Komentarz walutowy z dnia 11.08.2016
Dzisiaj kolejna odsłona wojny polsko-polskiej, RBNZ nie zaskoczył inwestorów, w Stanach słaby dolar i słaba giełda.
Dzisiaj Trybunał Konstytucyjny ma się zająć ustawą o nim samym. Została ona uchwalona pod koniec poprzedniego miesiąca. Szybko została podpisana przez prezydenta oraz opublikowana w Dzienniku Ustaw. Jednocześnie równie szybko opozycja, jak i Rzecznik Praw Obywatelskich zaskarżyli ją do TK. Teoretycznie ustawa miała zakończyć spór konstytucyjny, jednak chyba już nikt nie ma wątpliwości, że tak się nie stanie. Trybunał dzisiaj prawdopodobnie negatywnie oceni ten akt prawny, a rząd i tak nie opublikuje jego wyroku. Wszystko wskazuje, że impas będzie trwał. Zamieszanie wokół TK na pewno nie pomoże złotówce, chociaż obecnie inwestorzy zwracają mniejszą uwagę na całą sytuację. Widać, że rynki szukają już nowych tematów i uodporniły się na informacje o TK. W ostatnim czasie zaczęto jednak podnosić kwestię potencjalnych odszkodowań, na które jest narażony Skarb Państwa, ze względu na niepublikowanie wyroków. Nie jest tajemnicą, że budżet jest dość mocno napięty i że trzyma się w ryzach tylko ze względu na optymistyczne założenia takie jak wyższa ściągalność podatków czy wyższy wzrost PKB.
W nocy bank centralny Nowej Zelandii podjął decyzję o obniżeniu stóp procentowych o 25 pb. Rynki już wcześniej wyceniły taką obniżkę i po cichu liczono na więcej. Do tych oczekiwań odniósł się Graeme Wheeler w swoim wystąpieniu. Powiedział, że rynki “zawsze chcą więcej”, dlatego nie było sensu dokonywać większego cięcia. Zapowiedział równocześnie, że nie jest to koniec luzowania i bardzo prawdopodobne są kolejne obniżki. Wyraził swoje obawy dotyczące inflacji oraz rynku nieruchomości. Podkreślił, że do uporania się z kłopotami potrzeba osłabienia popularnego kiwi. Jakby na przekór tym słowom dolar nowozelandzki jeszcze bardziej się umocnił i obecnie znajduje się na tegorocznych maksimach.
Waluty Antypodów umacniają się między innymi na fali osłabienia dolara amerykańskiego. Słabsze ostatnio dane (nawet ubiegłotygodniowe NFP, mimo że pozytywnie zaskoczyły analityków, były przecież niższe od odczytu w zeszłym miesiącu) oddalają perspektywę kolejnych podwyżek stóp procentowych. Szansą na odwrócenie tego trendu jest jutrzejszy odczyt dotyczący sprzedaży detalicznej. Także amerykańskie indeksy giełdowe zanotowały wczoraj spadki. Głównym pretekstem do przeceny był raport DOE. Można z niego wywnioskować, że wydobycie ropy wciąż rośnie, a powoli kończy się miejsce do jej magazynowania.
Z danych makroekonomicznych warto dzisiaj zwrócić uwagę na:
14:30 – USA – wnioski o zasiłek dla bezrobotnych,
24:00 – Chile – decyzja w sprawie stóp procentowych.