Komentarz walutowy z dnia 16.05.2012
Rozmowy ostatniej szansy w Grecji zakończyły się brakiem porozumienia. Kolejne wybory odbędą się już w połowie czerwca. Rynki obawiają się, że zgodnie z sondażami w kolejnych wyborach partie nie popierające oszczędności poprawią swój wynik.
Wyjście Grecji ze strefy Euro, które jeszcze kilka tygodni temu było mało realnym czarnym scenariuszem, w obliczu takiego wyniku, powinno stać się faktem. Na wczorajszym spotkaniu Merkel-Holland temat Grecji oczywiście się pojawił. Zgodnie stwierdzili, że miejsce tego kraju jest w strefie Euro. Deklaracja ta nie jest zaskoczeniem, gdyż w obecnej sytuacji politycy muszą uspokajać rynki, aby nie pogłębiać paniki.
Nie zmienia to faktu, że pojawiają się ważni politycy, którzy mniej dyplomatycznie wypowiadają się o wychodzeniu z Eurolandu. Wolfgang Schäuble, minister finansów Niemiec wprost powiedział, że w tych wyborach Grecy decydują czy chcą pozostać w strefie Euro. Coraz częściej też w analizach widać nie pytanie czy powinni wyjść, tylko w jaki sposób wpowadzić drachmę i jak zabezpieczyć sektor bankowy, by nie spowodować kolejnej fali bankructw. Sytuację banków pogarsza dodatkowo silny spadek depozytów, gdyż Grecy wycofali z banków od wyborów imponującą kwotę 5 miliardów euro.
Wczorajsze dane z Europy po raz kolejny potwierdzają, że kontynent ten dzieli się coraz mniej na wschód i zachód, a coraz bardziej na północ i południe. Bardzo dobrym danym o wzroście gospodarczym z Niemiec (wzrost o 0,5% wobec oczekiwanych zalewie 0,1%), towarzyszyły jeszcze słabsze od oczekiwanych dane z Włoch (spadek o 0,8% wobec przewidywanych 0,6%). W Stanach Zjednoczonych kolejne dobre dane, co może świadczyć o tym, że kwietniowe wnioski o pogarszającej się sytuacji makroekonomicznej należałoby zweryfikować.
W ciągu ostatnich kilku dni złotówka straciła po kilkanaście groszy do każdej z głównych walut. Tak długo jak rynek będzie zalewany kolejnymi słabymi informacjami, deprecjacja naszej waluty będzie postępować, a kolejne poziomu oporu nie będą stanowić żadnych barier wobec strachu inwestorów. Powstrzymać to może właśnie rozpoczęta interwencja Banku Gospodarstwa Krajowego. Czy wpływ interwencji będzie silniejszy niż strach na rynkach zobaczymy w najbliższych dniach.
W dniu dzisiejszym warto zwrócić uwagę na dane z USA:
- o godz. 13:00 wnioski o kredyt hipoteczny
- o godz. 16.30 zapasy ropy Crude
Rynki liczą na dobre dane z USA, gdyż poprawiająca się sytuacja makroekonomiczna największej gospodarki po słabszych danych z kwietnia byłaby dobrą przeciwwagą dla sytuacji w Grecji.
EUR/PLN
W poniedziałek kurs przebił górne ograniczenie kanału wzrostowego i obserwujemy od tego czasu dynamiczne umacnianie się kursu euro, który dotarł dzisiaj rano niemal do poziomu 4.4000. 38,2 % zniesienie Fibonnaciego znajdujące się na 4.3052 nie powstrzymało wzrostów natomiast zniesienie 23,6% Fibonnaciego nie było testowane głównie ze względu na rozpoczętą tuż po 10:00 interwencję BGK. W kolejnych dniach spodziewamy się przebywania kursu między tymi dwoma zniesieniami, natomiast jeżeli interwencja osłabnie kurs może skierować się powyżej 4.4170 będące wspomnianym już zniesieniem 23,6%.
CHF/PLN
Kurs franka szwajcarskiego podobnie jak i euro od 3 dni kontynuuje silne wybicie z kanału wzrostowego. Dzisiaj rano przed interwencją BGK płacono za CHF już ponad 3.6600. Jesteśmy obecnie na poziomach z przełomu stycznia i lutego tego roku. Jak widać na wykresie obecny kurs CHF nie jest żadnym ekstremum i w ciągu ostatniego roku był już znacznie wyżej. W ciągu najbliższych dni podobnie jak na EUR interwencja będzie miała dominujący wpływ na kurs. Dodatkowym problemem dla kredytobiorców spłacających raty we frankach może być scenariusz, w którym SNB nie byłby w stanie utrzymać poziomu EUR/CHF 1.2000. Wtedy poziomy szczytów z przełomu roku są możliwe.
USD/PLN
Kurs znajduje się od kilku dni nad górnym ograniczeniem kanału wzrostowego. Poziom zniesienia Fibonacciego 23.6% na poziomie 3.3353 nie stanowił dla kursu żadnego oporu. Dzisiaj rano USD był już powyżej 3.4600, natomiast interwencja BGK zbiła kurs o kilka groszy. W kolejnych dniach kurs będzie zależał bardziej od informacji ze świata i interwencji na rynku niż analizy technicznej.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN podobnie jak USD/PLN od kilku dni jest powyżej kanału wzrostowego. Dynamiczne umocnienie ma bezpośrednie przełożenie z zachowania kursu GBP/EUR gdzie obserwujemy poziomy najwyższe od trzech lat. Obecnie kurs pomimo interwencji BGK znajduje się powyżej szczytów z grudnia 2011 na poziomie 5.4771. Podobnie jak w przypadku innych walut w kolejnych dniach kurs będzie zależał bardziej od informacji ze świata i interwencji na rynku niż analizy technicznej.