Komentarz walutowy z dnia 13.01.2014
Ostatni tydzień - pomimo bardzo spokojnego przebiegu - zakończył się gwałtownym umocnieniem złotego. Miała na to wpływ sytuacja na amerykańskim rynku pracy. Stopa bezrobocia spadła tam do 6,7%, ale bardzo słabo wypadły dane o zmianie zatrudnienia. W efekcie rynki nie reagowały na poprawę, która w większości już była zawarta w cenach. Ich uwagę zwróciły natomiast znacznie słabsze perspektywy na przyszłość, które niesie ze sobą o 60% niższa od oczekiwań zmiana zatrudnienia na rynku pozarolniczym.Tymczasem w Polsce rusza pierwszy proces przeciwko bankowi w sprawie udzielenia kredytu w walucie.
W piątek doszło do gwałtownego umocnienia się złotego względem EUR i CHF o około 3 grosze, a względem USD i GBP nawet o 5 groszy. Co spowodowało tak gwałtowną reakcję na bardzo spokojnym ostatnio rynku walutowym? W piątek poznaliśmy dane z rynku rynku pracy w USA. O ile bezrobocie spadło do 6,7%, to rynki poważnie zaniepokoiła zmiana zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Zmiana ta wyniosła 74 tysiące osób wobec oczekiwanych 199 tysięcy. Rynki po początkowym entuzjazmie stopą bezrobocia zaczęły uciekać z dolara względem euro. Powodem tego ruchu był strach przed niekończeniem programu QE3 wobec oczekiwania pogarszania się sytuacji na tamtejszym rynku pracy. Jak to zwykle bywa, ucieczka od dolara służyła polskiemu złotemu. Z tego też powodu umocnienie względem dolara było znacznie silniejsze niż względem euro.
W Krakowie rusza bezprecednesowy proces, w którym klient skarży bank o wprowadzenie w błąd podczas udzielania kredytu walutowego w CHF. Temat ten z pewnością będzie budził poważne emocje, gdyż liczba osób posiadających hipoteki walutowe w Polsce idzie wciąż w setki tysięcy. Sukces pozwu zbiorowego jest wątpliwy, natomiast niewykluczone, że wiele osób pójdzie tym samym śladem, próbując udowodnić, że zostali wprowadzeni w błąd podczas zawierania kredytu. Szkoda, że wnioskiem z tej sytuacji będzie nie potrzeba edukacji ekonomicznej a przeświadczenie, że ktoś znowu kogoś oszukał.
Początek tygodnia powinien być w miarę spokojny. Jest to pierwszy pełen tydzień dla złotego od początku roku. Na rynkach powinno być spokojnie do wtorkowego wieczora. To wtedy odbędą się konferencje członków FED z Filadelfii oraz z Dallas. Będą to ważne wypowiedzi w kontekście gwałtownej ucieczki od dolara po ostatnich danych z rynku pracy. W środę poznamy inflację z Polski a w USA rozpocznie się sezon publikacji wyników spółek, który zwyczajowo powinien zwiększyć zmienność na dolarze.
Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:
10:00 – Włochy – produkcja przemysłowa,
20:00 – USA – budżet rządowy w USA.
EUR/PLN
Kwotowania EUR/PLN poruszają się w łagodnym trendzie spadkowym. W piątek kurs niespodziewanie zaczął gwałtownie spadać i od góry kanału spadł o 3 grosze, zatrzymując się poniżej połowy formacji. Gdyby ruch ten był kontynuowany, to kolejnym wsparciem są okolice 4,1300, gdzie swoje minima miał poprzedni ruch. W przypadku ruchu w górę kolejnym oporem jest wspomniane testowane wczoraj górne ograniczenie formacji na poziomie 4,1800.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN od połowy października poruszał się w trendzie wzrostowym. Tuż przed świętami, ku radości kredytobiorców frankowych, w wyniku gwałtownych osłabień franka doszło do wybicia dołem z formacji. Następnie poruszał się dwa tygodnie w trendzie bocznym po czym znowu gwałtownie spadł o kolejne 2 grosze. Najbliższym oporem dla dalszych wzrostów jest linia łącząca maksima lokalne grudnia i stycznia, czyli poziom 3,3800. Dla ruchu w dół następnym wsparciem są testowane obecnie okolice 3,3600, gdzie zakończył się obecny ruch.
USD/PLN
Kurs USD/PLN przebił ważne minima na poziomie 3,0200, ustanawiając najniższe poziomy od ponad dwóch lat. Oglądaliśmy kilka prób testowania psychologicznej bariery 3,0000, będącej silnym wsparciem dla kursu przed kontynuacją dalszych spadków na tej parze walutowej, po czym kurs gwałtownie zawrócił ku górze. W ruchu tym ważnym oporem są testowane wczoraj poprzednie ważne minima na 3,0800. W piątek kurs podobnie jak na pozostałych walutach gwałtownie spadł i wsparciem są obecnie wspomniane okolice 3,0200.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN odbił się od wzrostowej linii łączącej minima lokalne ostatnich miesięcy, po czym poszybował w górę. Dla dalszych wzrostów najbliższym oporem jest 5,0900, czyli maksimum ostatnich miesięcy. Dla spadków następnym wsparciem jest poziom 4,9650, czyli wspomniana linia łącząca minima ostatnich miesięcy.