Komentarz walutowy z dnia 16.07.2014
Poznaliśmy dane z Chin. Zarówno PKB jak i produkcja przemysłowa wypadły lepiej od oczekiwań. Zawsze w takiej sytuacji rodzi się pytanie, czy naprawdę są lepsze czy po prostu opublikowano lepsze dane, ponieważ i tak nie da się ich sprawdzić. Lepsze dane na temat inflacji nadeszły również zarówno z Polski, jak i z Wielkiej Brytanii.
Poznaliśmy wczoraj korzystne dane na temat inflacji w Polsce. Odczyt 0,3% nie jest co prawda szczytem marzeń i jest daleki od celu inflacyjnego. Oddala on jednak widmo deflacji, co nie znaczy, że inwestorzy przestali liczyć na obniżkę stóp procentowych jeszcze w tym roku. Zdaniem wielu analityków, ze względu na spadek cen żywności w okresie zbiorów w dalszym ciągu scenariusz deflacyjny jest możliwy.
W nocy poznaliśmy dane o chińskim PKB. Rynki spodziewały się utrzymania poziomu 7,4%, podczas gdy odczyt wyniósł 7,5%. Zadziwiające jest, że tak małe odchylenie wprowadziło tyle emocji na rynkach. Dlaczego jest to dziwne? Wiarygodność takich informacji z Państwa Środka jest – delikatnie mówiąc – umiarkowana. Nie zmienia to faktu, że inwestorzy znów zaczęli kupować ropę naftową i inne surowce, licząc na dalsze przyspieszenie w surowcożernych Chinach. Wzrosła również produkcja przemysłowa z 8,8% na 9,2%.
Negatywnie na rynki wpływa sytuacja w Strefie Gazy. Izrael kontynuuje naloty na domy przywódców Hamasu. Z drugiej strony trwa ostrzał rakietowy terytorium Izraela. Teoretycznie wczoraj miało dojść do zawieszenia broni, ale ataki przerwała tylko strona Izraelska a Hamas cały czas kontynuował ostrzał, w związku z czym zarzucono zawieszenie broni.
Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:
11:30 – Wielka Brytania – stopa bezrobocia,
11:00 – UE – bilans handlu zagranicznego,
14:00 – Polska – inflacja bazowa, średnie zatrudnienie i wynagrodzenie,
15:15 – USA – produkcja przemysłowa.
O tym, jak ważne są dane makroekonomiczne, przekonaliśmy się wczoraj o g. 10:30, kiedy to poznaliśmy inflację w Wielkiej Brytanii. Analitycy spodziewali się symbolicznej deflacji, a odczyt wyniósł 0,2%. W rezultacie inwestorzy zapałali nagłą miłością do funta. Spowodowane było to spekulacjami o rychłej podwyżce stóp procentowych, gdyby inflacja rosła. W ciągu 5 minut funt umocnił się względem złotego o 3 grosze. Warto zwrócić uwagę, że jest to obecnie waluta najsilniej reagująca, dlatego osoby zainteresowane nią powinni z uwagą śledzić dane makroekonomiczne. Jest to tym łatwiejsze, że niemal wszystkie publikowane są o tej samej porze – 10:30.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN utworzył średniookresowy kanał spadkowy. W przypadku ruchu powrotnego w górę, pierwszy opór znajduje się na górnym ograniczeniu formacji, czyli w okolicach 4,1550. Wsparciem jest obecnie poziom 4,1100, czyli najbliższe minimum lokalne.
CHF/PLN
Po ostatnich wzrostach kurs CHF ponownie rozpoczął ruch w dół. Gdyby ruch w górę był jednak kontynuowany to po przebiciu oporu na 3,4100 można spodziewać się testowania okolic 3,4400. W przypadku ruchu w dół najbliższym wsparciem jest poziom 3,3850, czyli ostatnie ważne minimum lokalne.
USD/PLN
Kurs USD/PLN poruszał się ostatnimi miesiącami w wąskim zakresie 3,0000-3,0650. Kurs wybił się co prawda z tego ograniczenia, osiągając poziom 3,0700, ale szybko zawrócił i znów tworzy trend boczny. Oporem jest 3,0450, a po jego przebiciu w dalszym ciągu jest to wspomniane 3,0650. Po przekroczeniu krótkookresowej linii wsparcia kolejnym istotnym poziomem jest 3,0200.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN ponownie poszedł w górę i przekroczył już ostatnie maksimum na 5,2200. Obecnie trwa korekta tego ruchu. Dla ruchu w górę najbliższym oporem jest 5,2500. W przypadku ruchu w dół pierwsze istotne wsparcie to okolice 5,1800 czyli poprzednie ważne minimum lokalne.