Dolar się zmęczył – Analiza techniczna z dnia 9.07.2018
Dla dolara był to słaby cały tydzień, i słabe jego zakończenie. Szansę wykorzystuje złoty, który zatrzymał ruch deprecjacyjny. Euro również wykorzystuje chwile spokoju. Ten z kolei nie sprzyja frankowi. Funt odbił się od “piątaka”.
Tabela. Maksima i minima głównych walut w PLN. Zakres: 02.07.2018-09.07.2018
|
Para walutowa |
EUR/PLN |
CHF/PLN |
USD/PLN |
GBP/PLN |
|
Minimum |
4,3094 |
3,7360 |
3,6924 |
4,8913 |
|
Maksimum |
4,3920 |
3,8040 |
3,7818 |
4,9665 |
USDPLN
To nie był dobry tydzień dla notowań dolara. Po tym, jak po raz kolejny kurs EURUSD odbił się od poziomu 1,15, rynek jakby stracił wiarę, że “zielony” jest w stanie wrócić w okolice 1,1. Główna para walutowa świata od blisko dwóch miesięcy znajduję się w 3-centowej konsolidacji, która czym dłużej trwa, tym zwiększa prawdopodobieństwo odwrócenia obecnego trendu. Sytuacja ta ma oczywiste przełożenie na kurs USDPLN. Wygląda na to, że trend zapoczątkowany w połowie kwietnia, dobiegł już końca. Przez prawie dwa miesiące dolar podrożał blisko 50 groszy, ale ostatecznie nie był w stanie pokonać oporu przy 3,80 zł. Obecnie jesteśmy już ponad 10 groszy niżej. Dzisiaj kurs kontynuuje rajd w dół, praktycznie w pełni ignorując kolejne miejscowe poziomy wsparcia. Paliwem do tego ruchu są słabe piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Zawiódł wzrost pensji, jak i poziom bezrobocia. Przy braku nowych impulsów możemy spodziewać się dalszych spadków, co może skutkować atakiem na poziom 3,60 zł.
EURPLN
Pięć ostatnich miesięcznych świec na wykresie EURPLN było wzrostowych. Wcześniej taka sytuacja miała miejsce w 2011 roku, gdy świat, a zwłaszcza Europa była pogrążona w marazmie po kryzysowym. Tegoroczny ruch nie jest tak spektakularny, jak ten sprzed 7 lat, kiedy euro podrożało o ponad 70 groszy to jednak i tak robił wrażenie. No właśnie robił, ponieważ wszystko wskazuje na to, że szóstej wzrostowej świecy już nie będzie. W zeszłym tygodniu zwracałem uwagę na bliskość ważnego poziomu 4,40 zł i faktycznie, zadziałał on, zatrzymując tegoroczny trend. Obecnie kurs zbliża się do kolejnego istotnego poziomu 4,32 zł, w tym miejscu w październiku zeszłego roku zakończył się ostatni trend wzrostowy, więc można się spodziewać, że tym razem ten poziom zadziała jako wsparcie. Pokonanie go otworzy drogę do powrotu w okolice 4,25 zł.
CHFPLN
Tanieje także frank szwajcarski, który po dotarciu do poziomu 3,81 zł, cały zeszły tydzień tracił względem złotego. Ostatnie zmniejszenie napięć (a raczej pewne znużenie obecnymi tematami) doprowadziło do odpływu kapitału z bezpiecznych przystani. Przy założeniu braku nowych impulsów, scenariusz taki może być aktualny również w nadchodzącym tygodniu. Zwłaszcza że kurs CHFPLN wrócił dzisiaj do kanału konsolidacji z pierwszej połowy czerwca. Jego dolne ograniczenie wypada w okolicach 3,66 zł i prawdopodobne jest dotarcie do niego w najbliższym czasie. Dalsze losy tej pary będą także zależeć od sytuacji na EURCHF, gdzie obecnie testujemy lokalny opór w okolicach 1,164. Skuteczny atak na ten poziom powinien wesprzeć złotego.
GBPPLN
Funt po tym, jak niebezpiecznie zbliżył się do poziomu okrągłych 5 złotych (w ostatnim czasie nawet dwukrotnie), zawrócił i obecnie wyraźnie tanieje. Brak istotnych impulsów z Wysp Brytyjskich powoduje, że na kurs GBPPLN przede wszystkim wpływa siła złotego. Obecnie kurs znajduje się przy ważnym technicznie wsparciu, które dodatkowo wypada w okolicach też ważnego poziomu fibo ostatniego ruchu wzrostowego. Taki układ mógłby sugerować przynajmniej chwilową zmianę nastawienia, jednak patrząc na sentyment globalny, niewykluczony jest scenariusz z pogłębieniem ostatnich spadków. W takim wypadku możliwe jest zejście do 4,84 zł jeszcze w tym tygodniu.