Czy to koniec silnego złotego? – Analiza techniczna z dnia 27.02.2026

Adam Fuchs
Adam Fuchs dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Przez ostatnie miesiące polski złoty zachwycał swoją witalnością. Na tym pięknym obrazie w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej rys. Z ferowaniem ostatecznych wyroków lepiej jeszcze poczekać, ale warto się przyglądać sytuacji rodzimej waluty. Co ciekawe na PLN dzieje się całkiem sporo przy powoli wręcz irytującej flaucie na EUR/USD.

Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 23.02.2026 – 27.02.2026

Para walutowa EUR/USD EUR/PLN USD/PLN CHF/PLN
Minimum 1,1770 4,2147 3,5656 4,6078
Maksimum 1,1830 4,2265 3,5890 4,6349

 

EUR/USD

Wykres kursu euro do dolara, interwał 1-dniowy

Klasycznie naszą techniczną wędrówkę zaczynamy od głównej pary globu. Z jednej strony trudno ignorować styczniowe wyjście eurodolara w pobliże 1,21 USD, czym ustanowił on 4,5-letni szczyt. Z drugiej jednak w tej chwili wygląda to jak jednorazowy wyskok, który błyskawicznie został skontrowany. Efektem tego był powrót kursu EUR/USD w doskonale znane sobie ramy konsolidacji, która bez mała trwa już od czerwca zeszłego roku. Ostatnie dni to już ekstremalne wyciszenie tej pary, gdzie zmienność rzadko przekracza pół centa, a jak magnes działa 1,18 USD. Taki układ (a już szczególnie ten z mijającego tygodnia) nie może trwać wiecznie i dla oczekujących większych fluktuacji nadzieję może stanowić próba wyrysowania formacji trójkąta. Przy założeniu, że odejście na południe od styczniowych szczytów jest zalążkiem nowego trendu spadkowego, to wyjścia z trójkąta powinno nastąpić dołem. Problem tego założenia tkwi w mocno nabudowanych pozycjach obronnych, jak chociażby bardzo istotne wsparcie w rejonie 1,157 USD, przy którym można szukać dolnego ograniczenia wspomnianej wcześniej konsolidacji. Mimo wszystko na ten moment barierą nie do złamania okazuje się już 50-sesyjna średnia, która skutecznie powstrzymuje wyraźniejszą podaż. W ten sposób można dojść do wniosku, że w krótkim terminie raz jeszcze za scenariusz bazowy należy przyjąć kontynuację trendu bocznego z niepewnością w postaci zakresu wahań, a tym samym jego punktu równowagi. W przypadku próby podejścia na północ pierwszy ważny egzamin popyt napotka w rejonie 1,192 USD, gdzie już dwukrotnie w ostatnich miesiącach wystąpiła kontra dla ruchu zwyżkowego (i gdzie można szukać górnego ograniczenia długoterminowej konsolidacji).

USD/PLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał 1-dniowy

Para USD/PLN stanowi odzwierciedlenie EUR/USD tylko w pewnym stopniu. Tutaj również ponad miesiąc temu zobaczyliśmy kilkuletnie ekstremum (blisko 8-letnie!), kiedy kurs dolara zszedł na chwilę poniżej 3,48 zł. W tym wypadku też okazało się to tylko jednorazową wycieczką, a kurs dolara błyskawicznie zawrócił na północ i jest aktualnie kwotowany 10 groszy wyżej. Teraz czas na podstawową różnicę między wyżej wymienionymi parami. O ile eurodolar wrócił w rejon doskonale znanej sobie konsolidacji, o tyle USD/PLN ma spory problem z powrotem do wielomiesięcznego korytarza bocznego. Jego dolne ograniczenie, które łączy siły z 50-sesyjną średnią, stanowi wciąż blokadę przed mocniejszą szarżą popytu. Nikogo nie zdziwi fakt, że ostatnie dni to coraz węższy zakres wahań, ale także tutaj możemy się pokusić o próbę wyrysowania trójkąta, który może zwiastować trwalsze obranie kierunku. Wyjście z niego górą będzie się wiązało z atakiem na opór w rejonie 3,625 zł (gdzie znajdziemy też 200-sesyjną średnią), a z ostatecznym celem na odgrywający nie tylko psychologiczną rolę obszar 3,70 zł. W opcji powrotu na ścieżkę południową dopiero złamanie 3,515 zł będzie sygnałem do ataku na wspomniany wcześniej kilkuletni dołek.

 EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał 1-dniowy

Czas na główny punkt odniesienia dla naszej gospodarki, czyli EUR/PLN. Tutaj sytuacja złotego wygląda coraz trudniej. Mniej więcej od połowy września na wykresie wytworzył się dość stabilny, symetryczny i o umiarkowanym nachyleniu korytarz spadkowy. Złoty w ten sposób potwierdzał nieustające zainteresowanie inwestorów. Przełomowym momentem okazała się próba podejścia do 4,19 zł, które odgrywało swoją rolę na początku zeszłego roku. Tutaj nastąpiła kapitulacja rodzimej waluty, a kurs euro obrał kierunek północny. Kolejne opory były tylko chwilowymi przystankami, a np. 50-sesyjna średnia szybko przeszła właśnie z roli oporu w odgrywanie wsparcia. Ostatnie dni to kolejne próby naruszania górnego ograniczenia wspomnianego trendu zniżkowego, gdzie równocześnie zasieki rozłożyła 100-sesyjna średnia.. Jeżeli ten atak okaże się trwale skuteczny, to kolejnych punktów obrony możemy szukać w rejonie powyżej 4,23 zł, który przed wrześniem odgrywał rolę dolnego ograniczenia konsolidacji (a blisko tego obszaru znajdziemy też 200-sesyjną średnią). Jeżeli te opory nie wytrzymają, to następnym celem popytu powinny być okolice 4,245 zł. W scenariuszu uspokojenia możemy spodziewać się lokalnej konsolidacji, dla której istotną rolę ma szansę odgrywać 4,215 zł. Dopiero złamanie wsparcia grosz niżej będzie sygnałem do testu tegorocznych minimów.

CHF/PLN

Wykres kursu franka do złotego, interwał 1-dniowy

Na koniec para CHF/PLN, która może stanowić przyczynek do dyskusji o trwalszym odwrocie globalnego kapitału od złotego. Miesiąc temu wspominałem o realizacji formacji podwójnego dna, która zarysowała całkiem symetryczną literę W. Zasięg tej formacji kończył się jednak w rejonie 4,60 zł, który to obszar odgrywał we wcześniejszych miesiącach także rolę oporu. Z tego powodu można było mieć wątpliwości, co do kontynuacji ścieżki północnej. Przez większość część lutego kurs franka rzeczywiście nie potrafił odejść trwale i zauważalnie wyżej, ale koniec tego tygodnia może być momentem przełomowym. W trakcie pisania tych słów CHF/PLN coraz śmielej zerka na 4,65 zł i zostaje mu tylko grosz do przetestowania zeszłorocznych maksimów. Jeżeli także one pękną pod naporem popytu, to otworzy się droga do wypróbowania rejonu 4,70 zł, który ma nie tylko psychologiczne znaczenie (na przełomie 2023 i 2024 roku był on oporowym punktem zwrotnym, po którym nastąpił drastyczny trend spadkowy). Jeśli jednak frank napotka wreszcie skuteczną kontrę, to i tak przełamanie (teraz już wsparcia) w okolicy 4,60 zł wydaje się na ten moment ekstremalnie trudne.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.