Polska waluta w niespodziewanej ofensywie – Analiza techniczna z dnia 21.10.2022
EUR/PLN poniżej granicy 4,80 wbrew fundamentom za to z poparciem techniki. Czekamy na posiedzenia dwóch głównych banków centralnych, czyli Fed i EBC. Dzieje się na rynku długu, rentowność obligacji na wysokich poziomach, co sygnalizuje wyższe stopy procentowe w przyszłości. Polskie 10-latki już powyżej 9%, czy zmusi to do działania RPP i zmianę decyzji o braku podwyżek stóp?
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 03.10.2022 – 21.10.2022.
| Para walutowa | EUR/PLN | USD/PLN | Ropa WTI | EUR/USD |
| Minimum | 4,7630 | 4,8360 | 82,00 USD | 0,9680 |
| Maksimum | 4,8865 | 5,0200 | 93,08 USD | 0,9996 |
EUR/USD

Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-godzinowy
Patrząc na wykres popularnego “edka” widzimy brak dominującego kierunku. Kurs po dość dynamicznym ruchu na początku października przeszedł w fazę konsolidacji. Były momenty inicjowania korekty wzrostowej, ale napięcie, które widzimy na rynkach w ostatnich dniach, powoduje, że szybko ruchy te są negowane. Dzieje się szczególnie na rynku długu, gdzie rentowność obligacji bije kolejny rekord, a poziom 10-latek z USA wynosi już 4,23%, czyli poziomy niewidziane od dobrych 14 lat. Co odpowiada za takie spadki cen obligacji? Cały czas powód ten sam, a mianowicie wycena coraz wyższych stóp procentowych w przyszłości w obliczu niesłabnącej inflacji. I to mimo wszystko, że banki centralne powoli chcą włączyć hamulce w podwyżkach stóp procentowych. W przypadku Fed mówi się o jeszcze dwóch ruchach odpowiednio o 75 pkt i 50 pkt bazowych. Tyle tylko, że trzeba powiedzieć, że dalsze skoki rentowności długu mogą wywołać do tablicy Fed, który będzie zmuszony działać. No może nie tak desperacko jak Bank Japonii, który postanowił skontrolować krzywą rentowności, przez skup papierów, a to prosta recepta do osłabienia własnej waluty. Dowód? Jen tylko w tym roku stracił do dolara ponad 45%!!! Są to waluty z koszyka G-10. Dlaczego o tym mowa? Bo to może być duży temat, który spowoduje zwrot na parze EUR/USD i spowoduje osłabienie dolara amerykańskiego. Technicznie kurs głównej pary walutowej jest w dość wąskiej konsolidacji, a wsparcie i opór będą wyznaczać ostatnie minimum i maksimum i taki scenariusz możemy obserwować, aż do zbliżającego się posiedzenia Fed.
EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Jak bardzo zaskakujący może być rynek walutowy, świadczy zachowanie kursu EUR/PLN z ostatnich godzin. Mówimy o większym napięciu i nerwowej sytuacji na rynku długu, z drugiej dolar amerykański wcale nie oddaje pola, a tutaj nasza waluta przeszła do kontrofensywy i próbuje zainicjować odreagowanie. Kurs EUR/PLN złamał wsparcie na 4,80 i dotarł do poziomu 4,76. Na wykresie utworzył się kanał spadkowy. Technika więc sprzyja ruchowi w dół, ale fundamenty zdecydowanie powinny działać w drugą stronę. W końcu RPP powiedział pas, a w samej Radzie narósł niespotykany dla tych gremiów konflikt między członkami. Do tego UE zablokowała nam sporą część środków z funduszy, które Polska już niemalże wydała. Rentowność polskich obligacji również szaleje i osiąga poziom ponad 9%, co pokazuje, że rynek zdecydowanie próbuje wywrzeć presję na RPP, by dalej podwyższać stopę procentową w Polsce. Strach się bać, co będzie, gdy Rada się nie ugnie, a Fed dokona kolejnych ruchów, co doprowadzi do dużego rozszerzenia się spreadów między stopami procentowymi. Wtedy nasi decydenci dostaną kolejny balast w postaci dużego osłabienia polskiej waluty i poziomy 5,00 na wszystkich głównych walutach staną się faktem.
USD/PLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Na USD/PLN również widzimy kanał spadkowy, który utworzył się mniej więcej od połowy października. Aktualnie widzimy próbę wybicia z tego kanału, co może skutkować ruchem znów w okolice 5,00. Jest to pokłosie mocniejszego dolara dzisiaj na szerokim rynku. Wydaje się, że teraz kluczowe dla losów tej pary będzie zachowanie się EUR/USD, który niejako ma przed sobą dwa kluczowe wydarzenia, posiedzenia banków centralnych. Najpierw decyzje podejmie EBC, a później Fed. Rynki oczekują dalszych podwyżek stóp w obu przypadkach, ale jeśli ktoś może zaskoczyć, to jest to bank centralny strefy euro. Co do decydentów z USA to scenariusz zakłada 75 pkt podwyżki stóp. Niespodzianki mogą się także pojawić w komunikatach po posiedzeniu, tym bardziej, jeśli widzimy, co się dzieje na rynku obligacji. Wsparciem dla USD/PLN będzie aktualnie dolne ograniczenie kanału spadkowego. Jeśli kurs wybije opór w postaci górnego ograniczenia linii trendu, to kolejny przystanek może stanowić dopiero poziom 5,00.
Ropa WTI

Wykres ropy WTI, interwał 1-godzinowy
Na wykresie ropy naftowej widzimy trend spadkowy zapoczątkowany w pierwszym tygodniu października. W ostatnich dniach jednak pojawiła się próba wybicia z tego krótkoterminowego trendu spadkowego i tym samym wyjścia z kanału górą. Na razie próba ta jest udana, ale biorąc pod uwagę, co się dzieje na rynku ropy, to jeszcze nie można niczego przesądzać. Często mówi się o tym, że niższa cena czarnego złota powoduje ulgę dla świata i pojawienie się spadku inflacji. I trzeba przyznać, że coś w tym jest i takie założenie preferuje prezydent Biden, który usilnie rozpoczął walkę z kartelem OPEC, który decyduje o poziomie wydobycia światowego tego surowca. Każdy ma inny cel, głowa państwa USA myśli o tym, by ulżyć mieszkańcom i przedsiębiorcom w tych trudnych czasach, z kolei kartel chce jak najwięcej zarobić i nie zależy mu, by zwiększać podaż surowca poprzez zwiększenie wydobycia, co przełożyłoby się na niższą cenę. Rząd USA użył desperackiego kroku, uwalniając zapasy ropy naftowej, by właśnie wpłynąć na zwiększenie podaży ropy naftowej i trzeba przyznać, na razie ruch ten udał się, bo rzeczywiście surowiec ten potaniał ostatnio, a granica 100 USD za baryłkę znacznie się oddaliła. Tyle tylko, że OPEC nie powiedział ostatniego słowa i zanosi się na ostrą walkę, co powoduje dużą zmienność na rynku czarnego złota. Obecnie wsparciem dla notowań ropy naftowej powinien być poziom 80 USD za baryłkę.