Indeksy koniunktury swoje, waluty swoje – Komentarz walutowy z dnia 02.07.2026
Wczoraj poznaliśmy serię indeksów koniunktury – dobre dane z Europy i słabsze z USA. W tym czasie dolar zyskiwał względem euro. Dlaczego? Najprawdopodobniej przez wystąpienie Kevina Warsha. Nie padły tam jednak żadne naprawdę ważne zapowiedzi, oprócz mniej transparentnej komunikacji z rynkiem, co sugeruje, że zaraz może kurs wracać.
Koniunktura w Europie
Wczoraj poznaliśmy serię danych dotyczących przemysłowych indeksów PMI w Europie. Łączny wskaźnik dla strefy euro spadł do 51,4 pkt. Warto jednak zauważyć, że mimo spadku wynik był o 0,1 pkt lepszy od oczekiwań analityków. Do poprawy obrazu sytuacji przyczyniły się przede wszystkim lepsze od prognoz odczyty z Niemiec i Francji. Nieco słabiej wypadły natomiast dane z Włoch. Wszystkie te kraje przekroczyły jednak poziom 50 pkt, który rozdziela przewagę odpowiedzi pozytywnych od negatywnych. W ostatnich latach optymizm wśród menedżerów często nie wystarczał do pokonania tej bariery. Z drugiej strony trzeba pamiętać, że PMI jest jedynie wskaźnikiem koniunktury. Przykładowo ankietowani w Wielkiej Brytanii, mimo problemów tego kraju, są bardziej optymistyczni niż ich koledzy i koleżanki z kontynentalnej Europy. Co ciekawe, inwestorzy założyli, że za oceanem będzie lepiej i zaczęli wyprzedawać euro.
Popołudnie w USA
Po południu analogiczne dane napłynęły ze Stanów. Wcześniej poznaliśmy jednak słabszy od oczekiwań raport ADP dotyczący zatrudnienia. Już ten odczyt stawiał perspektywę umocnienia dolara pod znakiem zapytania. Następnie opublikowano amerykańskie indeksy koniunktury. Nominalnie były one znacznie lepsze niż odczyty ze strefy euro. Problem w tym, że nie sprostały jeszcze wyższym oczekiwaniom rynku. Po drodze odbyło się jednak kilka wystąpień przedstawicieli banków centralnych, które przekonały inwestorów do dolara. W rezultacie, mimo danych, które powinny mu przeszkadzać, amerykańska waluta umacniała się do końca dnia. Rano zyskiwała wobec euro pomimo dobrych informacji ze strefy euro, a po południu kontynuowała ten ruch mimo słabszych od oczekiwań danych z USA.
Czy dolara umocniły stopy procentowe?
Szukając przyczyn umocnienia dolara, warto spojrzeć na notowania kontraktów terminowych na stopę procentową. Wynika z nich, że inwestorzy ponownie zaczynają przygotowywać się na dwie podwyżki stóp procentowych w ciągu najbliższego roku. To właśnie ten ruch najprawdopodobniej można powiązać ze wzrostem wartości amerykańskiej waluty. Otwarte pozostaje pytanie, która część wypowiedzi Kevina Warsha tak wpłynęła na rynek. Może był to banał o tym, że inflacja pozostaje priorytetem. Trudno jednak uznać to za zaskoczenie, skoro walka ze wzrostem cen jest jednym z podstawowych zadań banku centralnego. Z drugiej strony zadziwiająca była koncepcja, zgodnie z którą FED miałby przestać przekazywać wskazówki dotyczące przyszłych decyzji. Ta część wiadomości może nie powinna mieć bezpośredniego wpływu na waluty, ale budzi olbrzymie emocje wśród komentatorów.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – sytuacja na rynku pracy.