Komentarz walutowy z dnia 02.09.2013
Końcówka wakacji nie należała do udanych z perspektywy rodzimej waluty. Skumulowanie dwóch bardzo ważnych zdarzeń makroekonomicznych (spekulacje o zakończeniu QE3 oraz militarne groźby w stosunku do Syrii) osłabiły złotego. Pocieszeniem może być fakt, że skala awersji do polskiej gospodarki nie jest tak znacząca jak w przypadku innych walut rynków wschodzących.
Piątek nie przeniósł spektakularnych rozstrzygnięć na rynku walutowym. Złoty po porannej korekcie, w dalszym ciągu kontynuował ruch w trendzie wzrostowym. Takiego stanu rzeczy nie zmieniła także publikacja przez GUS danych dotyczących PKB polskiej gospodarki za drugi kwartał. Dane okazały się zgodne z oczekiwaniami, a co za tym idzie nie przełożyły się na rynkową wycenę złotego.
Nadchodzący tydzień powinien w dalszym ciągu oznaczać awersję do ryzyka na rynkach finansowych. Oznacza to kontynuację wyprzedaży bardziej ryzykownych aktywów, w tym również polskiego złotego. Biorąc pod uwagę bardzo dużą ilość twardych danych makroekonomicznych można przypuszczać, że temat interwencji zbrojnej w Syrii nieco przycichnie a na pierwszy plan wysunie się po raz kolejny temat zakończenia programu QE3, którego ograniczenie w świetle ostatnich dobrych doniesień makroekonomicznych staje się niemal faktem.
Pierwszy sesyjny dzień września to w kalendarzu makroekonomicznym odczyty finalnych indeksów PMI dla przemysłu gospodarek europejskich. W dniu dzisiejszym (w godzinach 9.00-10.00) poznamy nastroje managerów logistyki w Polsce, Hiszpanii, Szwajcarii, Francji, Niemczech i Strefie Euro. Po raz kolejny poznamy bardzo ważny barometr sytuacji ekonomicznej Starego Kontynentu. Prognozy analityków pozostają dobre i większości przypadków (za wyjątkiem Francji) mówią o wzrości gospodarczym (PMI powyżej 50,00).
Ponadto inwestorzy powinni mieć na uwadze dzisiejsze Święto Pracy w USA. Jak zwykle w takich przypadkach oczekiwać należy zmniejszonej aktywności na niemal wszystkich rynkach finansowych a prawdziwy handel rozpocznie się od wtorku.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN od półtora miesiąca porusza się w ramach wyrysowanego kanału. Po ustanowieniu najniższego od końca maja minimum, mamy do czynienia z ruchem korekcyjnym. Wsparcie w tym momencie stanowi poziom 4,2460, czyli 38,2% zniesienie Fibonacciego. Oporem dla dalszych wzrostów będą lokalne maksima, czyli okolice 4,2900.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN podobnie jak EUR/PLN poruszał się dotychczas w ramach szerokiej formacji spadkowej, jednakże ostatnie 2 tygodnie utworzyły krótkookresowy trend wzrostowy na tej walucie. Kurs po przebiciu maksimów przełomu lipca i sierpnia dalej zmierza, ku przerażeniu kredytobiorców walutowych, ku górze. Wsparcie na chwilę obecną stanowi 3,4460 czyli 38,2% zniesienie Fibonacciego.
USD/PLN
Kurs USD/PLN od połowy lipca poruszał się dynamicznie w dół. Obecnie dynamika tego ruchu zwolniła i mamy do czynienia z odreagowaniem ostatnich wzrostów. Kurs porusza się obecnie w ramach wyrysowanego krótkoterminowego kanału wzrostowego. W przypadku dalszego ruchu w górę najbliższym oporem są górne ograniczenia kanału na poziomie 3,2475. W przypadku ruchu w dół najbliższym wsparcie jest 3,1870 czyli 23,6% zniesienie Fibonacciego.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN wyrysował aktualnie formację trójkąta widoczną na wykresie. Kurs znajduje się aktualnie w okolicach górnych ograniczeń formacji. Można spodziewać się w najbliższym okresie próby wyjścia górą, co może skutkwować silnym trendem wzrostowym. W przypadku takiego scenariusza prawdopodobnie jest atak na szczyty z końca czerwca (5,1250).