontynuacji ścieżki północnej należy oczekiwać ataku na 4,75 zł.
CHF/PLN

Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
CHF/PLN próbował być przez pewien czas tak nudny, jak długimi momentami bywa EUR/PLN. Przez swoje bliskie powiązania euro i frank ostatecznie rezonują na swoje zachowania wobec złotego. Jaskrawy przykład dostajemy na wykresie powyżej. Kurs franka konsolidował się od początku roku powyżej 4,72 zł i nie wykazywał szczególnego zainteresowania gwałtowną zmianą. Takiej zażyczyli sobie jednak inwestorzy, którzy koniecznie chcieli doprowadzić do realizacji scenariusza przebicia od dołu parytetu na EUR/CHF. Kiedy wreszcie do tego doszło, to helwecka waluta załamała się na szerokim rynku. Z tej okazji skorzystał także polski złoty, sprowadzając CHF/PLN poniżej 4,66 zł, poziomu widzianego ostatnio w czerwcu zeszłego roku. Okolice tej wartości mogą stanowić istotne wsparcie, ale jeszcze nie teraz. Wszystko przez to, że po gwałtownej obniżce CHF postanowił odrobić straty równie szybko i to z nawiązką. Tym samym w tydzień kurs franka wystrzelił i ustanowił lokalny szczyt powyżej 4,78 zł (najwyżej od października). To okazało się równie chwilowe i obecnie CHF/PLN wrócił do poziomu z początku akapitu, czyli powyżej 4,72 zł. Niezwykle trudno wnioskować po tak gwałtownych zachowaniach dość stabilnej pary, ale może po chwilowym zamieszaniu czas na konsolidację?