Komentarz walutowy z dnia 18.10.2013
Na rynkach trwa dobra passa dla kredytobiorców walutowych oraz innych osób zainteresowanych zakupem walut. Co ciekawe to jak długo potrwa, zależy bardziej od sytuacji za oceanem niż od tego, co dzieje się w kraju. USA podlicza właśnie koszty przestoju części gospodarki. Na szczęście słabsze informacje z tego kraju tonuje dobry odczyt o wzroście gospodarczym z Chin.
Sytuacja na rynkach rozwija się po myśli dla osób zainteresowanych tanimi walutami. Dolar osłabia się do euro co powoduje umocnienie się walut naszego regionu. Co ważne, ogólny klimat w gospodarce światowej mimo problemów w USA nie powoduje ucieczki do bezpiecznych inwestycji. W rezultacie rentowność polskich obligacji spadła poniżej poziomu 4,3%. Towarzyszyło temu umacnianie się złotego.
Obecnie – po drobnym odreagowaniu – za dolara płacimy około 3,0500 zł, za euro 4,1700 zł, a za franka poniżej 3,3800 zł. Wielu analityków wskazuje, że po tak silnym ruchu w dół musi przyjść korekta. Pozostaje tylko pytanie, kiedy i jak silna. W obecnej sytuacji inwestorzy więcej uwagi przykładają do szerokiego rynku niż do lokalnych danych z Polski. Można zatem śmiało założyć, że korekta nastrojów na EUR/USD z pewnością osłabi złotego.
Wczoraj poznaliśmy dane o produkcji przemysłowej dla Polski. Wzrost wyniósł 6,2%, czyli o 4% więcej niż przed rokiem. Rynki co prawda oczekiwały poziomu wyższego o jeszcze jeden punkt procentowy, ale niemal nie zareagowały na ten odczyt.
USA po zamieszaniu związanym z “government shutdown” zaczyna liczyć straty. Ekonomiści szacują, że te 16 dni przestoju kosztowało gospodarkę 0,3-0,5% wzrostu gospodarczego mniej. Założenie to opiera się głównie na zmniejszonej konsumpcji wywołanej nieobecnością w pracy 800 tys. pracowników. Dane makroekonomiczne w dalszym ciągu obciążone są przez brak danych z kilku regionów.
Dzisiaj o 4 w nocy nadeszły dane dotyczące PKB Chin. Tamtejsza gospodarka zgodnie z oczekiwaniami rozwija się w tempie 7,8%. Dane z Chin często nie mają bezpośredniego wpływu na rynki, aczkolwiek tworzą ważny punkt odniesienia do analiz, w jakim stanie jest globalna gospodarka. Dobre odczyty z państwa środka pomagają zatem złotówce, gdyż tworzą klimat bardziej przychylny ryzykownym inwestycjom.
Z tego samego kraju nadeszła również informacja, że chińska agencja ratingowa Dagong obniżyła rating kredytowy USA. Nie jest to ruch, który zachwieje rynkami, ale jest to czytelne ostrzeżenie od największego wierzyciela. Dla przypomnienienia, państwo środka posiada co 9. amerykańską obligację długoterminową.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN testuje górne ograniczenie trójkąta spadkowego, jednakże kolejne wybicia okazały się fałszywe. Najbliższym oporem są okolice 4,1700 czyli linia łącząca maksima lokalne od września, gdyby ten poziom został przebity to kolejnym oporem jest poziom 4,2350 będący maksimum ostatnich tygodni. Najbliższe wsparcie to minima po decyzji o niewstrzymywaniu QE3 na poziomie 4,1550.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN podobnie jak EUR/PLN porusza się w ramach szerokiej formacji spadkowej i tu również można mówić o trójkącie spadkowym. Wsparciem dotychczas był poziom 3,3700 czyli minima po ostatniej decyzji FED-u, jednakże jeżeli potwierdzi się wybicie to kolejnym wsparciem jest linia łącząca minima sierpnia i września na poziomie 3,3550. Oporem jest poziom 3,3800 czyli linia łącząca maksima października, a dalej ograniczenie szerszej formacji na poziomie 3,4350.
USD/PLN
Kurs USD/PLN porusza się obecnie w wąskim krótkoterminowym trendzie spadkowym. Po wybiciu z konsolidacji w dół wsparciem jest poziom 3,0700 czyli minima ostatniej decyzji FED, jeżeli by doszło do przebicia tego poziomu najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 3.0250. W przypadku przebicia oporu będącego górnym ograniczeniem formacji na poziomie 3,0900 nowym oporem będzie poziom 3,1400 czyli ostatnie maksima lokalne.
GBP/PLN
Na wykresie GBP/PLN tworzy się krótkoterminowy trend spadkowy wewnątrz szerszej formacji. W przypadku przebicia górnego ograniczenia tego ruchu w górę na poziomie 4,9300 nowym oporem są okolice poziomu 5,0300, czyli linia łącząca maksima września i października. Dla dalszego ruchu w dół wsparciem są okolice poziomu 4.9000, gdzie przebiega linia łącząca minima końca sierpnia i września.