Inflacja na pierwszym planie – Komentarz walutowy z dnia 13.08.2026
Wczoraj poznaliśmy odczyt inflacji konsumenckiej w USA i Niemczech. Widać, że wojna pomiędzy USA a Iranem nie wpływa na oba kraje w taki sam sposób. W tle rynek obligacji pokazuje, że inwestorzy oczekują coraz większej premii za ryzyko.
Inflacja za oceanem spada
Wczoraj poznaliśmy dane na temat inflacji w USA. Wynik 3,4% oznacza spadek względem poprzedniego miesiąca, kiedy było to 3,5%. Z jednej strony mamy więc korzystną tendencję, bo jeszcze w maju wskaźnik wynosił 4,2%. Z drugiej strony USA przypominają komunizm z popularnego żartu sprzed lat – bohatersko walczą z problemami, które same sobie wygenerowały. Wojna w Zatoce Perskiej przyniosła bowiem odczyty inflacji wyższe niż od początku obecnej prezydentury. Pomimo spadku inflacji w USA nadal analizowana jest możliwość podwyżki stóp procentowych. Trzeba jednak przyznać, że szanse na taki ruch już we wrześniu gwałtownie maleją. Obecnie, patrząc na notowania kontraktów terminowych, wynoszą „tylko” 36%. Miesiąc temu było to ponad 75%. Im bardziej oddala się perspektywa podwyżek stóp, tym słabszy jest dolar.
Inflacja w Niemczech
Znacznie większe problemy z cenami ma Europa. Brak wystarczających własnych złóż surowców okazuje się sporym problemem. Między innymi z tego powodu wpływ wojny na Bliskim Wschodzie uderza w nasz kontynent mocniej niż w USA. Dlatego wczorajszy odczyt inflacji za Odrą nie zaskoczył inwestorów. Wyniósł 2,8% w skali roku i był zgodny z oczekiwaniami. Trzeba przypomnieć, że w czerwcu EBC podniósł stopy procentowe, by amortyzować obecną sytuację. Pomimo tego widzimy jednak, że wzrost cen powoli wymyka się spod kontroli. Może to prowadzić do kolejnych podwyżek stóp, a te mogłyby sprzyjać umocnieniu euro.
Obligacje idą w górę
W ostatnich dniach na rynku obligacji wyraźnie widać odpływ kapitału. Świadczy o tym wzrost ich rentowności. Inwestorzy oczekują coraz wyższego wynagrodzenia za pożyczanie pieniędzy. Dzieje się tak zarówno w Polsce i USA, jak i w krajach europejskich. Wyższe rentowności obligacji są również wskazówką, że poza obawami związanymi z geopolityką inwestorzy oczekują generalnego wzrostu kosztu pieniądza. Jednym z powodów jest rosnąca inflacja, która przekłada się na wyższe oczekiwania inwestorów. Jeżeli dodamy do tego większe potrzeby pożyczkowe związane np. z wydatkami zbrojeniowymi, obecne zmiany nie powinny dziwić.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych warto zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – inflacja producencka.