Komentarz walutowy z dnia 18.01.2013
Dzisiaj poznamy długo wyczekiwane dane dotyczące polskiej gospodarki. Powinny one wskazać nam jaki jest faktyczny stan koniunktury w naszym kraju. Jeśli będą odbiegać od oczekiwań rynkowych, możemy spodziewać się silnych ruchów na złotym.
Wczorajszy dzień bezapelacyjnie należał do amerykańskiej gospodarki. Kalendarz makroekonomiczny w Europie i Azji był niemal pusty, a istotne doniesienia napłynęły dopiero po południu zza oceanu. Pakiet informacji o gospodarce amerykańskiej po raz kolejny podarował rynkom dozę optymizmu. W grudniu wzrosła liczba wydanych pozwoleń na budowę i rozpoczętych budów. Dobra kondycja rynku budownictwa mieszkaniowego cieszy ponieważ jest on uznawany za barometr całej gospodarki
Również amerykański rynek pracy, kolejny tydzień z rzędu, okazał się pozostawać w lepszej kondycji niż przewidywali analitycy. W poprzednim tygodniu liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych spadała do poziomu 335 tys., podczas gdy konsensu oczekiwań rynkowych mówił o 365 tys.. Mimo że jest to najniższy poziom od 2008 roku to zachowanie inwestorów wskazuje na swego rodzaju przyzwyczajenie do sytuacji, gdzie kolejka bezrobotnych skraca się z tygodnia na tydzień.
Znacznie gorszy obraz amerykańskiej gospodarki wyłonił się z opublikowanego w czwartek indeksu FED z Filadelfii. Wskaźnik obrazujący nastroje managerów działających w regionie Pensylwanii, New Jersey i Delaware okazał się znacznie gorszy od przewidywań. W grudniu jego wartość wyniosła -5,8 pkt., podczas gdy rynek oczekiwał dodatniego, pięciopunktowego wyniku. Co więcej odczyt poniżej 0, według metodologii indeksu, wskazuje na spowolnienie gospodarcze.
Dzisiaj pierwsze skrzypce grać będzie Główny Urząd Statystyczny, który zaprezentuje szereg danych dotyczących polskiej gospodarki. Najważniejszą spośród nich będzie odczyt produkcji przemysłowej, która jak prognozuje rynek miała spaść w grudniu o 6,9% w ujęciu rocznym. Wszelkie odchylenia od tej wartości wpłyną zapewne nie tylko na wycenę złotego ale również rozgrzeją spekulacje co do możliwej postawy Rady Polityki Pieniężnej podczas głosowania nad kolejną obniżką stóp procentowych w lutym. Dodatkowo poznamy informacje dotyczące bilansu płatniczego, przeciętnego wynagrodzenia i zatrudnienia oraz cen produkcji, jednak ich wpływ na złotego powinien być niewielki.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN ostatnio testował górne ograniczenie tworzącego się trójkąta na poziomie 4,13, jednak wczoraj powrócił poniżej tego poziomu. W najbliższych dniach należy się przygotować na podejście pod 100% zniesienie Fibonacciego i zarazem szczyt na wykresie na poziomie 4,1360. W późniejszym krótkim trzymiesięcznym okresie nie widać dalszych oporów do wzrostu. Wsparciem jest dolne ramie trójkąta oraz kolejne zniesienia Fibonacciego.
CHF/PLN
Na parze CHF/PLN kurs ustanowił nowe minimum na poziomie 3,27. W krótkim okresie nie ma innych linii wsparcia na wykresie. Opór stanowi 23.6% zniesienie Fibonacciego. Dalsze kształtowanie się kursu będzie w dalszym ciągu zależało od notowań EUR/CHF.
USD/PLN
Kurs USD/PLN po odbiciu się od minimów ponownie zaczął zyskiwać na wartości. Generalnie kurs porusza się między 0% a 38.2% zniesieniem Fibonacciego, które oczywiście tworzą najbliższe wsparcie i opór. Linia wsparcia to poziom 3,0600 wyrysowany na dołkach ostatnich tygodni. Jest na tyle silna, że kurs już 5 razy odbił się ku górze.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN znajduje się w dość szerokim kanale spadkowym. Na początku tygodnia ustanowił dołek na poziomie 4.9050, i jest to w tym momencie wsparcie w przypadku ruchu w dół. Opór stanowić będzie 23,6% zniesienie Fibonacciego w okolicach 4.9600.