No i popłynęli – Analiza techniczna z dnia 28.01.2022
W ostatnim tygodniu pisaliśmy o tym, że rynek szykuje się do odbicia na parach złotówkowych i faktycznie ostatnie sesje przyniosły nam dynamiczny ruch w górę. Naszej walucie przede wszystkim ciążą globalny sentyment, zwłaszcza w odniesieniu do Rosji oraz FEDu.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 24.12.2021 – 28.12.2021.
| Para walutowa | EUR/PLN | CHF/PLN | USD/PLN | GBP/PLN |
| Minimum | 4,5149 | 4,3627 | 3,9796 | 5,3978 |
| Maksimum | 4,5942 | 4,4380 | 4,1140 | 5,5072 |
USDPLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
13 stycznia okazał się przełomowy dla pary USDPLN. Zarysowany wtedy dołek definitywnie zakończył trend spadkowy, który rozpoczął się w grudniu zeszłego roku. W tym czasie dolar potaniał o 17 groszy, dość swobodnie pokonując okrągły poziom 4 złotych. Zresztą jego pokonanie tylko jeszcze przyspieszyło spadki, doprowadzając kurs w okolice wsparcia zarysowanego na początku listopada ubiegłego roku. Co ciekawe, ówczesna reakcja rynków na ten poziom była wyjątkowo silna i wywindowała kurs aż w okolice 4,20 zł. To może dawać pewien ogląd tego, z czym właśnie teraz mamy do czynienia. Obecny trend trwa już dwa tygodnie i absolutnie nie widać żadnego zmęczenia materiału. Co więcej, wyraźnie widzimy, że ruch ten nabiera rozpędu i każda kolejna linia trendu jest coraz bardziej stroma. Oznacza to pełną kapitulację ze strony popytowej złotego, co jest o tyle istotne, że właśnie zbliżamy się do ważnego oporu. Ostatnia fala spadkowa zaczęła się właśnie przy 4,12 zł, czyli już praktycznie cały ten ruch został oddany. Przełamanie tej bariery otworzy drogę do dwuletnich szczytów 8 groszy wyżej.
EURPLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Inaczej wygląda sytuacja wobec euro, co jest pokłosiem wydarzeń na eurodolarze. Wspólna waluta jest zdecydowanie słabsza od dolara, choć wciąż wystarczająco mocna, by drożeć wobec złotego. Robi to jednak znacznie mniej spektakularnie, samo łapanie dołka w połowie stycznia trwało znacznie dłużej, osiągając wyższą amplitudę. Ostatecznie udało się wybronić minimum na poziomie 4,515 zł, co jest o tyle istotne, że w tych okolicach historycznie mamy bardzo ważny pułap, który przeważnie był przekraczany tylko w sytuacjach kryzysowych. Teraz nie jesteśmy w stanie zejść poniżej niego nawet podczas dobrej passy. Dodatkowo w poniedziałek udało się wyłamać korytarz konsolidacyjny, co poskutkowało wystrzałem w górę. W krótkim czasie euro podrożało o blisko 7 groszy, przez co odrobiło już połowę strat z ostatniego trendu spadkowego. Sytuacja w globalnej układance walut zdecydowanie nie będzie wspierać euro (choćby wyłamanie poziomu 1,12 na EURUSD), ale jeszcze mocniej będzie ciążyć naszemu złotemu.
CHFPLN

Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-godzinowy
Frank kolejny raz korzysta na łatce waluty uznawanej za safehaven. Ma to kluczowe znaczenie przede wszystkim ze względu na potencjalny konflikt Rosji z Ukrainą. Po pierwsze nasz złoty jest na pierwszej pośredniej linii frontu, przez co jest wyjątkowo czuły na każde doniesienie medialne w tej sprawie. A tych w tym tygodniu nie brakowało i zdecydowanie przeważały negatywne informacje. Z drugiej strony beneficjentem odpływu kapitału z ryzykownych aktywów naszego regionu zawsze staje się frank i tak jest również obecnie. Co więcej, Szwajcarzy jako jedni z nielicznych nie mają problemów z inflacją (coraz mocniej pod tym względem przypominają Japonię i to nie jest komplement). Wydaje się, że wszystkie ostatnie sztormy omijają tę przystań, co zresztą widać na wykresach. Waluta Helwetów w krótkim czasie podrożała o 11 groszy, wracając do kanału, w którym się poruszała w grudniu.
GBPPLN

Wykres kursu funta do złotego, interwał 1-godzinowy
Funt dalej podąża własnymi ścieżkami. Po pierwsze trend spadkowy z przełomu roku był znacznie łagodniejszy niż w pozostałych przypadkach, po drugie jako jedyny nie respektował dołka zarysowanego 13 stycznia. Dopiero 5 dni później udało się zatrzymać spadki wobec złotego. Później obserwowaliśmy jeszcze jedną próbę wyjścia dołem, tym razem już nie udaną, co ostatecznie zakończyło opisywany trend. Ten tydzień to już dynamiczne wzrosty na parze GBPPLN, funt potrzebował zaledwie pięciu sesji, by podrożeć o 10 groszy. Tym samym wyszedł na tegoroczne szczyty. By znaleźć droższego szterlinga, musimy się cofnąć do końca listopada, przy czym warto zauważyć, że kolejny istotny opór jest dopiero 50 groszy wyżej.