Komentarz walutowy z dnia 06.11.2012
Poniedziałek na rynku walutowym nie przyniósł rozstrzygnięcia. Główne pary walutowe poruszały się w trendzie bocznym.
Sytuacja taka nie dziwi chyba nikogo. Bieżący tydzień ma już ustalone determinanty: wybory prezydenckie w USA, decyzja RPP o ewentualnej obniżce stóp procentowych w Polsce oraz głosowanie pakietu reform w parlamencie Grecji. To właśnie tych informacji wyczekuje ze spokojem rynek. Inwestorzy wydają się zastanawiać, czy nie jest to przypadkiem cisza przed burzą.
Początek tygodnia nie był obfity w doniesienia makroekonomiczne. Liczba bezrobotnych w Hiszpanii wzrosła o 128 tys. wobec oczekiwanych 90 tys. Jak widać, mimo spodziewanych słabych informacji, rzeczywistość okazała się jeszcze gorsza. Na rynki napłynęły dane z Wielkiej Brytanii, a dokładnie PMI dla usług. Odczyt na poziomie 50,6 okazał się gorszy od przewidywań (52pkt) jednak optymizmem napawa fakt, ze wskaźnik pozostaje powyżej bariery 50 punktów.
Opublikowano jeszcze projekt pakietu reform, który trafi do greckiego parlamentu. Finalnie opiewa on na kwotę 13 mld euro i przewiduje liczne cięcia wydatków socjalnych, wydłużenie wieku emerytalnego oraz redukcję pensji niektórych zawodów w budżetówce.
O godzinie 17.00 poznaliśmy indeks ISM dla usług w USA. Również w tym wypadku wskazania były gorsze od tego co przewidywali analitycy. Podkreślić należy, że odczyty aktywności sektora usług na poziomie 54,2 w dalszym ciągu wskazują na rozwój tej gałęzi amerykańskiej gospodarki. Nie jest więc źle, jednak nie tak dobrze jak oczekują rynki.
Dzień dzisiejszy przyniesie kilka danych makroekonomicznych, jednak jak wspomniałem wcześniej, w bieżącym tygodniu to nie one będą paliwem dla rynków. Dziś podane zostaną odczyty PMI dla usług z gospodarki niemieckiej i Strefy Euro. W obydwu przypadkach rynki oczekują, że indeks przyjmie wartości poniżej magicznego progu 50 punktów (odpowiednio: 49,3 i 46,2). Wskazania takie po raz kolejny utwierdzą nasz w przekonaniu o recesji, stojącej u bram Starego Kontynentu. O godzinie 13.00 poznamy również zamówienia w przemyśle niemieckim. Zdaniem analityków dynamika zamówień w przemyśle we wrześniu wyniosła -0,5% m/m wobec -1,3% w poprzednim okresie.
EUR/PLN
Kurs poruszał się ostatni tydzień w trendzie spadkowym, jednak wsparcie w postaci długookresowej linii trendu wzrostowego zadziałało. Kurs odbił się od tej linii, przebił również 50% zniesienie Fibonacciego i porusza się w kierunku północnym, a tym samym złotówka się osłabia. W przypadku wybicia z kanału spadkowego najbliższym oporem jest 61,8% zniesienie Fibonacciego na poziomie 4,1300. Wsparcie stanowi linia długookresowego trendu wzrostowego na poziomie 4,1100, a dalej 38,2% zniesienie Fibonacciego na poziomie 4,1000.
CHF/PLN
Na parze CHF/PLN utworzył się podobnie jak na parze EUR/PLN krótkoterminowy trend spadkowy. Najbliższym technicznym wsparciem jest z kolei poziom 3,3950, czyli dolne ograniczenie kanału spadkowego. Opór powinno stanowić górne ograniczenie linii trendu spadkowego na poziomie 3,4250.
USD/PLN
Kurs USD/PLN przebywa w trendzie wzrostowym, a na wykresie tworzy się obecnie trójkąt wzrostowy. Najbliższym oporem jest 100% poziom Fibonacciego na poziomie 3,2350. Gdyby jednak kurs zawrócił, to wsparcie może stanowić linia trendu wzrostowego na poziomie 3,1950, a dalej 61,8% zniesienia Fibonacciego na poziomie 3,1800.
GBP/PLN
Na wykresie GBP/PLN widoczny jest kształtujący się trend wzrostowy. Po udanej obronie linii wsparcia tego trendu, kurs dynamicznie ruszył do góry przebijając 61,8% zniesienie Fibonacciego. Na wykresie utworzyła się formacja trójkąta z której wybicie nastąpiło w kierunku zgodnym z nowotworzonym trendem. Opór może stanowić linia łącząca maksima ostatnich miesięcy na poziomie 5.1800. Wsparcie stanowi dolne ograniczenie utworzonego trendu na poziomie 5,1350.