Komentarz walutowy z dnia 10.12.2012
Brak istotnych danych powinien wprowadzić dzisiaj marazm na rynkach. Co więcej, trudno wskazać czynniki pod które mogą grać dzisiaj inwestorzy. Z braku istotnych determinantów bardzo prawdopodobny jest scenariusz kontynuowania „Rajdu Św. Mikołaja”.
Poprzedni tydzień był wysoce interesujący. Liczba napływających informacji nie pozwoliła nudzić się inwestorom. Pierwsze skrzypce grała debatująca w środę Rada Polityki Pieniężnej. Decyzja RPP była zgodna z oczekiwaniami rynkowymi. Podstawowa stopa procentowa została obniżona o 25 p.b.. Podkreślić należy, że jest to kolejny etap zapowiadanego cyklu obniżek, który zdaniem analityków ma sprowadzić koszt pieniądza w Polsce do poziomu 3,50-3,75%.
Zakończony tydzień po raz kolejny rozbudził obawy inwestorów w kwestii narastającego klifu fiskalnego w USA. Tym razem niepokój inwestorów wzbudził brak porozumienia polityków oraz niekończące się debaty co do próby rozwiązania tego problemu. Nie należy mieć złudzeń- temat problemów finansowych gospodarki amerykańskiej jeszcze długo nie zejdzie z pierwszego planu.
Optymizmem nie napawały również doniesienia ze Starego Kontynentu. Co prawda nastroje w przemyśle mierzone indeksem PMI okazały się nieco lepsze od oczekiwań. Pozytywny ich wydźwięk został jednak ostudzony czwartkową konferencją prezesa EBC. Mario Draghi przedstawił czarny scenariusz dla Strefy Euro. Wskazał on na problem ujemnej dynamiki PKB oraz słabnącej gospodarki europejskiej. Przyczyniło się to do przełamania trendu wzrostowego na parze EURUSD, która na koniec tygodnia kwotowana była na poziomie 1,29.
Dzień dzisiejszy nie obfituje we wskazania makroekonomiczne. Co prawda poznamy kilka odczytów z gospodarek europejskich jednak nie powinny one stanowić czynnika cenotwórczego. Rynek walutowy będzie charakteryzował się marazmem i niską zmiennością kursów. Bardzo możliwe, że w obliczu braku „twardych danych” uwaga inwestorów skupi się na wypowiedziach polityków bądź spekulacjach dotyczących m.in. problemów finansowych gospodarek europejskich oraz amerykańskiej.
W przypadku rodzimej waluty powinniśmy spodziewać się dalszego osłabiania w odniesieniu do głównych walut. Presja podażowa wynika z próby dalszego dyskontowania trwającego pasma obniżek stop procentowych. Wielką niewiadomą pozostaje natomiast kwestia czasu i zasięgu ruchu wzrostowego dla polskiego złotego.
EUR/PLN
PLN przez ostatnie dni traci, tym samym kurs pnie się do góry przebijając kolejne linie oporu w postaci zniesień Fibonacciego 23,6% i 38,2% oraz średniej kroczącej średniookresowej, zaznaczonej zieloną linią. Lokalnie utworzył się kanał wzrostowy z kolejnych szczytów dla górnego ograniczenia kanału oraz lokalnego dołka dla linii wsparcia. W tej chwili kurs znajduje się blisko dolnego ograniczenia w okolicach 4,1250. Zatrzymać wzrosty może linia oporu 50% zniesienia Fibonacciego na poziomie 4,1350, a dalej 4,1450 – 61,8% zniesienie Fibonacciego.
CHF/PLN
Na parze CHF/PLN kurs porusza się w kanale spadkowym i obecnie wynosi 3,4150. Dziś po raz kolejny kurs testuje linię oporu będącą górnym ograniczeniem wyrysowanego kanału. Jeżeli kurs trwale nie przebije górnego ograniczenia kanału to można się spodziewać, że jest to długookresowe zatrzymanie spadków. Poziom dla CHF/PLN oscyluje od tygodnia w przedziale 3,3900 do 3,4200. Linią oporu jest 50,0% zniesienie Fibonacciego na poziomie 3,4260.
USD/PLN
Kurs USD/PLN odreagowuje ostatnie spadki i lokalnie rośnie. Potwierdzeniem tego ruchu jest wybicie górą z kanału wzrostowego budowanego od początku grudnia. Obecnie górne ograniczenie tego kanału stało się linią wsparcia w okolicy 3,1850. Najbliższy opór to 50% zniesienie Fibonacciego, czyli poziom 3,2100.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN, podobnie jak USD/PLN, znajdował się w kanale spadkowym Kilka dni temu doszło do wybicia z kanału. Kurs dynamicznie ruszył na północ przebijając kolejne linie oporu. Potwierdzeniem tego ruchu było wybicie z formacji trójkąta. Linią wsparcia jest na tę chwilę górna linia trójkąta, czyli poziom 5,1100. Najbliższy opór to 50% zniesienie Fibonacciego, czyli poziom 5,1350.