Komentarz walutowy z dnia 11.03.2015
Słabość euro wypycha dolara na kolejne maksima. Złotówka jest znacznie silniej powiązana z euro niż z dolarem. Rezultatem są zatem olbrzymie wzrosty wartości dolara względem złotego. Całej tej sytuacji nie pomaga bardzo liberalna polityka Unii Europejskiej, której beneficjentem jest tym razem Francja.
Ostatnimi dniami na uwagę zasługują ruchy na dolarze. Dzisiaj rano amerykańska waluta była już przez chwilę wyceniana po 3,90 zł. Dlaczego dolar rośnie i osiąga kolejne maksima podczas gdy euro tanieje? Powodem jest olbrzymi wzrost wartości dolara względem euro. Przeważnie główne waluty światowe są w miarę stabilne względem siebie. Problem pojawia się dopiero, gdy pojawiają się spore dysproporcje w gospodarkach. Np. jeden kraj wychodzi na prostą z kryzysu i zamierza podnosić stopy procentowe. Drugi z kolei prowadzi luzowanie ilościowe i boryka się z problemami. W rezultacie dolar jest na 12-miesięcznych maksimach względem euro. Jak to się przekłada na złotówkę? Złoty jest znacznie silniej powiązany z euro. Utrzymuje więc swoją wartość bliżej euro. Skoro euro traci względem dolara to i złoty traci.
Unia Europejska po raz kolejny udowodniła, że zasady nie dotyczą wszystkich jej członków. Francja nie przestrzega kryterium wymaganych dla wspólnej waluty od dawna. Co w takiej sytuacji powinno się dziać? Konsekwencje i sankcje dostępne są znane. W przypadku Paryża jednak zasady nie są tak ostre. Kraj ten od dłuższego czasu sprawdza czy nie robiąc zbyt odważnych reform deficyt sam cudownie nie zniknie. Co dało się przewidzieć metoda ta nie jest nadmiernie skuteczna. Co należy zatem zrobić? Wydłużono czas o kolejne dwa lata. W końcu kiedyś kryzys musi się skończyć i może uda się osiągnąć upragniony poziom deficytu na poziomie 3%. Problemem jest to, że skoro nawet główne kraje nie przestrzegają zasad to czego można się spodziewać po państwach mających większe problemy. Takie kraje ciążą całej Unii Europejskiej i przyczyniają się do osłabiania wspólnej europejskiej waluty.
Dane z Chin ponownie zawiodły oczekiwania. Zarówno wzrost gospodarczy jak i sprzedaż detaliczna są najsłabsze od 5 lat. Brzmi to mocno niepokojąco. Lepiej wygląda spojrzenie na wartości bezwzględne. Ten słaby wzrost produkcji to “zaledwie 6,8%”. Słaba sprzedaż detaliczna, to taka, która rośnie o 10,7%. Każda rozwinięta gospodarka chciałaby móc zwolnić do połowy tych parametrów. Trzeba się powoli przyzwyczaić, że od pewnego poziomu wzrostu nie da się rosnąć już tak szybko.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN gwałtownie wystrzelił w górę, po czym równie gwałtownie zawrócił. Od początku roku utworzył się szeroki trend spadkowy. Oporem dla ruchów wzrostowych jest poziom 4,1600, czyli linia łącząca ostatnie maksima lokalne. Wsparciem są okolice 4,1100, czyli ostatnie minimum lokalne.
CHF/PLN
W przypadku franka cała analiza techniczna sprzed wybicia stała się nieistotna w krótkim i średnim okresie. Obecnie mamy do czynienia podobnie jak na euro z trendem spadkowym. Oporem dla dalszych wzrostów jest ostatnie maksimum lokalne na 3,9000. Nowym wsparciem jest obecnie ostatnie minimum na 3,8500.
USD/PLN
Kurs USD/PLN od początku roku tworzy na przemian trend boczny i wzrostowy. Kurs porusza się obecnie w trendzie wzrostowym wzdłuż linii łączącej ostatnie minima lokalne. Wsparciem są okolice 3,6600, gdzie przebiega wspomniana linia łącząca minima lokalne. Oporem jest ostatnie maksimum lokalne na 3,9000.
GBP/PLN
Funt podobnie jak inne waluty znajduje się na przemian w trendzie wzrostowym i bocznym. Oporem dla dalszych wzrostów jest ostatnie maksimum na poziomie 5,8700. Wsparciem jest linia łącząca minima lokalne na 5,6900, a następnie ważne minima lokalne sprzed ostatniego wybicia na poziomie 5,4500.