Eurodolar mierzy się z 1,11 – Analiza techniczna z dnia 30.10.2026
Ostatnie tygodnie przyniosły wyraźne umocnienie dolara, osłabienie złotego oraz dalszy wzrost cen ropy. EUR/USD znalazł się przy wielomiesięcznych minimach, natomiast EUR/PLN i USD/PLN testują istotne opory. Równie ważny technicznie moment obserwujemy na WTI.
Tabela. Maksima i minima głównych walut oraz cena ropy (wyrażona w USD). Zakres: 25.10.2026-30.10.2026.
| Para walutowa | EUR/USD | EUR/PLN | USD/PLN | WTI.OIL |
| Minimum | 1,1043 | 4,3816 | 3,9115 | 99,44 |
| Maksimum | 1,1226 | 4,4098 | 3,9645 | 104,97 |
EURUSD

Wykres kursu euro do dolara, interwał dzienny
Na wykresie dziennym EUR/USD utrzymuje się zdecydowany trend spadkowy, który od początku września sprowadził notowania z okolic 1,162$ do 1,111$. Przełamanie wcześniejszych minimów oraz wsparcia przy 1,133$ wyraźnie przyspieszyło przecenę, a kurs pozostaje obecnie daleko poniżej opadających średnich 50- i 100-sesyjnej. Ich układ potwierdza utrzymującą się przewagę podaży, choć skala ostatniego ruchu zwiększa prawdopodobieństwo korekcyjnego odbicia. Od początku października para próbuje zbudować lokalne dno, poruszając się zasadniczo w przedziale 1,111–1,125$. Dolne ograniczenie tej konsolidacji zostało w ostatnich dniach ponownie obronione, a kurs odbił w okolice 1,119$. Pierwszą barierę dla kupujących tworzy strefa 1,121–1,125$, gdzie przebiegają lokalne maksima oraz jedna z opadających linii trendu. Dopiero jej trwałe pokonanie pozwoliłoby mówić o rozpoczęciu większej korekty, której kolejnymi celami byłyby okolice 1,133$ oraz 1,140$. Ponowne zejście pod 1,111$ oznaczałoby natomiast wybicie z konsolidacji zgodne z głównym trendem i otwierało drogę do dalszych spadków. Dzisiejsza świeca wskazuje na próbę odbicia, ale przed zakończeniem sesji nie można jeszcze traktować jej jako potwierdzonego sygnału odwrócenia. Fundamentalnym tłem pozostaje rosnąca rozbieżność oczekiwań wobec Fed i EBC, jednak dopóki kurs nie przełamie najbliższych oporów, obraz techniczny pozostaje jednoznacznie niekorzystny dla euro.
EURPLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał dzienny
Na wykresie EUR/PLN utrzymuje się wyraźny trend wzrostowy, zapoczątkowany w czerwcu w okolicach 4,22 zł. Jego potwierdzeniem pozostaje sekwencja coraz wyższych minimów i maksimów, a także położenie kursu ponad rosnącymi średnimi 50- i 100-sesyjną. Ostatni impuls rozpoczął się po obronie strefy 4,35 zł i doprowadził do wybicia ponad krótkoterminową linię spadkową, która ograniczała notowania od drugiej połowy września. Kurs szybko dotarł dzięki temu w okolice 4,40–4,41 zł, gdzie kilkukrotnie pojawiła się jednak wyraźna reakcja podaży. Długie górne cienie oraz nieudane próby trwałego utrzymania się nad 4,40 zł wskazują na wyhamowanie impetu, ale na razie nie zmieniają dominującego trendu. Trwałe pokonanie 4,41 zł otworzyłoby przestrzeń do kontynuacji wzrostów i wybicie trzyletnich maksimów. Z drugiej strony pierwszym wsparciem pozostaje przełamana linia trendu w rejonie 4,38 zł, a niżej okolice 4,35 zł, gdzie zbiegają się poprzedni opór, rosnąca linia trendu oraz średnia 50-sesyjna. Dopiero zejście pod ten obszar stanowiłoby wyraźniejszy sygnał słabnięcia kupujących i zwiększało ryzyko korekty w kierunku średniej 100-sesyjnej. Dzisiejsza niewielka świeca wyznacza teoretycznie nowe szczyty jednak kluczowe będzie otwarcie nadchodzącego tygodnia.
USDPLN

Wykres kursu dolara do złotego, interwał dzienny
Na wykresie USD/PLN również dominuje trend wzrostowy, który od styczniowego minimum w pobliżu 3,49 zł doprowadził kurs w okolice 3,95 zł. Szczególnie silny impuls pojawił się we wrześniu, kiedy notowania wybiły górą z konsolidacji 3,71–3,75 zł, a następnie przełamały kolejną strefę równowagi przy 3,78–3,81 zł oraz wielomiesięczną linię trendu spadkowego. Znaczenie tego ruchu potwierdza położenie kursu wyraźnie ponad rosnącymi średnimi 50- i 100-sesyjną, przy czym krótsza średnia oddala się od dłuższej. W ostatnich dniach para dotarła do oporu przy 3,93 zł, a chwilowe wybicie ponad ten poziom zostało zatrzymane dopiero w rejonie 3,95–3,96 zł. Następujące po nim cofnięcie nie przerodziło się jednak w głębszą korektę, a dzisiejsza świeca pokazuje ponowną próbę powrotu nad 3,93 zł. Trwałe przełamanie strefy 3,93–3,96 zł otwierałoby drogę w kierunku psychologicznej bariery 4,00 zł. W przypadku kolejnego odrzucenia najbliższym wsparciem pozostają okolice 3,87 zł, gdzie zatrzymała się wcześniejsza korekta. Niżej istotny obszar tworzą przełamana linia spadkowa i średnia 50-sesyjna w rejonie 3,84–3,85 zł, a dopiero powrót poniżej 3,81 zł podważałby średnioterminową strukturę wzrostową. Fundamentalnie ruch wspierają jednocześnie globalna siła dolara i słabsze nastawienie do ryzykownych aktywów.
OIL.WTI

Wykres kursu ropy do dolara, interwał dzienny
Na wykresie dziennym ropy WTI utrzymuje się trend wzrostowy, który od końca czerwca podniósł cenę baryłki z okolic 67 do ponad 103 dolarów. Strukturę tę potwierdzają coraz wyższe minima, rosnąca linia trendu oraz położenie notowań ponad średnimi 50- i 100-sesyjną. Krótsza średnia wyraźnie kieruje się w górę i oddala od dłuższej, wskazując na utrzymującą się przewagę kupujących. Od początku października dynamika ruchu stopniowo jednak słabnie, ponieważ kurs dotarł do długoterminowej linii spadkowej prowadzonej od marcowego szczytu. W rejonie 103–105 dolarów zbiegają się obecnie ta linia oraz wrześniowe maksimum, dlatego jest to najważniejsza strefa oporu. Kolejne coraz wyższe dołki przy niemal niezmienionych szczytach tworzą układ przypominający trójkąt zwyżkujący. Trwałe wybicie powyżej 105 dolarów byłoby sygnałem kontynuacji trendu i otwierałoby drogę najpierw w stronę 107–109 dolarów, a następnie marcowych maksimów. Brak przełamania oporu zwiększa natomiast ryzyko korekty, której pierwszym celem byłyby okolice 100–101 dolarów. Niżej wsparcie tworzą strefa 97–98 oraz rosnąca średnia 50-sesyjna w pobliżu 95 dolarów. Dzisiejsza świeca naruszyła już górne ograniczenie układu, ale przed zakończeniem sesji nie można jeszcze uznać wybicia za potwierdzone. Napięcia wokół transportu przez cieśninę Ormuz nadal wspierają ceny, lecz ewentualna deeskalacja mogłaby stać się impulsem do realizacji zysków właśnie przy tak istotnej barierze technicznej.