Komentarz walutowy z dnia 02.12.2013
Ostatnie dni na parach złotowych były bardzo spokojne. Piątkowe dane o PKB nie zmieniły tego obrazu. Co ciekawe na zwiększenie zmienności nie wpływają również niepokoje związane z niepodpisaniem umowy stowarzyszeniowej i demonstracjami na Ukrainie. W nocy poznaliśmy indeksy PMI dla Chin, a dziś rano dla największych gospodarek europejskich i Polski. Dane te pokazują obraz oddalającego się kryzysu.
W piątek poznaliśmy dane o polskim PKB. Rośnie on o 1,7% w ujęciu rocznym. Tak bliski oczekiwań poziom nie spowodował niemal żadnych zmian na rynkach walutowych. Wynika to prawdopodobnie z tego, że na rynkach naszego regionu inwestorzy zwracają obecnie bardziej uwagę na komunikaty w sprawie kończenia programu QE3. Wiara w szybki koniec tego programu jest dość dziwna, mając na uwadze, że w styczniu musi dojść do kolejnej rundy porozumień budżetowych w USA, a do tego czasu wątpliwe, by doszło do wiążących deklaracji.
W nocy poznaliśmy dane o PMI dla przemysłu w Chinach. Spadł on co prawda o 0,1 pkt, jednakże analitycy spodziewali się znacznie większych spadków. Rynki odczytują to jako zapowiedź odejścia od teorii o twardym lądowaniu chińskiej gospodarki. Koncepcja ta mówiła o tym, że nadmiernie rozpędzone Państwo Środka przeinwestuje, chcąc podtrzymać wzrost dotychczas wspierany eksportem, po czym pogrąży się w recesji. Stabilizacja oczekiwań to niestety tylko jeden z objawów dobrej kondycji gospodarki. W przypadku Chin należy pamiętać, że czeka nas jeszcze kilka zmiecionych pod dywan niespodzianek, w tym głównie dobrze nam znana na Zachodzie bańka spekulacyjna na rynku nieruchomości.
Na Ukrainie trwają protesty po niepodpisaniu przez prezydenta umowy stowarzyszeniowej z UE. Nie da się oczywiście zanegować ich zasadności czy tym bardziej skali, natomiast rząd nie przypadkowo wskazuje na zagrożenie kontaktów handlowych ze strony rosyjskiej. Patrząc w kalendarz, nie trudno przewidzieć, jakim surowcem Moskwa może bardzo szybko zweryfikować marzenia Ukrainy o integracji z Unią Europejską. Z punktu widzenia rynków scenariusz ten mógłby oznaczać wzrost niepokojów w regionie, a to z pewnością nie pomogłoby złotówce.
Dzisiaj opublikowane zostaną wskaźniki PMI dla przemysłu. O godzinie 9:00 poznaliśmy znacznie lepszy od oczekiwań odczyt dla Polski wynoszący aż 54,4 pkt. Co ciekawe podobnie jak w przypadku wspomnianego już wzrostu PKB rynki nie były zainteresowane danymi z Polski. Również odczyty dla reszty kontynentu okazały się korzystniejsze od oczekiwań. W Szwajcarii indeks wyniósł imponujące 56,5 pkt, we Francji będącej ostatnio jednym z głównych obciążeń dla łącznego indeksu spadł on mniej niż oczekiwano. W Niemczech odczyt wyniósł delikatnie powyżej oczekiwań.
Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:
• 16:00 – USA – Indeks ISM dla przemysłu.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN od września porusza się w kanale 4,1550-4,2350. Obecnie po kolejnym nieudanym testowaniu wsparcia kurs odbił się od dołu tej formacji i podąża ku górze. Oporem jest jednocześnie linia łącząca maksima ostatnich miesięcy oraz 38,2% zniesienie Fibonacciego, czyli poziom 4,2100. Gdyby kontynuowany był ruch w dół, kurs powinien testować poziomy 4,1550, czyli minima lokalne września.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN porusza się w krótkoterminowym trendzie bocznym. Po testowaniu wsparcia, czyli poziomu 3,3800, gdzie przebiega linia łącząca minima ostatnich tygodni, kurs wybił do góry i przebił ważną linię oporu jednak ku radości kredytobiorców walutowych zatrzymał się przed poprzednimi maksimami. Dla ruchu w dół po przebiciu wspomnianego wsparcia następnym jest poziom 3,3650, czyli pięciomiesięczne minima lokalne. Najbliższym oporem jest wspomniane maksimum ostatniego miesiąca czyli 3,4200.
USD/PLN
Kurs USD/PLN podobnie jak dwa miesiące temu zatrzymał się na poziomach 3,0800-3,1400 i mniej więcej w takim kanale się porusza. Wsparciem są testowane obecnie okolice 3,0750-3,0800, gdzie znajdują się wspomniane ważne minima lokalne, a po ich przebiciu najprawdopodobniej zobaczymy ruch w kierunku minimów października, czyli 3,0200. Oporem jest 3,1100, gdzie przebiega linia łącząca maksima ostatnich miesięcy.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN utworzył stromy trend wzrostowy, następnie doszło do łagodnej dwutygodniowej korekty po czym kurs znowu odbił ku górze tworząc łagodny trend wzrostowy. Dla dalszego ruchu w górę najbliższym oporem jest testowany właśnie poziom 5,0700, czyli maksima października oraz górne ograniczenie obecnego kanału. Dla ruchu w dół następnym wsparciem jest poziom 5,0350, czyli linia łącząca ostatnie minima lokalne, a dalej dolne ograniczenie trendu wzrostowego na poziomie 4,9900.