Gdzie się podziały obniżki za oceanem? – Komentarz walutowy z dnia 13.03.2026
Inwestorzy czekają na kolejny weekend wojny. Analitycy zastanawiają się, jakie dobra będą dzisiaj ostrożnościowo wykupywane, by przygotować się na eskalację w weekend. Strach przed wzrostem inflacji powoduje, że banki centralne na prawie całym świecie wycofują się z obniżek stóp procentowych. Szczególnie widoczne jest to w USA.
Co tym razem przed weekendem?
Patrząc po cenach zamknięcia ropy Brent w ostatnich tygodniach, mamy obecnie bardzo nieciekawy trend. Dwa tygodnie temu czwartek zamknął się na poziomie ok. 70 dolarów. Tydzień temu było to ok. 85 dolarów. Natomiast w tym tygodniu byliśmy już w okolicach 100 dolarów, co pokazuje z jakim poziomem progresji cenowej mamy do czynienia. Jeżeli eksport ropy przez Cieśninę Ormuz nie zostanie przywrócony, możemy spodziewać się dalszych wzrostów. Niekoniecznie jednak w tempie aż 15 dolarów tygodniowo. Dzisiejszy dzień – podobnie jak poprzedni piątek – może być trudny dla rynków. Inwestorzy muszą przygotować się na ewentualne eskalacje sytuacji w weekend. Iran rozpoczął regularne ataki na statki, a wiele z nich jest uwięzionych wewnątrz Zatoki Perskiej. Cieśnina Ormuz to cienki przesmyk, więc zatopienie wewnątrz zatoki pełnego tankowca może spowodować, że ucierpi nie tylko rynek ropy, ale również silna w tym regionie branża turystyczna.
Dolar najsilniejszy od sierpnia
Fala napięć na rynkach powoduje, że kapitał płynie nie tylko na rynek ropy naftowej. Wczoraj znów widzieliśmy przygotowania do weekendu. Inwestorzy, nie wiedząc, co się wydarzy, przenoszą kapitał do bezpieczniejszych ich zdaniem aktywów. Za takie uważany jest dolar amerykański. Dzisiaj nad ranem pierwszy raz od sierpnia zobaczyliśmy notowania pary EURUSD poniżej poziomu 1,1460. Trzeba jednak pamiętać, że za umocnieniem dolara amerykańskiego stoi nie tylko wojna w Zatoce Perskiej. Na rynku gwałtownie rosną szansę na oddalenie się obniżek stóp procentowych. Jeszcze wczoraj mieliśmy około 50% szans na obniżkę w lipcu. Dzisiaj jest to już niecałe 30%. Co więcej, pierwszym miesiącem, w którym przeważają szanse na obniżki stóp jest obecnie grudzień.
Turcja nie zmienia stóp procentowych
Obecna sytuacja nie pozostaje oczywiście bez wpływu na inne państwa. Turcja – która po zmianach w tamtejszym banku centralnym powoli, ale sukcesywnie stabilizowała swoją politykę monetarną – wczoraj pierwszy raz od czerwca nie obniżyła stóp procentowych. Powody nie są zaskakujące. Niestabilne rynki i gwałtowny wzrost oczekiwań inflacyjnych związanych ze wzrostem cen ropy. Musimy pamiętać, że wskaźniki w Turcji są na bardzo wysokich poziomach. Inflacja wynosi 30,65%, a stopy procentowe znajdują się na poziomie 37%. Kraj ten pamięta jednak znacznie wyższe wyniki i najwyraźniej nie chce dla doraźnej obniżki podejmować ryzyka powrotu do nich. Lira turecka w ostatnich dniach silnie zyskuje względem złotego. Nie jest to jednak wynik dobrej sytuacji, tylko ścisłego powiązania liry z dolarem, który silnie idzie w górę.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak odczytów mogących rywalizować z wydarzeniami w geopolityce.