Kolejne obniżki stóp w Polsce pod dużym znakiem zapytania – Analiza techniczna z dnia 06.03.2026

Krzysztof Pawlak
Krzysztof Pawlak dealer walutowy InternetowyKantor.pl

Eskalacja napięcia na Bliskim Wschodzie napędza wzrost notowań ropy naftowej – czy 100 USD za baryłkę jest możliwe? Inwestorzy wracają do dolara amerykańskiego, jako płynnej bezpiecznej przystani środków. Szok paliwowy w Polsce może zmienić podejście RPP. EUR/PLN odbija się od oporu na poziomie 4,30. Raport NFP tym razem przyćmiony wydarzeniami w Iranie. 

Tabela. Maksima i minima głównych walut. Zakres: 02.03.2026 – 06.03.2026

Para walutowa EUR/USD EUR/PLN ROPA WTI GOLD
Minimum 1,1520 4,2220 70,10 5037
Maksimum 1,1820 4,3040 86,20 5400

ROPA WTI

Wykres kursu ropy naftowej WTI, interwał H1

Tym razem zaczynamy od analizy notowań ropy naftowej, bo zważywszy na to, co się dzieje na Bliskim Wschodzie, surowiec ten stał się jeszcze bardziej obserwowany. Trudno tutaj pisać o sytuacji technicznej, bo kurs od poziomu 62 USD za baryłkę porusza się w tak silnym trendzie wzrostowym, łamiąc po drodze silne opory. Tak było z poziomem najpierw 70 USD, a w ostatnich dniach również z 80 USD. Atak połączonych sił USA i Izraela na Iran sprawił, że ograniczona została podaż surowca. I nie tylko tutaj chodzi o cieśninę Ormuz, którą przepływa 20% światowego wydobycia, ale również ataki na rafinerię sprawiają, że cena ropy naftowej szybuje. Trudno w tym momencie oszacować dokładny czas, kiedy konflikt może się zakończyć, ale nawet gdyby to trzeba pamiętać, że „normalny handel” może szybko nie wrócić, co będzie trzymać notowania ropy naftowej na wysokich poziomach. Wydaje się, że ruch w okolice poziomu 100 USD za baryłkę w najbliższym czasie jest możliwy i tam szukałbym mocnego oporu technicznego. Ratunkiem dla dalszego ruchu w górę może być zapowiedź amerykańskiej administracji, która chce ingerować w rynek kontraktów terminowych na ten surowiec. Trzeba przyznać, że byłaby to sytuacja bez precedensu w historii rynku energetycznego. Mówi się o tym, że to pomysł sekretarza skarbu USA, który zna rynek terminowy z praktyki. Można się domyślić, że chodzi o wykorzystanie funduszu ESF, czyli stabilizacyjnego Departamentu Skarbu, który dotychczas był raczej znany z interwencji na rynku FX. Trzeba jednak pamiętać, że taki mechanizm jest czysto techniczny, a od tego fizycznej ropy naftowej na rynku nie przybędzie.

GOLD

Wykres kontraktu CFD na złoto, interwał H1

Na wykresie złota dominuje w ostatnich dniach trend spadkowy i trzeba przyznać, że jest to dość zaskakujące, biorąc pod uwagę, że mamy do czynienia z dużą eskalacją napięcia w geopolityce, a konflikt zbrojny wciąga w swe macki wiele krajów – choćby Arabię Saudyjską czy Katar, ale były też incydenty w Turcji i Azerbejdżanie. Trzeba jednak przyznać, że dwucyfrowe wzrosty tego kruszcu zarówno w 2025 roku, jak i bieżącym sprawiły, że handel na tym aktywie stał się nieco spekulacyjny. Po takim zamieszaniu na Bliskim Wschodzie inwestorzy więc postanowili znaleźć inne bezpieczne przystanie, a często uciekając do gotówki, czyli do dolara amerykańskiego. Druga strona medalu to taka, że wzrosty złota były  napędzane perspektywą cięć stóp procentowych w USA, a biorąc pod uwagę takie zwyżki cen ropy naftowej, które niejako muszą się przełożyć na poziomy inflacji, to może taka sytuacja nie nastąpić. Bank centralny w obliczu niepewnych perspektyw dynamiki cen może wejść w tryb „wait&see”, a wręcz rozpocząć dyskusję o podwyżkach stóp. Trzeba też pamiętać, że złoto jest odwrotnie skorelowane z notowaniami dolara amerykańskiego, a skoro wspomnieliśmy o apetycie na zielonego w ostatnich dniach, to ceny kruszcu dostają „bagaż deprecjacyjny”. Patrząc technicznie, silnym wsparciem dla notowań złota powinna być granica 5 tys. USD za uncję.

EUR/USD

Wykres kursu euro do dolara, interwał H1

Sytuacja na Bliskim Wschodzie sprawiła, że na walutowy tron znów wrócił dolar amerykański, który umocnił się do większości walut z koszyka G-10. Gra nerwów, która trwa od zeszłotygodniowego ataku USA i Izraela na Iran sprawia, że inwestorzy szukają znów najbardziej bezpiecznych, ale i płynnych aktywów – a tutaj USD ma sporą przewagę nad resztą. Kurs EUR/USD szybko zszedł o blisko 300 pipsów w dół, zbliżając się do wsparcia na poziomie 1,15. Sytuacja na rynku surowców i duże wzrosty ropy naftowej sprawiły, że obligacje amerykańskie – szczególnie te dwuletnie, które najbardziej demonstrują oczekiwania polityki Fed – osiągnęły poziom rentowności niewidziany od miesiąca, przebijając 4%. Efekt eskalacji napięcia na rynku energetycznym i możliwy wpływ na inflację widać również na ocenie prawdopodobieństwa przyszłych działań Fed. Szansa na cięcie kosztu pieniądza o 25 pkt bazowych na czerwcowym posiedzeniu amerykańskich decydentów spadła do poziomu 28,2% (przy 45,9% widzianym raptem tydzień wcześniej). Spadkowa tendencja na głównej parze walutowej świata to również efekt negatywnych sygnałów dla euro, gdyż gospodarka naszego kontynentu i wpływ zawirowań na rynku ropy naftowej – a przede wszystkim gazu ziemnego – jest o wiele bardziej znaczący niż w przypadku USA. Część analityków już przywołuje sytuację z roku 2022 i moment wybuchu wojny na Ukrainie. Dalsze napięcie na Bliskim Wschodzie może sprawić, że kurs EUR/USD zmierzy się z poziomem 1,15, a jego pokonanie wywoła dalszą tendencję spadkową.

EUR/PLN

Wykres kursu euro do złotego, interwał H1

Nieco przyzwyczailiśmy się w ostatnim czasie do bardzo płaskich notowań EUR/PLN, a więc patrząc na wykres i nie śledząc mediów, można by już wysnuć tezę, że coś się dzieje. Kurs w dość szybkim tempie podskoczył do ważnego oporu technicznego na poziomie 4,30, ale przynajmniej na ten moment nie udało się go pokonać. Niemniej jednak presja na krajową walutę pozostanie silna, a to za sprawą aprecjacji dolara amerykańskiego na rynku FX. Początkowo nie pomogła PLN też środowa decyzja RPP, która nieco zamiotła pod dywan panującą rzeczywistość i bazując na swoich projekcjach makro podjęłą decyzję obniżającą stopy procentowe o 25 pkt bazowych. Ruch ten nie mógł uwzględniać szoku paliwowego, który uderza właśnie w Polskę. Hurtowa cena oleju napędowego wzrosła w skali miesiąca o ponad 30%, a biorąc pod uwagę silną korelację ze wskaźnikiem CPI, już niebawem zobaczymy tego efekty w dynamice cen konsumpcyjnych. Pojawiają się już jastrzębie komentarze z ust decydentów polityki monetarnej z naszego kraju, które sugerują, że o dalszych obniżkach można zapomnieć, aż do końca konfliktu w Iranie. Widać to również po wskaźnikach WIBOR 3M, czy nawet 6M, które wskazują poziomy bliskie aktualnej stopie procentowej, a więc nie widać przestrzeni do dalszych cięć. Dla PLN to pozytywna informacja, która może zapobiec dalszemu osłabieniu, a kurs EUR/PLN utrzyma się poniżej 4,30.

Notowania FOREX

Kurs EUR/PLN: 4,4873
(aktualizacja: 0000-00-00 00:00)
zobacz szczegółowy wykres »
Sprawdź swoją wiedzę w naszym teście ekonomicznym.
Posłuchaj podcastu przygotowanego przez naszych specjalistów!

Zniżka dla nowych Klientów

Odbierz 500 punktów na wymianę
CHF/USD/EUR/GBP bez spreadu !

Wpisz swój e-mail, a wyślemy Ci kod rabatowy.