Komentarz walutowy z dnia 04.03.2015
Wedle większości analityków dojdzie dzisiaj do obniżki stóp procentowych o 0,25%. Widać to wyraźnie w kształtowaniu się długoterminowych stóp rynkowych. Niepokojące prognozy nadchodzą natomiast z Grecji i USA. Kraje te różni niemal wszystko, ale łączy jedno - wielu ekonomistów ostatnimi czasy silnie koryguje w dół oczekiwania co do wzrostu gospodarczego.
Dzisiaj tematem dnia będą najprawdopodobniej stopy procentowe. Na kończącym się dziś dwudniowym posiedzeniu zdaniem większości analityków dojdzie do obniżki stóp procentowych o 0,25%. Doskonałym dowodem na to, że rynek oczekuje właśnie takiego ruchu jest spadek Wiboru w okolice 1,8%. O tym, że ruch ten jest spodziewany już na tym posiedzeniu świadczy fakt, że w okolice tej wartości podąża już nawet Wibor dla jednego miesiąca. Z analizy cen kontraktów terminowych można wnioskować, że to nie jedyna obniżka, której oczekują inwestorzy w tym roku. Większych redukcji natomiast nie widać w dłuższych stopach wibor. Wśród komentatorów przeważa opinia że obniżka o 0,25% nie będzie miała większego wpływu na rynki walutowe. W ostatnich dniach widać było około 1-2 groszowe osłabienie złotego względem głównych walut.
Niepokojące dane nadchodzą z gospodarki Grecji. O ile politycy Syrizy przyzwyczaili nas, że potrafią powiedzieć dowolnie szokujące ekonomicznie hasło, o tyle twarde dane wciąż budzą zaufanie. Wielu ekonomistów zwraca uwagę na fakt, że ze względu na nieprzewidywalność tego co się wydarzy aktywność gospodarcza w Grecji spada. Będzie to najprawdopodobniej zauważalne w najbliższych odczytach wzrostu gospodarczego, gdzie wielu analityków spodziewa się powrotu recesji. Będzie to bardzo trudny moment dla Grecji, gdyż obecny program pomocowy zakłada wsparcie tylko do czerwca. Przy obecnej wiarygodności Aten ciężko mówić o pozyskaniu środków na rynku.
W USA wielu analityków obniża swoje prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego. Warto zwrócić uwagę na bardzo słabą passę danych makroekonomicznych z tego kraju w tym roku. Obserwatorzy mocno uwierzyli w historię pt. w USA kryzys się kończy a Europa dalej pozostaje w recesji. Problem polega na tym, że od początku roku niemal ⅔ danych makroekonomicznych okazało się gorszych od oczekiwań. Świadczy to o nadmiernych wyobrażeniach o stanie gospodarki. Nadchodzące dane o PKB za pierwszy kwartał mogą być bardzo bolesnym zejściem na ziemie. Gdyby tak się stało można oczekiwać istotnej korekty na EUR/USD. Kurs głównej pary walutowej od miesięcy spada w ramach wspomnianej koncepcji.
Dzisiejszy kalendarz danych makroekonomicznych jest znacznie bogatszy niż wczorajszy i zawiera:
14:15 – USA – Raport ADP na temat zatrudnienia,
16:00 – Polska – konferencja RPP,
20:00 – USA – tzw. “Beżowa Księga” czyli raport FED o gospodarce.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN gwałtownie wystrzelił w górę, po czym równie gwałtownie zawrócił. Obecnie utworzył szeroki trend spadkowy, którego górne ograniczenie będące jednocześnie oporem dla dalszych ruchów jest testowany obecnie poziom 4,1700. Wsparciem są testowane obecnie okolice 4,1450 czyli ostatnie minimum lokalne.
CHF/PLN
W przypadku franka cała analiza techniczna sprzed wybicia stała się nieistotna w krótkim i średnim okresie. Obecnie mamy do czynienia podobnie jak na euro z trendem spadkowym. Oporem dla dalszych wzrostów jest ostatnie maksimum lokalne na 3,9000. Nowym wsparciem jest obecnie ostatnie minimum na 3,8500.
USD/PLN
Kurs USD/PLN od początku roku tworzy trend boczny. Kurs porusza się wzdłuż linii łączącej ostatnie minima lokalne. Wsparciem są okolice 3,6500, gdzie przebiega wspomniana linia łącząca minima lokalne.
GBP/PLN
Funt podobnie jak inne waluty znajduje się na przemian w trendzie wzrostowym i bocznym. Oporem dla dalszych wzrostów jest ostatnie maksimum na poziomie 5,7200. Wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 5,6700, a następnie ważne minima lokalne sprzed ostatniego wybicia na poziomie 5,4500.