EBC nie zaskoczył decyzją o stopach – Komentarz walutowy z dnia 30.10.2026
Czwartek zdominowała konferencja EBC. Stóp co prawda nie zmieniono, ale za to zapowiedziano zmianę prezesa już w lutym, mimo że kadencja kończy się w październiku. Dane z USA wypadły korzystnie, ale rynek i tak wybrał euro nad dolara.
EBC nie zmienia stóp
Wczorajsze posiedzenie EBC nie zaskoczyło rynków w kwestii polityki monetarnej – miało nie być zmian stóp i rzeczywiście ich nie było. Stopa depozytowa pozostała na poziomie 2,5%. Analitycy zwracają jednak uwagę, że inflacja wymyka się obecnie spod kontroli. We wrześniu podskoczyła ona bowiem do poziomu 3,8% z 3,2% jeszcze w sierpniu. Oba progi wyraźnie przekraczały to, do czego EBC dąży, czyli 2% w średnim okresie. Jako powód tak wysokiego wskaźnika wskazano wzrosty cen surowców, ale zauważono również, że nasila to presję inflacyjną w innych sektorach. Jak reagował rynek? Tak, jakby faktycznie uwierzył we wrześniowy wzrost stóp. Euro zyskiwało wyraźnie na wartości względem dolara.
Christine Lagarde odchodzi w lutym
Kadencja pani Christine Lagarde powinna kończyć się w październiku 2027 roku. Powinna, gdyż na wczorajszej konferencji zapowiedziała odejście już w lutym. Powód jest mocno enigmatyczny – wskazała bowiem na chęć szerszego zabierania głosu w tematach społecznych i gospodarczych, a rola prezesa EBC ogranicza ją w tym zakresie do polityki monetarnej. Gdzieś w tle pojawiają się głosy o możliwym zaangażowaniu czynnym w politykę. Najwyraźniej pani Lagarde traktuje poważnie to ograniczenie. Wielu liderów światowych nie ma podobnego podejścia i dość swobodnie porusza tematy daleko wykraczające poza swoje kompetencje. Nie znamy na razie nazwiska następcy. Dla rynków jednak będzie to bardzo ważna informacja.
Dane zza oceanu
Nie tylko posiedzenie EBC wpływało wczoraj na kurs euro względem dolara. Dostaliśmy również spory pakiet danych zza oceanu. Annualizowany PKB wypadł lepiej od oczekiwań, co oczywiście poprawiło nastroje. Więcej wątpliwości przyniosły natomiast dane o dochodach i wydatkach Amerykanów, które okazały się niższe od prognoz. To istotne informacje, bo spadek konsumpcji jest czymś, czego rynki boją się bardzo mocno. Poznaliśmy również kolejny niski odczyt liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, potwierdzający bardzo dobrą passę amerykańskiego rynku pracy. Dane z USA były więc korzystne dla dolara, ale nie na tyle, by przeważyć informacje napływające z Europy.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych danych.