Kolejny weekend bez przełomu – Komentarz walutowy z dnia 12.10.2026
Wśród analityków nie brakuje optymistów czekających na przedwyborczy sukces dyplomatyczny. W ten weekend jeszcze się go nie doczekaliśmy. Optymizm konsumentów za oceanem słabnie, a kanadyjski rynek pracy ma coraz większe problemy.
Co z wojną w Zatoce?
Konflikt powoli przenosi się coraz bardziej z samej Zatoki Perskiej na działania Hutich, ale ciężko powiedzieć, by się wygaszał. Tym bardziej że Hutim udało się niestety skutecznie zaatakować lotnisko w Rijadzie. Wciąż trwają również obustronne ataki na statki przepływające przez Cieśninę Ormuz w sposób niezgodny z oczekiwaniami Iranu czy USA. Ważniejsze wydają się jednak doniesienia dotyczące wysiłków pokojowych. Podobno USA zaakceptowały część postulatów Iranu. Wiadomość pochodzi ze strony irańskiej, co wbrew pozorom w tym konflikcie czyni ją bardziej wiarygodną. Nie oznacza to jednak, że doszło do porozumienia, ponieważ nie wszystkie warunki zostały zaakceptowane. Warto zwrócić uwagę, że jeszcze niedawno oczekiwania Iranu dotyczyły również powstrzymania izraelskich działań w Libanie. Nie znamy treści obecnej listy postulatów, ale wydaje się, że Iran zdaje sobie sprawę z sytuacji, w jakiej znajduje się administracja prezydencka przed wyborami uzupełniającymi. Brak porozumienia, na które czeka wiele osób, oznacza również utrzymującą się niepewność na rynku ropy. Dlatego dzisiaj surowiec znów lekko odbija w górę.
Dane zza oceanu
W piątek poznaliśmy wyniki indeksu Uniwersytetu Michigan. Wskaźnik ten, w przeciwieństwie do większości indeksów koniunktury, mierzy nastroje gospodarstw domowych, a nie menedżerów odpowiedzialnych za zamówienia. Okazuje się, że przedstawiciele gospodarstw domowych nie są już tak optymistyczni. Obecnie drugi miesiąc z rzędu przeważają odpowiedzi negatywne, a w ostatnich latach widać wyraźny spadek nastrojów. W 2024 roku wskaźnik pokazywał ponad 70% odpowiedzi pozytywnych. Malejący optymizm stawia pod znakiem zapytania przyszłą konsumpcję. Czy przeszkadza to dolarowi? Na razie nie. Inwestorzy nadal wierzą w amerykańską walutę. Widać jednak, że od ponad tygodnia dolar nie umacnia się dalej i zatrzymał się w okolicach poziomu 1,12 dolara za euro.
Zadyszka kanadyjskiego rynku pracy
Piątkowe dane z Kanady zaczęły się zgodnie z oczekiwaniami. Stopa bezrobocia miała wzrosnąć do 6,5% i dokładnie tyle wyniosła. Analityków zaskoczyła jednak zmiana zatrudnienia. Sądzono, że po tym, jak w sierpniu ubyło ponad 40 tys. miejsc pracy, we wrześniu zobaczymy niewielki wzrost. Nic bardziej mylnego. Wrzesień przyniósł kolejny spadek – tym razem o 68 tys. miejsc pracy, podzielonych niemal po równo pomiędzy zatrudnienie na pełen etat i w niepełnym wymiarze. Miejsca pracy ubywają zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Całej sytuacji nie pomaga oczywiście konflikt gospodarczy z USA. To również dlatego po publikacji danych inwestorzy sprzedawali dolara kanadyjskiego i kupowali walutę ich jedynych sąsiadów.
Dzisiaj w kalendarzu danych makroekonomicznych brak ważnych odczytów.