Komentarz walutowy z dnia 13.05.2016
Wywiad z kandydatem na prezesa NBP pokazuje, że nie ma się czego obawiać. Dobre dane z Niemiec, słabsze z Węgier i USA. Deflacja w Polsce wynosi 1,1%. Już dzisiaj decyzja agencji ratingowej Moody’s
Pierwsze wypowiedzi Adama Glapińskiego, kandydata na prezesa NBP, mocno uspakajają analityków. Potwierdził on, że nie są planowane żadne niespodziewane zmiany. Zanegował również potrzebę obniżenia stóp procentowych by pobudzić akcję kredytową. Zwrócił uwagę, że w bankach nie brakuje płynności, zatem obniżki stóp czy programy luzowania ilościowego nie są potrzebne. Jako realny problem wskazał brak popytu na kredyt. Przedsiębiorcy w Polsce boją się pożyczać, czekając na lepsze szanse inwestycyjne. Co ciekawe, odciął się od udziału w rozwiązywaniu problemu kredytów walutowych. Jego zdaniem nie należy to do zadań NBP. Przypomniał przy okazji, że na przełomie maja i kwietnia Kancelaria Prezydenta przedstawi kolejny projekt. Negatywnie ocenił on realność wpływu z podatku bankowego. Nie zabrakło frazesów o zwiększeniu udziału polskiego kapitału w bankach. Nie do końca jednak wiadomo, kto miałby tym inwestorem być.
Rano dobre dane napłynęły z Niemiec. Tamtejszy PKB w ujęciu kwartalnym, po odjęciu czynników sezonowych, rośnie od 0,7%. Gorsze okazały się zmiany cen. W Niemczech, pomimo oczekiwań, dalej mamy deflację. Interesujące jest to, że inwestorzy zareagowali na te dane przeceną euro względem dolara.
Słabsze dane nadeszły z Węgier. Produkt krajowy brutto wzrósł w ciągu roku o 0,9%. Jest to znacząco poniżej oczekiwań wynoszących 2,25%. Miejmy nadzieję, że nie jest to jeden z elementów, które mamy naśladować z Węgier. Jak nie trudno się domyślić, dane te spowodowały osłabienie się forinta.
Wczoraj poznaliśmy dane z Polski. Inflacja zgodnie z oczekiwaniami okazała się deflacją wynoszącą 1,1%. Rynki oczekują teraz na decyzję agencji ratingowej Moody’s, więc niemal nie było reakcji na te dane.
W USA opublikowano kolejne gorsze dane na temat nowo zarejestrowanych bezrobotnych. Ich liczba wyniosła 294 tysiące. To kolejne słabsze dane z rzędu. Był już moment, kiedy liczba zarejestrowanych oscylowała wokoło poziomu 250 tysięcy. Obecnie znów wracamy do 300 tysięcy.
Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:
14:30 – USA – sprzedaż detaliczna,
16:00 – USA – indeks Uniwersytetu Michigan,
około 17:30 – Publikacja ratingu Polski wg. Moody’s.