Komentarz walutowy z dnia 20.11.2013
Wtorek upływał pod znakiem spekulacji o odejściu z rządu w ramach rekonstrukcji nie tylko ministrów odpowiedzialnych za sport i edukację, ale również za finanse. To najprawdopodobniej najważniejsze oprócz premiera stanowisko dla rynków walutowych w polskim rządzie. Jest również teoria, że plotki te wypłynęły teraz, by zbić cenę obligacji na rynku przed planowanym ich wykupem. W tle tych wydarzeń opublikowano lepszy od oczekiwań odczyt sentymentu ekonomicznego w Niemczech.
Wczoraj poznaliśmy wartość indeksów instytutu ZEW (Centre for European Economic Research). Sentyment ekonomiczny osiągnął 54,6 pkt. Obserwatorzy spodziewali się poprawy od ostatniego miesiąca, ale nie aż tak dużej. Odczyt ten był początkiem kolejnego już ruchu umacniającego euro względem dolara, jak również jednym z powodów, dlaczego polski złoty kolejny dzień był silny mimo wzrostu rentowności na obligacjach. Indeks ten jest uważany za ważny element w przewidywaniu kondycji niemieckiej gospodarki, zatem jego poprawa z pewnością cieszy. Instytut prezentuje również wskaźniki dla całej UE, jednakże nie są one tak istotne dla rynków.
We wczorajszym komentarzu pisaliśmy o braku wpływu rekonstrukcji rządu na rynki walutowe. Opinia ta miała jedno zastrzeżenie: tak długo, jak nie dojdzie do zmiany w resortach gospodarczych. Mówi się obecnie dużo o zmianie na fotelu Ministra Finansów. Powodem są jego wypowiedzi, o tym, że nie zamierza pełnić tej funkcji trzecią kadencję oraz o potrzebach głębokiej odnowy rządu. Kto miałby zastąpić Jacka Rostkowskiego? Jak zawsze w takiej sytuacji giełda nazwisk jest długa. Dariusz Rosati? Janusz Lewandowski? A może Bogusław Grabowski? Zmiana ta wydaje się obecnie coraz bardziej prawdopodobna. Efektem tego jest delikatna wyprzedaż polskich obligacji. W rezultacie, pomimo umacniania się euro do dolara, złoty nie umacniał się wczoraj dalej do głównych walut, gdyż inwestorzy wycofywali z rynku obligacji.
Polski złoty miał wczoraj dużo szczęścia, gdyż spekulacje o zmianie ministra finansów, które zawsze budzą niepokój na rynku zbiegły się z komunikatem z OECD. Podniósł on prognozę wzrostu gospodarczego na ten rok do 1,4% z przewidywanych wcześniej 0,9% oraz co ważniejsze na przyszły rok z 2,2% do 2,7%. To dobry sygnał tym bardziej, że domknięcie budżetu na przyszły rok wymaga sporego wzrostu gospodarczego.
Termin pojawienia się plotek o odejściu Jacka Rostkowskiego ze stanowiska nie był przypadkowy. Na dzisiaj planowany jest skup obligacji z rynku. Ponieważ informacje o jego odejściu spowodowały wzrost rentowności, Ministerstwo Finansów powinno zaoszczędzić na ich wykupie.
Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:
• 14:30 USA – inflacja oraz sprzedaż detaliczna,
• 16:30 USA – zapasy ropy.
EUR/PLN
Kurs EUR/PLN po wielokrotnym testowaniu poziomu 4,1550 wybił się ku górze, odbił się od linii oporu i ponownie zawracał wzdłuż linii oporu. Wspomnianym opór znajdujący się obecnie na 4,1800 został wczoraj przebity, natomiast po jego przebiciu kolejnym oporem jest jednocześnie linia łącząca maksima ostatnich tygodni oraz maksimum przełomu września i października, czyli poziom 4,2350. Gdyby kontynuowany był ruch w dół, kurs powinien testować poziomy 4,1550, czyli minima lokalne września.
CHF/PLN
Kurs CHF/PLN porusza się w krótkoterminowym trendzie wzrostowym. Ku radości kredytobiorców frankowych testuje najbliższe wsparcie, czyli poziom 3,3800, gdzie przebiega linia łącząca minima ostatnich tygodni. Po jego przebiciu następnym wsparciem jest 3,3650, czyli pięciomiesięczne minima lokalne. Najbliższym oporem są okolice poziomu 3,4250, gdzie przebiega górne ograniczenie formacji wzrostowej.
USD/PLN
Kurs USD/PLN podążał dynamicznie w górę napędzany kolejnymi umocnieniami dolara względem euro. Obecnie ze względu na korektę na głównej parze walutowej kurs zbliżył się do ważnego minimum. Wsparciem są testowane obecnie okolice 3,0700-3,0800, gdzie znajdują się wspomniane ważne minima lokalne, a po ich przebiciu najprawdopodobniej zobaczymy ruch w kierunku minimów października czyli 3,0200. Oporem są okolice 3,1400-3,1450, gdzie znajdują się maksima kursowe korekt w ostatnim ruchu spadkowym oraz ostatnie maksimum lokalne.
GBP/PLN
Kurs GBP/PLN utworzył stromy trend wzrostowy, jednakże po odrobieniu spadków z października przeszedł ponownie w trend spadkowy. Dla ewentualnego ruchu w górę najbliższym oporem jest poziom 5,0000, czyli linia łącząc ostatnie maksima kursowe. Dla ruchu w dół następnym wsparciem są już kilkukrotnie testowane okolice 4,9700, czyli poziom, od którego odbił się obecny ruch.