Komentarz walutowy z dnia 16.09.2013
Złoty po tygodniu wzrostów dalej się umacnia. Tym razem złotemu pomogło umocnienie się EUR/USD wywołane przez niespodziewaną rezygnację z kandydowania na szefa FED przez Lawrence’a Summers’a. Jest to bardzo ważna wiadomość w kontekście środowej decyzji o dalszych losach programu QE3.
W piątek opublikowano odczyt inflacji konsumenckiej dla Polski. Utrzymany został zgodnie z oczekiwaniami poziom 1,1%. Odczyt ten z jednej strony nie zachwycił osób oczekujących przyspieszenia w polskiej gospodarce, którego sygnałem byłaby rosnąca inflacja. Z drugiej strony gdyby inflacja znów zaczęła spadać, z pewnością pojawiłby się temat redukcji stóp procentowych przez RPP.
W niedzielę na rynki trafiła rezygnacja o rezygnacji Lawrence’a Summersa z wyścigu o fotel prezesa FED. Wedle oceny obserwatorów był on dotychczas głównym faworytem. Jeżeli wierzyć spekulacjom, obecnie liderem stała się Janet Yellen, obecna wiceszefowa FED. W kolejce oczywiście jest jeszcze wiele innych osób, w tym z tych najbardziej znanych sekretarz skarbu Stanów Zjednoczonych w gabinecie Baracka Obamy Timothy Garthner.
Co to tak realnie zmienia? Poglądy pani Yellen uchodzą za bardziej gołębie od poglądów pana Summera, co nie zmienia faktu, że obojgu im było daleko do jastrzębich wizji. Taka zmiana może sugerować, że program QE3 potrwa jednak dłużej co nie umknęło uwadze inwestorów. Rynki zareagowały na to optymistycznie.
W Bawarii odbyły się wybory do lokalnego parlamentu. Co prawda wygrała CSU, zdobywając większość, ale koalicyjne FDP nie złamało progu wyborczego co sugeruje, że po niedzielnych wyborach do Bundestagu możemy mieć u naszego zachodniego sąsiada festiwal budowania koalicji większościowej.
W środę poznamy kolejny odcinek serialu o kończeniu programu luzowania ilościowego. Rynki od dawna spodziewały się zmniejszenia jego skali we wrześniu. Właściwie na rynku panuje konsensus, że do redukcji dojdzie, pozostaje pytanie jak mocnej. Wcześniej mówiło się o redukcji z 80 mld miesięcznie na 70-75 mld, natomiast w obliczu słabszych danych makroekonomicznych zza oceanu i potencjalnie bardziej gołębiej polityki FED zakres redukcji może się zmniejszyć.
W dniu dzisiejszym brakuje naprawdę ważnych odczytów makroekonomicznych, a te co są najprawdopodobniej i tak utoną w spekulacjach o następcach Bena Bernanke na fotelu szefa FED czy też dyskusji o przyszłości QE3.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN od kilkudziesięciu dni utrzymywał się w trendzie wzrostowym. We wtorek przebito linię wsparcia powstałą z połączenia minimów lokalnych i kurs wrócił do długookresowego trendu spadkowego. Wsparciem jest obecnie ostatnie minimum lokalne na poziomie 4,1800. Oporem dla ewentualnych wzrostów będzie wyrysowana linia oporu na poziomie 4,3050.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN porusza się w ramach szerokiej formacji spadkowej. Po ostatnim, relatywnie silnym ruchu ku górze, nadszedł czas na korektę. Wsparcie na chwilę obecną stanowią poziomy 3,4000 gdzie przebiega nowa obecnie testowana linia trendu i 3,3800, czyli minima lokalne z połowy sierpnia. Opór znajduje się na poziomie 3,4780, czyli linia łącząca maksima czerwca i sierpnia.
USD/PLN
Kurs USD/PLN od połowy lipca poruszał się dynamicznie w dół. Obecnie mieliśmy do czynienia z półtora-miesięcznym kanałem wzrostowym, jednakże kurs wybił się dołem z tej formacji. W przypadku gdyby ruch ten był kontynuowany najbliższym wsparciem jest poziom 3,1300 czyli minimum kursowe ostatnich miesięcy. W przypadku ruchu w górę oporem jest poziom 3,2900 będące górnym ograniczeniem wspomnianego kanału wzrostowego.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN porusza się w ramach kanału wzrostowego. W ostatnich dniach po silnym przyspieszeniu trendu doszło do przeszło 10-groszowego ruchu korekcyjnego. W przypadku powrotu do wzrostów bardzo prawdopodobne jest testowanie maksimów z przełomu czerwca i lipca czyli 5,1300. W przypadku dalszego ruchu w dół wsparciem będą prawdopodobnie ostatnie minima w okolicach 4,9900.