Bankierzy centralni dali popis – Analiza techniczna z dnia 23.09.2022
Jastrzębi bank centralny USA zmobilizowany w walce z inflacją. Bank Anglii się wyłamał i podniósł stopy o 50 pkt, przy ruchach o 75 pkt Fed i SNB. Niesamowity rollercoaster na CHF/PLN jednego dnia. Złoty w defensywie do głównych walut poza wyprzedawanym funtem brytyjskim.
Jastrzębi bank centralny USA zmobilizowany w walce z inflacją. Bank Anglii się wyłamał i podniósł stopy o 50 pkt, przy ruchach o 75 pkt Fed i SNB. Niesamowity rollercoaster na CHF/PLN jednego dnia. Złoty w defensywie do głównych walut poza wyprzedawanym funtem brytyjskim.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 02.09.2022 – 23.09.2022
| Para walutowa | EUR/PLN | CHF/PLN | EUR/USD | GBP/PLN |
| Minimum | 4,6910 | 4,8095 | 0,9750 | 5,3625 |
| Maksimum | 4,7810 | 5,0530 | 1,0190 | 5,5000 |
EURUSD

Wykres kursu euro do dolara, interwał H1
Sytuacja techniczna na EUR/USD jest dość klarowna, dominuje trend spadkowy, a w ostatnich godzinach nastąpiła jego dynamizacja i jeszcze większy ruch na południe. W efekcie „edek” osiąga nowe minima widziane ostatnio w 2002 roku. Posiedzenie Fed dało jasny sygnał dla rynków, że jest pełna mobilizacja odnośnie walki z inflacją, a decydenci polityki monetarnej z USA zakładają dojście do poziomu 4,6% stopy procentowej. Przed nami więc jeszcze kolejne podwyżki stóp co determinuje nieco dolara amerykańskiego do bycia aktualnie pierwszym wyborem na rynku FX. Szczególnie w relacji do euro „zielony” jest na pole position do umocnienia, biorąc pod uwagę wciąż duże dysproporcje w politykach monetarnych i sporą różnicę w wysokości stóp procentowych. Do tego dochodzi ryzyko polityczne we Włoszech i przewaga w sondażach eurosceptycznej partii prawicowej. Owszem ktoś powie, że EBC też podnosi stopy, pełna zgoda, ale dalsze ruchy są już wątpliwe. Szczególnie że jak pokazują choćby dzisiejsze PMI z Europy poniżej 50 pkt, recesja na naszym kontynencie może być bliżej niż się wydaje. Gdzie szukać teraz wsparcia na EUR/USD? Wydaje się, że poziom 0,95 może zatrzymać spadki, a dalej już tylko minimum z początku wieku.
EURPLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał H1
Złoty w relacji do euro też ma za sobą tydzień o dużej zmienności. Najpierw spore osłabienie i ruch w okolice 4,80, by potem nieco zejść w dół o kilka groszy. Niemniej jednak mocny dolar działa niekorzystnie na polską walutę, więc trudno będzie w najbliższym czasie o mocniejsze odreagowanie. Tym bardziej że nic absolutnie nie wskazuje teraz na to, że USD nagle przestanie być atrakcyjny, a Fed zmieni zdanie i zejdzie z drogi zacieśniania monetarnego. Złoty więc jest słaby i nie jest to pozytywna informacja dla choćby inflacji, którą taki stan niestety pobudza, np. przez rosnące ceny surowców, które trzeba kupować za granicą. Nie pomaga też RPP, które niejako w porozumieniu z rządem chce zejść ze ścieżki podwyżek stóp, by jak mówi jeden z członków, poczekać na to, co władza wymyśli w kontekście tarcz inflacyjnych. Brzmi to tak nielogicznie, że szkoda to rozwijać, niemniej jednak w kontekście atrakcyjności PLN jest fatalną informacją.
CHFPLN

Wykres kursu franka do złotego, interwał H1
Ten tydzień mógł doprowadzić kredytobiorców frankowych do palpitacji serca. Kurs wybił wszystkie możliwe opory i wyniósł się na poziom 5,05 PLN. Z jednej strony była to konsekwencja silnego dolara, który jak wiemy wysysa kapitał z rynków wschodzących, a z drugiej strony orędzie prezydenta Putina, które poddaje pod wątpliwość deeskalację konfliktu. Prezydent Rosji zrobił to co na szaleńca przystało, czyli przyparty do muru nie boi się niczego. Tym razem ogłosił częściową mobilizację i do tego zrobienie referendów w obszarach okupowanych. Co to daje? A mianowicie daje zielone światło do obrony tych terytoriów wszelkimi środkami nawet bronią jądrową, bo w końcu mieszkają tam obywatele rosyjscy. Szybko więc na rynkach zapanowała nerwowość, bo to jasny sygnał, że konflikt trwa nadal i wszystkie nawet najczarniejsze scenariusze są w grze. Stąd większe zainteresowanie walutami bezpiecznymi jak CHF. To, co jednak się stało po dotarciu do poziomu 5,05 PLN inwestorzy naprawdę zapamiętają. Ruch w dół o prawie 15 groszy jednego dnia to nie jest coś, co zdarza się często, a można to nazwać śmiało czymś niewiarygodnym. I tak naprawdę próżno szukać dlaczego, bo twierdzenie, że to rozczarowanie efektem podwyżki stóp w Szwajcarii „tylko” o 75 pkt bazowych można nazwać bzdurą. W końcu rzadko kto twierdził, że Bank Szwajcarii tak szybko rozpocznie proces zacieśniania to raz, a dwa zrobił to już drugi raz i to o naprawdę sporo pkt bazowych. Kurs po zaskakującym ruchu powraca do trendu wzrostowego i kieruje się na północ w okolice znów 5,00 PLN. Jeśli sytuacja na rynku nagle się nie zmieni, to niestety dla frankowiczów znów ten pułap może zostać osiągnięty.
GBPPLN

Wykres kursu funta do złotego, interwał H1
I w tej całe niemocy złotego, jest i para walutowa, na której PLN odrabia straty z ostatnich dni. Na GBP/PLN spory spadek za nami 8 groszowy w dół. Kurs tym samym powraca do kanału spadkowego. Rozczarowanie decyzją Banku Anglii było tak duże, że funt brytyjski znalazł się w opałach. Co ciekawe BoE podniósł stopy procentowe o 50 pkt bazowych, ale jak na standardy jastrzębie teraz to żadna podwyżka. I Inwestorzy poszli tym torem myślenia, jakkolwiek analizują czy był on sensowny i sprzedawali GBP. Bank Anglii swoją decyzję argumentował obawą o recesję, która może nastąpić na Wyspach na wypadek zbyt gwałtownych ruchów. Trzeba pamiętać jednak, że inflacja w Wielkiej Brytanii sięga już blisko 10%, więc podwyżki stóp są uzasadnione i to w wyższej formie, by dać zakładany efekt. Funt na ten moment pozostaje w defensywie i to również do słabego złotego. Jeśli jednak kolejne dni potwierdzą scenariusz mocy dolara, to nasza waluta również w relacji do funta może mieć problem z utrzymaniem tendencji spadkowej i zobaczymy ruch kontrujący w górę.