Czy czeka nas pokój i zmiany trendów na forex? – Analiza techniczna z dnia 05.06.2026
Pierwsze dni czerwca nie przynoszą rynkom upragnionego porozumienia na Bliskim Wschodzie. Dopóki go nie będzie, dopóty wykresy nie odczują prawdziwej ulgi. Utrzymujące się ryzyko na forex faworyzuje dolara. W tym otoczeniu nie najgorzej radzi sobie unijna waluta, która aktualnie jest wspierana jastrzębim stanowiskiem EBC. Na początku miesiąca najgorzej wypada złoty. Wizja umocnienia PLN w postaci podwyżki stóp przez RPP oddaliła się po najnowszych danych makro z krajowej gospodarki.
Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 01.06.2026 – 05.06.2026
| Para walutowa | EUR/USD | EUR/PLN | USD/PLN | ROPA |
| Minimum | 4,2281 | 1,1594 | 3,6274 | 88,48 |
| Maksimum | 4,2447 | 1,1655 | 3,6599 | 96,99 |
EUR/USD
Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-godzinowy
Sytuacja techniczna głównej pary walutowej świata pokazuje, że druga połowa maja przebiegała w nerwowej atmosferze. Geopolityczne zawirowania na Bliskim Wschodzie i brak ufności rynków co do porozumienia między USA a Iranem doprowadziły do spadku notowań EUR/USD w połowie miesiąca z 1,179 USD do 1,16 USD. Jest to efekt przepływu kapitału w stronę bezpiecznej przystani, jaką wśród walut jest amerykański dolar. Ostatnie trzy tygodnie to tak naprawdę ruch boczny w kanale 1,16 USD – 1,167 USD, którego zarówno górna, jak i dolna granica była testowana. Częstotliwość prób naruszenia wskazanych poziomów wskazuje jednoznacznie, że większym zainteresowaniem cieszyła się próba pokonania 1,16 USD, co otworzyłoby drogę do dalszych spadków. Jednak do trwałego sforsowania dolnej granicy konsolidacji nie doszło nawet w kilku pierwszych sesjach czerwca. Wsparciem dla unijnej waluty jest prognozowana podwyżka kosztu pieniądza w najbliższy czwartek. Szansa zmaterializowania się takiego scenariusza wzrosła we wtorek, kiedy to dowiedzieliśmy się o pierwszym od 2,5 roku przekroczeniu poziomu 3% r/r inflacji konsumenckiej w strefie euro. Odczyt 3,2% r/r to silny argument dla decydentów z Europy, aby w przyszłym tygodniu podwyższyć stopy procentowe. W piątek o godzinie 13:00 kurs EUR/USD to 1,164 USD, czyli znajduje się mniej więcej w połowie wskazanej wcześniej konsolidacji. Dziś o 14:30 poznamy najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy. Każda rozbieżność od oczekiwań może spowodować próbę naruszenia górnej lub dolnej granicy, w zależności od kierunku odchylenia od prognoz.
USD/PLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-godzinowy
Odpływ kapitału w stronę bezpieczeństwa obrazuje także wykres amerykańskiego dolara do złotego. Od miesiąca notowania poddają się linii trendu wzrostowego. Jeszcze na początku maja kurs USD/PLN zniżkował nawet poniżej 3,59 PLN. Natomiast w pierwszych sesjach czerwca znajdujemy się o kilka groszy wyżej. Widocznym oporem, który hamuje notowania przed dalszymi wzrostami, jest 3,65 PLN. Wielokrotna próba jego sforsowania okazała się fiaskiem. Jednak kiedy kurs zmieniał kierunek i chciał spadać, zniżki kończyły się w momentach dotknięcia miesięcznej linii trendu wzrostowego. Zatem każdy kolejny dołek miał coraz wyższą wartość. Oznacza to, że aktualnie inwestorzy wolą lokować swoje środki w bezpieczniejszych aktywach, a takim w omawianym zestawieniu jest dolar. Asekuracyjne podejście rynków wynika z wątpliwości w sprawie zawarcia trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie. To właśnie ta nuta niepewności dominuje na USD/PLN powodując ruch wzrostowy. Każda eskalacja na linii USA-Iran może wybić notowania jeszcze wyżej, natomiast złagodzenie konfliktu otwiera przestrzeń do spadków na poziomy z początku maja (ok. 3,59 PLN).
EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-godzinowy
Niepewność widać również na wykresie EUR/PLN. Dlaczego? W ciągu ostatniego miesiąca na omawianej parze walutowej wytworzył się trend spadkowy. Notowania sukcesywnie obniżały się, finalnie wracając do konsolidacji 4,225 – 4,245 PLN. Jest to przedział, w którym EUR/PLN wielokrotnie lądował w kwietniu, maju, a teraz i czerwcu. Na wykresie można dostrzec zależność w próbach trwałego pokonania górnej granicy kanału. Od dwóch miesięcy, każde kolejne wybicie miało coraz mniejszą moc, po czym notowania wracały do wsparcia 4,225 PLN. Ostatni raz miało to miejsce na przełomie maja i czerwca. Aktualna zwyżka zatrzymała się na oporze 4,245 PLN, ale co istotne, tym razem przebiła ona miesięczną linię trendu spadkowego. Następnie wróciliśmy do spadków, które wyhamowały po dotknięciu linii trendu, czyli nie wróciliśmy do 4,225 PLN jak wcześniej. Oznacza to, że trend został przełamany i aktualnie obserwujemy jego retest. Dlaczego trudnym zadaniem dla krajowej waluty może okazać się dalsze umocnienie względem euro (spadki EUR/PLN)? Ponieważ najnowsze dane z Polski (inflacja, PKB) nie wymuszają podwyżki kosztu pieniądza na RPP, co zresztą na ostatniej konferencji prasowej potwierdził sam Prezes NBP. W kontrze stoi EBC, który jak wcześniej pisałem, przygotowuje się do podwyżki. Ta konfrontacja faworyzuje euro, które dodatkowo w przypadku jakiejkolwiek ewentualnej eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie również umocni się do złotego, a to oznaczać będzie zwyżki EUR/PLN.
OIL.WTI

Wykres kursu ropy do dolara interwał 1-godzinowy
Wojna na Bliskim Wschodzie trwa, jednak notowania ropy naftowej mówią nam, że sytuacja nie wymyka się aż tak spod kontroli, jak miało to miejsce w poprzednich miesiącach, kiedy to notowania „czarnego złota” szybowały do 118 USD, a potem do 111 USD za baryłkę. Aktualnie na wykresie odmiany amerykańskiej wyszliśmy dołem z trójkąta symetrycznego. Przełamanie linii wzrostowej spowodowało spadek w okolice 90 USD. Z jednej strony, jest to dobra informacja, gdyż świat oddalił się od trzycyfrowych wycen strategicznego surowca energetycznego. Problem jednak w tym, że notowania nie chcą dalej spadać i zapewne nie będą, dopóki rynki nie uzyskają konkretów odnośnie pokojowego porozumienia na linii USA-Iran, które uwzględniać będzie plan udrożnienia Cieśniny Ormuz. Aktualnie znajdujemy się w momencie, kiedy to inwestorzy chcą wierzyć w rozejm i pozytywne zakończenie, jednak nie do końca ufają samym słowom polityków. Jeżeli do porozumienia dojdzie, na wykresie powinny zagościć dalsze spadki, a kolejnym istotnym wsparciem jest 80 USD. Pamiętajmy, że to nadal dalekie poziomy od tych sprzed rozpoczęcia wojny. Jeżeli jednak wrócimy do wzajemnych ataków w Zatoce Perskiej, notowania mogą wrócić w okolice 100 USD.